drukuj

Złodzieje grasują, a miejskie kamery znowu ślepe

Kategorie: Tagi:
Ulica Kołłątaja

Kamera umieszczona na wieżowcu przy ul. Kołłątaja (w kółku) mogła zarejestrować złodziei. Ale nie działała…

To już chyba tradycja, że puławski monitoring kiedy potrzeba, to nie działa. Tym razem dzięki kamerze na osiedlu Kołłątaja można było złapać złodziei, którzy jednej nocy okradli z kołpaków kilkanaście samochodów. Ale kamera nie działa…

Złodzieje ukradli kołpaki z samochodów dwa tygodnie temu. – Dostaliśmy zgłoszenia od 16 właścicieli samochodów z osiedla Kołłątaja. Udało nam się odnaleźć dwa komplety kołpaków, które czekają na swoich właścicieli – informuje Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.

 

Ale policja o kradzieży sama nas nie poinformowała. Wysłała tylko zdjęcia kołpaków, które udało się odzyskać. – Nie zrobiliśmy tego, bo trwają działania operacyjno-dochodzeniowe mające na celu ujęcie sprawców – tłumaczy Marcin Koper.

 

Być może jednak policja nie chciała informować o sprawie, żeby nie wyszło na jaw że kamera monitoringu na osiedlu Kołłątaja nie działa. – O tym, że kamera nie działa, dowiedziałem się całkiem przypadkiem. Na ulicy zaczepił mnie jeden z mieszkańców osiedla, którego samochód został właśnie okradziony – opowiada miejski radny Sławomir Seredyn. – Byłem zaskoczony informacją o zepsutej kamerze. W najbliższym czasie złożę interpelację w tej sprawie do prezydenta – dodaje.

 

Okazuje się, że nie tylko ta jedna kamera w tej chwili w mieście nie działa. – Około dwóch tygodni temu zgłosiliśmy do Urzędu Miasta, że połowa kamer nie funkcjonuje. My je tylko wykorzystujemy w swojej pracy. To Urząd Miasta posiada podpisaną umowę z serwisantem, który zobligowany jest do usuwania usterek – tłumaczy Marcin Koper.

 

Już kilka godzin po naszym telefonie do urzędu, w komendzie policji odbyło się spotkanie przedstawicieli urzędu z policjantami.

 

– Nie wiem dokładnie ile kamer nie działa – twierdzi Sławomir Leszczyński, komendant Straży Miejskiej w Puławach. – Ale już wcześniej przekazaliśmy informacje o awarii firmie zajmującej się monitoringiem. Zostanie wykonane rozpoznanie w tej sprawie.

 

– To jakaś absurdalna sytuacja. Nie po to przeznaczaliśmy środki finansowe na kamery, żeby teraz były atrapami – komentuje Sławomir Seredyn.

 

To kolejny przypadek problemów z puławskim monitoringiem. Już kilkukrotnie pisaliśmy o przestojach w jego pracy. Kilka miesięcy temu policja nie mogła rejestrować zapisu z kamer, bo twarde dyski do tego wykorzystywane zostały zabrane przez prokuraturę do jednego z prowadzonych przez nią śledztw. Policja zapewnia, że w tej chwili obraz z wszystkich z kamer jest zapisywany i możliwy do odtworzenia.

 

Zdjęcia

  • Ulica Kołłątaja

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać