drukuj

Zgrzybiała staruszka

Rycina z XIX wieku

- Jak to możliwe, że Samotnia znów się sypie – poinformował nas Czytelnik. - Na ścianach pojawił się grzyb i odpada tynk, a przecież był oddany do użytku po niedawnym remoncie. Kto odpowiada za taki stan rzeczy i czy coś zrobi w tym przypadku?– pyta Czytelnik.

Sprawdziliśmy to, faktycznie w Willi Samotnia sypie się tynk, ściany wyglądają jakby zaatakował je grzyb. Na stronie internetowej Towarzystwa Przyjaciół Puław znaleźliśmy ogłoszenie o przetargu na remont z 27.07.2009r. Przetarg dotyczy wykonania modernizacji elewacji wieży oraz prace blacharskie. Całkowity koszt remontu obliczono na około 70.000 złotych. W następnym wpisie znajdujemy informacje o wygranym przetargu przez lubelską firmę budowlaną, której wartość inwestycji obliczono na sumę 50 000 złotych.

 

- Gdy wchodziliśmy w posiadanie Samotni, była ruderą, w którą trzeba było włożyć wiele wysiłków i pieniędzy, aby ją odbudować – opowiada Leszek Gorgol, prezes Towarzystwa Przyjaciół Puław. W latach 2000-2004 nastąpił przełom dla zabytkowego budynku, ponieważ została ostatecznie, gruntownie wyremontowana, ukończono w górnym i dolnym pomieszczeniu wieży, wewnątrz zbudowano nowe schody, barierki a na zewnątrz wybudowano wjazd, parking i chodniki. Od tamtej pory jest tu siedziba Towarzystwa, zaś na dole powstała kawiarnia, którą cechą charakterystyczną są organizowane w niej koncerty.

 

Do dnia dzisiejszego nie następowały żadne prace konserwacyjne. – w 2007 r. zauważyliśmy, że na elewacji pojawiły się zacieki a nawet złuszczenia farby – oznajmił Gorgol. Co spowodowało owe zacieki? Okazuje się, że budynek stoi na terenie gdzie najprawdopodobniej było bagno, dlatego woda podchodzi do niezaizolowanych fundamentów i wraz z zasoleniem powoduje wypaczenie tynku. – Dlatego poprosiliśmy o opinię mykologa, by napisał ekspertyzę, która jest podstawą do ubiegania się o pozwolenie na prace konserwacyjne w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Lublinie – odpowiada Gorgol.

 

Bowiem Willa Samotnia od 1980 roku jest wpisana do rejestru zabytków. Po uzyskaniu zgody od konserwatora, trzeba było zaprojektować i opisać szczegółowo prace jakie będą wykonywane, wtedy można było starać się o fundusze potrzebne do remontu. – Po przebrnięciu wszystkich procedur, które bagatela trwały 3 lata, uzyskaliśmy pieniądze i niezbędne pozwolenia. Teraz jesteśmy na etapie podpisywania umowy z firmą, która podjęła się prac konserwatorskich – relacjonuje.

 

W jakim zakresie będą przeprowadzane owe prace? Największym problemem jest zawilgocenie murów, dlatego postanowiono wykorzystać preparaty chemiczne, które będą wtłaczane pod ciśnieniem w mury oraz zabezpieczenie fundamentów masą bitumiczną. Inne prace będą związane z poprawą wyglądu budynku. – Zależy nam na doprowadzeniu wyglądu Samotni do stanu jakim cieszyła się w okresie swej świetności z dziewiętnastego wieku – zapowiada. Prace mają rozpocząć się już pod koniec sierpnia i mają potrwać miesiąc.

Współpraca: Daniel Krawczyk

Zdjęcia

  • Rycina z XIX wieku
  • Zgrzybiała staruszka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać