Turyści korzystający w sobotę z promu na Wiśle między Kazimierzem i Janowcem zauważyli, że obsługa statku może być pod wpływem alkoholu. Ktoś zadzwonił na policję.
Łączący brzegi Kazimierza i Janowca prom został w okresie zimowym całkowicie zmodernizowany. To była konieczność, bo chętnych do przeprawy nie brakowało, tylko wysłużony prom zwyczajnie nie dawał rady.
Nawet przez kilka miesięcy busy należące do firmy, której dyrektorem jest przewodniczący rady gminy Janowiec mogły nie płacić za wszystkie przejazdy gminnym promem.