Ja dojeżdżam do pracy 60 km w jedną stronę dziennie. Pracuję również w jednostce publicznej, nikt mi nie kupił samochodu - muszę jeździć swoim. Na delegację jak mnie wysyłano, to miałem możliwość jechać komunikacją publiczną, lub samemu zapłacić za paliwo. A prezydent dostanie limuzynę wartą 100'...