Dobrze, że nie ominął Pulaw, chyba nie miał wyjścia, pisali, że sam płynie a tu łódź silnikowa z obstawą, zatrzymał się 5 minut tylko, powiedział pare słów ale puławiacy go z entuzjazmem nie przyjęli, gdyby nie ja to nikt by mu do widzenia nie powiedział, był przy bulwarze od 12.10 do 12.19...