w sumie mogłabym moją odpowiedź ograniczyc do jednego zdania "Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam- "nie jestes atrakcyjnym klientem DLA ZIELONEJ".
Za robienie zakupów nikt ci płacic nie każe, jedynie za kiszenie samochodu na parkingu i masz rację - to nie lata 80te, sprawa tyczy się własnosci...