"Content Mafia" w III.RP
Mafia treści, dziś lepiej znana wielu internautom, jako MAFIAA skutecznie naciska na obecny rząd III.RP. jak poinformowało CIR w poniedziałek 23-stycznia 2012 premier spotka się z ministrami ws. międzynarodowego porozumienie ACTA. w spotkaniu poza samym Donaldem Tuskiem i ministrem Michałem Bonim wezmą także udział szefowie MSZ i Ministerstwa Kultury. w związku z powyższym w internecie natychmiast zawrzało i pojawiły się zapowiedzi masowych protestów przeciwko totalitarnym zapędom globalnych korporacji, a jest się czego obawiać:
w zawiązku z tym jako lokalny bloger chciałem podpowiedzieć innym użytkownikom MMPulawy, co mogą zrobić by uratować resztki prywatności w sieci:
1. Weź udział w wydarzeniu https://www.facebook.com/events/301294013254264/
2. Powiadom znajomych
3. Dołącz do strony http://www.facebook.com/NIEdlaACTA
4. Podpisz petycję:
http://www.petycjeonline.pl/petycja/nie-dla-acta-nie-zgadzam-na-podpisanie-umowy-miedzynarodowej/608
5. Zadaj pytania dziennikarzom i politykom np. wyślij mail do parlamentarzystów. Lista posłów wg. okręgów wyborczych: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/poslowie_okregi.xsp lub http://sejmometr.pl/poslowie
np. zapytajcie Włodzimierza Karpińskiego, który jest obecnie wiceministrem administracji i cyfryzacji w rządzie Tuska - na pewno jest kompetentny i może nawet raczy odpowiedzieć ;))) 
źródło: Lublin LUW, foto Lublin LUW
PS.
info dla do wyborców PO - Boni: Polska MOŻE nie podpisać ACTA 26 stycznia - głosowaliście na liberałów, a MOŻE wybraliście totalitarnych globalistów. fakt, że są korporacyjnymi faszystami... brukselskimi, był zapewne Wam znany już dawno ;)))
przy okazji polecam - książkę Lawrence Lessig pod znamiennym tytułem „Wolna Kultura" udostępnioną na prawach Creative Commons, czyli m.in. wolno kopiować, rozprowadzać, przedstawiać i wykonywać objęty prawem autorskim utwór oraz opracowane na jego podstawie utwory zależne pod warunkiem, że zostanie przywołane nazwisko autora pierwowzoru. jest on dowodem na to, że można udostępnić w internecie utwór do dalszej dowolnej obróbki oraz jednocześnie zarabiać na sprzedaży jego materialnego nośnika. w Polsce książka została wydana przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, ale próżno szukać tej książki czy choćby informacji o niej na stronach wydawnictwa. Jest ona dostępna na prywatnym serwerze.




Kontakt:
A w Lublinie w środę
A w Lublinie w środę Manifestacja przeciw ACTA
i bardzo dobrze :)))
@Paweł Buczkowski:nie można dopuścić, żeby bankruci POlityczni zbierali "punkty prestiżu" w drodze do "globalnych stołków" NASZYM KOSZTEM.
Stanisław Michalkiewicz o "kneblu zwanym ACTA"
http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/49508,st-michalkiewicz-logofagowie...
<<
Zastanówmy się chwilę, co to właściwie jest, ta „własność intelektualna”, dla ochrony której trzeba poddać internet kontroli naszych okupantów? Przedmiotem własności intelektualnej są niewątpliwie odkrycia naukowe, utwory literackie i wynalazki. Ale one są chronione i jak dotąd – skutecznie przy pomocy znanych od lat instrumentów w postaci patentów i penalizacji plagiatów. W naszym nieszczęśliwym kraju, gdzie prawie nic nie dzieje się naprawdę, ochrona ta może i jest nieskuteczna, ale to nie powód, by milionom ludzi odbierać wolność słowa.
<<
- polecam - warto to przeczytać, zamiast np. słuchać w tvNIE opowieści Hołdysa... że piractwo "spowodowało" jego rzekome straty oceniane (przez tego "artystę" oczywiście ;))) na 1.3 mln$...
ACTA - jednoznaczne argumenty PRZECIW:
ACTA uprawnia dostawcę internetu do odcięcia ci dostępu do Sieci i wypowiedzenia umowy w przypadku PODEJRZENIA, że łamiesz prawa autorskie. Tracisz prawo o odszkodowania. Nie masz możliwości się bronić. Po prostu jest arbitralna decyzja, a zarzutów nawet nie ma potrzeby udowadniać. Stąd ACTA łamie fundamentalną zasadę prawa: domniemanie niewinności. ACTA uprawnia dostawcę internetu do uznania ciebie za winnego bez żadnych dowodów, procesu itp.
ACTA przerzuca całą odpowiedzialność za piractwo na dostawców internetu. To jest mniej więcej tak jakby karać producentów noży za to, że ktoś wyprodukowanym przez nich nożem kogoś zabił i to karać bez procesu i udowadniania, że jakiekolwiek morderstwo faktycznie miało miejsce. Oczywisty absurd.
ACTA nie bierze wcale pod uwagę praw klientów. To akt jednostronny, dbający tylko o interesy koncernów.
Prawo autorskie w ogóle, a ACTA w szczególności nie chroni interesów autorów. Indywidualni twórcy bowiem nie mają najmniejszej szansy w sporze sądowym z koncernami. Głośna była swego czasu sprawa, gdy Timbaland ukradł utwór muzykowi sceny C64 podpisującemu się nickiem Tempest/Damage. Scenowiec nie miał po prostu pieniędzy na trudny i zawikłany proces o naruszenie praw autorskich i na odpowiednio biegłego w tych sprawach prawnika, stąd jawne złodziejstwo pozostało bezkarne. Dlaczego? Bo za Timbalandem stał potężny koncern, który z użyciem wszelkich sposobów i środków chroniłby kurę znoszącą złote jaja. Oto prawo autorskie w praktyce. Czy ACTA coś w tym zmieni? Nie, nie zmieni.
Rząd twierdzi, że negocjacje w sprawie ACTA były od początku jawne. Nie były i nie ma żadnej relacji z nich. Nie uczestniczyły w nich żadne inne strony poza ściśle wyselekcjonowanymi. ACTA zostały upublicznione już po wynegocjowaniu.
Unia Europejska nie miała żadnego wpływu na ACTA. Przedstawiciele UE nie uczestniczyli w negocjacjach. Tym bardziej Polska. Samo to wzbudza wątpliwości.
Nie było żadnych konsultacji społecznych w sprawie ACTA w Polsce. Informacja o planowanym podpisaniu ACTA trafiła do ministerstw na końcu kadencji i została najpewniej przeoczona. Nie dano realnej możliwości dyskusji.
NIE MA PODSTAW BY TWIERDZIĆ, że nie istnieje zagrożenie mechanizmem, pozwalającym na długotrwałe zablokowanie kogokolwiek, wobec kogo są JEDYNIE podejrzenia. wszak sądy "bolandyjskie" się nie śpieszą i ten sposób izolowania od Sieci np. osób, krytykujących rząd byłby baaaaardzo kuszący. - tak właśnie ACTA może posłużyć jako narzędzie cenzury politycznej.
"godziemba", napisałeś:
@godziemba:"ACTA uprawnia dostawcę internetu do odcięcia ci dostępu do Sieci i wypowiedzenia umowy w przypadku PODEJRZENIA, że łamiesz prawa autorskie"
Wskaz proszę, który artyku parafowanej praz polske umowy,ł daje takie uprawnienia i przytocz dokładną treść tego artykułu, aby bie było żadnych wątpliwości ;-)
stosowanie "szybkich i skutecznych środków tymczasowych"
@Gruby:jest moim zdaniem najgorszą rzeczą. nakazanie stronom traktatu procedur zabezpieczających (art. 12 ACTA), dających prawo "organom sądowym" (czyli może to być np. 1 sędzia zatwierdzający wniosek policji na posiedzeniu niejawnym) do stosowania "szybkich i skutecznych środków tymczasowych" uniemożliwiających "jakiekolwiek" naruszanie "własności intelektualnej" bez prawa do obrony strony podejrzanej....
Ma to również zastosowanie do "środowiska cyfrowego" (art. 27 ACTA). np. będzie można oskarżyć firmę o naruszanie znaku towarowego i na tej podstawie uzyskać nakaz dla właściciela hostingu zablokowania jej strony - nawet jeśli oskarżenie będzie wyssane z palca (np. oparte na lekkim podobieństwie nazwy). można także będzie uzyskać nakaz dla dostawcy Internetu w sprawie odcięcia użytkownika, który wymienia pliki przez P2P, a nawet tylko ściąga coś z Chomika czy Rapidshare. - oczywiście sama umowa ACTA jeszcze do tego podstaw nie daje, ale jeśli zostanie ratyfikowana, to wkrótce nastąpi przystosowanie prawa krajowego, np. ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną (zapewne już gotowa).
- jeśli wprowadzi się regulacje wymagane przez art. 12 i 27 ACTA, to policja będzie wpadać na chatę i rekwirować sprzęt znacznie częściej - również w celu zastosowania "szybkich i skutecznych środków tymczasowych". np. w przypadku nieformalnego, ale wyraźnego ostracyzmu wobec łamaczy kłamstwa smoleńskiego grozi to wirtualną masakrą blogerów śledczych - OBECNIE GŁÓWNEGO NIEZALEŻNEGO i DOCIEKLIWEGO FILARU SPRAWIEDLIWOŚCI w "bolandii"...
Tusk także może być ofiarą ACTA ;)))
zgłośmy POdróbki do ACTA!
to że Donald Tusk tylko udaje polskiego premiera, już wiemy...
teraz Polacy muszą odpowiednio do okoliczności zareagować ;)))
ACTA a gospodarka żywnościowa
http://www.eioba.pl/a/3lc9/acta-a-swiatowa-zywnosc
W kontrolowanych przez koncerny mediach kłamliwie wmawia się mieszkańcom naszego kraju, że ACTA to jedynie walka z piractwem w Internecie.
Dlatego wiele ludzi nie związanych z Internetem uważa, że całe zamieszanie to jakaś pomyłka. Myślą sobie jedynie, że „banda złodziei chce chronić swoje prawo do złodziejstwa”. Jednakże Acta jest dokumentem mówiącym o wszystkich występujących przypadkach łamania praw autorskich w całej światowej gospodarce. Nikt nie wychodziłby na ulice, gdyby chodziło jedynie o ochronę praw autorskich. W ACTA jest mowa o ochronie praw autorskich i dóbr, towarów i znaków podobnych. Podobnych, to nie znaczy identycznych, ukradzionych, lub skopiowanych. Cały Internet huczy już o upadku leków zastępczych, które są w składzie, nazwie i opakowaniu podobne do leków oryginalnych.
W podobnym duchu ACTA będzie prawdopodobnie wpływało na światowy dostęp do nasion, a co za tym idzie do żywności. Budzi się we mnie uzasadniona obawa, że porozumienie to znacznie ułatwi wprowadzenie w życie monopolu żywnościowego największych na świecie producentów nasion, dodatków do żywności, suplementów diety itp. Chodzi tu o firmy Monsanto i Bayer, które już od kilku lat nie kryją się ze swoimi dążeniami do przejęcia władzy nad globalną żywnością.
Co się działo przed ACTA?
Nie będę się dokładne zagłębiać tutaj w historie tych firm, ponieważ ta wiedza jest dostępna (jeszcze) w Internecie. Wszystko na YOUTUBE – Filmy „Życie wymyka się spod kontroli” „Świat wg Monsanto” Wykład dr Ratha o kartelach farmaceutycznych, i „Food INC” dostępny na YOUTUBE pod polskim tutyłem „ Korporacje a żywność”.
W skrócie ujmę to tak. Firmy te do tej pory zbierały patenty na najbardziej popularne na ziemi nasiona. Patent powstawał w wyniku nieznacznej modyfikacji genetycznej. Wprowadzano małą zmianę genetyczną do soi, ryżu, kukurydzy i ją patentowano. Patentowano oczywiście swoją odmianę. Opatentowano również już i trzodę chlewną, gdzie jak podają genetycy świnia firmy Bayer w 99% genetycznie pokrywa się ze wszystkimi świniami świata. Kiedy już w 2008 albo 2009 oglądałam film o patentowaniu świń byłam przerażona, ponieważ już wtedy mówiono, że 70% świń na całym świecie posiada to samo DNA co świnia firmy Bayer. Ze strachem w oczach rolnicy z całego świata mówili o ogromnym zagrożeniu nieuprawnionego przejęcia ich wieloletnich hodowli. Po zdobyciu patentu firma Bayer automatycznie staje się właścicielem 70% wszystkich świń na świecie. Ten sam współczynnik podobieństwa dotyczy wszystkich opatentowanych przez nich roślin.
Ale im nie chodzi o jakiś tam procent. Chcą zgarnąć wszystko.
Jak chronią swoje patenty?
W tej chwili tylko przez sądy. Ścigają każdego rolnika u którego wykryto choćby jedno ich ziarno. Ścigają mając świadomość, że ziarna się rozsiewają bez wiedzy rolnika. Wystarczy jedno pole obsiane kukurydzą Monsanto, a wszystkie pola kukurydzy wokół będą w jakimś tam stopniu zainfekowane kukurydzą Monsanto. Nie mają w tym litości. Powoli wykańczają wszystkich rolników, którzy chcą uprawiać bez współpracy z Monsanto. Zniszczyli (i niszczą nadal) wolnych rolników w Kanadzie, USA. Niszczą różnorodność Meksykańskiej kukurydzy, uprawy ryżu i bawełny w Indiach. Tylko to się dzieje powoli. Jak dla nich zbyt powoli.
Dlatego potrzebują ACTA z zapisem o produktach podobnych.
Mając patent na świnię, kukurydzę, soję, ryż i wiele innych będą mogli zniszczyć bez sądu wszystkich za nielegalne produkowanie produktów podobnych do ich już opatentowanych. W tym tkwi szkopuł. W PODOBIEŃSTWIE zapisanym w ACTA. Wszystkie rośliny genetycznie są zbliżone, lub identyczne z opatentowanymi roślinami przez firmę Monsanto i Bayer. Wszystkie. Po wprowadzeniu ACTA w każdym Państwie, które podpisało ten dokument te dwie firmy będą mogły bez sądów wywołać wojnę z każdym rolnikiem, każdym producentem nasion, z każdym hodowcą trzody chlewnej.
I to tylko dlatego, że produkt firmy Monsanto i Bayer chroniony prawem ACTA będzie podobny do wszystkiego co stworzyła natura.
Możemy sobie tylko wyobrazić jakich konsekwencji możemy się spodziewać, gdy te firmy rozpętają wojnę ze światową żywnością. Najedzone będą chodziły tylko te Państwa, które wymuszą na swoich obywatelach płacenie wysokich koncesji (opłat licencyjnych) tym firmom. Po ACTA żaden sąd ich nie powstrzyma.
dane internautów miały być przekazywane prywatnym organizacjom
http://niezalezna.pl/24471-chciano-nam-zgotowac-cos-gorszego-niz-acta
<<
Porozumienie mówiło, że „uprawniony identyfikuje oraz rozpoznaje naruszenie praw własności intelektualnej. "Uprawnionym", według porozumienia, miały być organizacje zarządzania zbiorowego. To oznaczałoby, że bez ograniczeń mogłyby one zbierać informacje o tym, co internauci robią w sieci - informuje TVN24.pl.
Do pracy nad skandalicznym projektem nie zaproszono Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
<<
- wykaz "podejrzanych" internautów sporządzany przez dostawcę internetu, na życzenie ABW, CBŚ, ADL itp... przecież to demaskuje obecnie rządzących, jako potencjalnych zamordystów i satrapów.. albo globalne marionetki :(((