Znowu padają ptaki na Skwerze Niepodległości w Puławach
Jak relacjonują świadkowie niektóre gawrony i kawki były bardzo ospałe. Nie potrafiły wzbić się w powietrze po zbliżeniu się do nich człowieka. Ludzie znajdowali też martwe ptaki.
Sprawą zajął Powiatowy Inspektorat Weterynarii. – Zabraliśmy ze sobą 14 ptaków. 10 z nich udało się już wyleczyć. Próbki czterech martwych sztuk zostały przewiezione do zbadania w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Lublinie – informuje lekarz dyżurny Wiesław Gąsior z PIW w Puławach.
Zdaniem lekarzy najprawdopodobniej doszło do zatrucia ptaków. Na pewno zaś przyczyną dziwnego zachowania nie jest ptasia grypa.
Wzdłuż Skweru Niepodległości znajdują się chodniki i parkingi na których stoi mnóstwo samochodów. Liczna populacja gawronów i kawek może więc komuś przeszkadzać. Dlatego sprawą zajmie się policja. – Będziemy prowadzić czynności wyjaśniające w tej sprawie. Najpierw poczekamy jednak na opinię potwierdzającą że rzeczywiście doszło do zatrucia – zapowiada Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.
W październiku ubiegłego roku doszło do podobnej sytuacji. Wtedy jednak w ciągu jednej doby padło aż kilkaset ptaków. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że zatruły się ziarnem nasączonym środkiem owadobójczym. Wówczas nie udało się jednak znaleźć osób, które mogły przyczynić się do zatrucia ptaków i policja umorzyła postępowanie.


























Kontakt: