Na wybór starosty mamy mniejszy wpływ niż na wybór np marszałka sejmu czy senatu, w odróżnieniu od wyboru prezydenta, wójta czy burmistrza.
Mamy wpływ i to nie za duży na wybór radnych powiatowych a kogo oni osadzą na stanowisku starosty to już zupełnie coś innego - zależy od koalicji, układów itp.
kiepski interes chce nabyć pan starosta: "Chcę, żeby firma przynosiła 200 tys. zysku rocznie, miała kontrakty podpisane na 10 lat o wartości 10 milionów, no i drobiazg, chcę kupić ją za 1 milion" - milion za firmę dającą 200 tys zysku rocznie?
Ja bym nie chciał.