Prawie każdy zna uliczki i przytulne knajpki w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. W porównaniu z tym miasteczkiem Puławy są najczęściej pomijane przez turystów i przejezdnych. A przecież u nas także jest dużo ciekawych miejsc do zwiedzania, a i posilić się jest gdzie.
W wielu artykułach związanych z dietami nie ma mowy o sposobie czy kulturze jedzenia. Ten felieton jest tego namiastką - pisze Lucjan Mieczysław Parfianowicz.