dobrze powiedziane :"W Puławach jest inaczej, przedszkolaków wpycha się na siłę do szkół łamiąc prawo". Jak tak małe dzieci można pchać w ten motłoch, przepychanki, gwar. One potrzebują spokoju, zabawek, ciszy. Pierwszoklasiści są zagubieni, przestraszeni i zdezorientowanie, gdy stają w murach...
...łatwo się podejmuje decyzje, siedząc za biurkiem! Nawet nie macie odwagi porozmawiać, wytłumaczyć... Popatrzcie tym ludziom w oczy i przyznajcie, że jesteście bezduszni, zadufani w sobie i g*** was obchodzi los innych.
BRAK SŁÓW !!!