Znowu potężny korek na drodze z Puław do Kazimierza
Gehenna zaczynała się już przy "Cienistej", bo przecież na wysokości "Mokradek" znajduje się pierwsza sygnalizacja świetlna.
Niestety po szczęśliwym pokonaniu tej przeszkody czekała na kierowców następna "przygoda" - kilkudziesięciominutowy postój w korku, który swój początek miał koło cmentarza, a kończył się przy następnej sygnalizacji, a więc w pobliżu pętli autobusowej, koło stacji LPG. Ileż to metrów, może kilometrów??
Tych korków można byłoby uniknąć, gdyby na te parę godzin sygnalizację świetlną zastąpić osobami, które kierowałyby ruchem. Dlaczego? Chociażby po to, by zaoszczędzić czas "zielonego światła", które często "na pusto" umożliwiało przejazd autom jadącym od strony Kazimierza Dolnego. A było ich o tej porze niewiele i ruch odbywał się na bieżąco.
Szkoda, że nie ma w tym mieście nikogo, kto mógłby się odważyć podjąć jakieś decyzje w tej sprawie. Nie reaguje policja, choć ta pewnie ma inne ważniejsze zajęcia na czas festiwalu, ale nie reagują także drogowcy i ci, którzy są odpowiedzialni za przedłużający się, co by nie mówić, remont trasy na Kazimierz Dolny - Puławy.
I nie ma mocnych na polską rzeczywistość komunikacyjną, no może tylko motocykliści jakoś sobie radzą. Więc chyba czas przesiąść się na jednoślady?



























Kontakt:
inaczej jechac..?
nie lepiej pojechac na konskowole a pozniej na celejow ? nie szybciej bedzie objechac korki?
nie do końca sprawdzona
nie do końca sprawdzona informacja, gdyż po południu drogowcy kierowali ruchem na ul. Kilińskiego
W południe...
W momencie kiedy powstawał ten news była to informacja pewna. Popołudniu i wczesnym wieczorem faktycznie pojawili się panowie kierujący ruchem. Co do objazdu przez Celejów niestety nie wszyscy go znają więc stoją w korku.