się jak rzep ogona psiego. Ale nawet przyjmując Twoje biadolenie to i tak widać gołym okiem, że p. wiceprezydent słabo odrobiła lekcje odnosząc porażkę w 2009 roku i repetując nic się nie nauczyła dlatego znów powtarza klasę odnosząc porażkę w 2011 roku. I to jest fakt i może do tego się odnieś, a...
za to Ty wybierasz tylko to co Ci wygodne i insynuujesz.. Bardzo PRAWDOPODOBNE, graniczące z pewnością jest to, ża p. wiceprezydent nie potrafiła przez prawie 3 lata odpowiednio przygotować się do propozycji zmian bazując na tym, że tylko ona ma rację. Dlatego poniosła kolejną porażkę