Żyrzyn: Orlik juz otwarty, można grać do woli
Otwarciu kompleksu towarzyszyła deszczowa pogoda. Ale dla nikogo nie stanowiło to przeszkody. –Budowę tego obiektu rozpoczęliśmy z myślą o najmłodszych mieszkańcach naszej gminy – powiedział otwierając uroczystość Andrzej Bujek, wójt gminy Żyrzyn. – To na ich ręce w dniu 1 czerwca, w którym wszyscy obchodzimy Światowy Dzień Dziecka, przekazujemy nowoczesny obiekt, na którym będą mogły cieszyć się z uprawiania sportu w bezpiecznych warunkach.
Oprócz lokalnych władz na otwarciu pojawili się też samorządowcy z sąsiednich gmin powiatu puławskiego. Byli m.in. wójt Kurowa Stanisław Wójcicki i burmistrz Nałęczowa Andrzej Ćwiek. Obaj nie mają jeszcze u siebie „Orlików”. – I nie szykujemy się do budowy – mówi Stanisław Wójcicki. – W tej chwili remontujemy stadion Garbarni, a poza tym mamy sztuczne boiska przy szkole.
Impreza połączona była z Dniem Dziecka. Z tej okazji odbywały się konkursy, gry i zabawy. Występowały też dzieci z przedszkola w Żyrzynie oraz młodzież z zespołu Awans Dance działającego przy Uczniowskim Klubie Sportowym Awans. Na koniec rozegrano turniej piłki nożnej drużyn dziecięcych.
Gmina Żyrzyn jako pierwsza w powiecie puławskim dostała pieniądze na budowę Orlika. Początkowo wykonanie kompleksu miało kosztować ok. miliona złotych. Gminy miały wyłożyć z tego tylko 330 tys. zł. Ale szybko okazało się, że były to tylko pobożne życzenia rządu Donalda Tuska. W sumie żyrzyński samorząd dołożył do tej inwestycji z własnego budżetu 846 tys. złotych. A jej całkowity koszt zamknął się w kwocie przekraczającej 1,5 mln zł.
Mimo tego rząd jest przekonany, że Orliki to bardzo dobry pomysł. – To najtańszy sposób na ochronę zdrowia naszych dzieci – uważa Mirosław Drzewiecki, minister sportu i turystyki, który gościł ostatnio na Lubelszczyźnie. – Orliki są oblężone od rana do nocy.
Drzewiecki rozwiał przy okazji wszelkie wątpliwości dotyczące dalszego funkcjonowania boisk. – Nie wierzcie szaleńcom z PiS-u – tak minister odniósł się do pytania, czy Orliki nie będą w przyszłości sprywatyzowane. – Nie ma mowy. Żaden obiekt nie zostanie skomercjalizowany. Wszystkie zostaną w rękach ich obecnych właścicieli, czyli szkół i gmin.



























Kontakt: