Zdobyliśmy wózek dla niepełnosprawnej Kamili
Anna Rudzińska pochodzi z Zabrza, a o problemie Kamili dowiedziała się podczas wizyty u rodziny mieszkającej koło Kraśnika. Tam przeczytała artykuł w Dzienniku Wschodnim.
– Chciałabym przekazać wózek dziewczynce. Moja córka Vanessa już z niego wyrosła i nie jest już nam potrzebny. Rozumiem sytuację tej rodziny, nam też kiedyś ukradziono wózek – mówi Anna Rudzińska. – Wózek jest do odebrania w każdej chwili – dodała.
W czwartek pojechaliśmy po wózek do Ludwinowa, gdzie czekał u rodziców pani Rudzińskiej. Przywieźliśmy go Kamili do Puław.
– Ogromnie się cieszę. Dziękuję wam za wszystko w imieniu córki. Bez waszej pomocy z pewnością bym tego wózka nie zdobyła. To wielka radość dla nas, będziemy mogły znowu wychodzić na spacery – nie kryje radości Anna Kołcz, mama niepełnosprawnej dziewczynki.
Pani Kołcz zadzwoniła też z podziękowaniami do Zabrza. – Jeszcze dziś pojedziemy na spacer – dodaje szczęśliwa do łez kobieta.
Wózek, który otrzymała dziewczynka będzie jej służył tymczasowo. Nadal można bowiem wpłacać pieniądze na konto, które zostało udostępnione dzięki Fundacji Osób Niepełnosprawnych PA-KT w Puławach. Mamy już pierwsze wpłaty od osób indywidualnych. Wcześniej tysiąc złotych przekazała też Galeria Zielona w Puławach.
– To moja mama nauczyła mnie tego, że należy dzielić się z innymi. Cieszę się, że mogłam pomóc tej dziewczynce – dodaje Anna Rudzińska. – Mam nadzieję, że kiedyś będziemy miały okazję spotkać się osobiście.
W maju państwo Kołcz z Puław otrzymali z NFZ wózek dla niepełnosprawnej 8 - letniej Kamili. Pod koniec lipca wózek został skradziony z klatki schodowej. Był granatowy, miał stalowoszary koszyk na zakupy. Skradziony sprzęt jest wart ok. 3 tys. zł. Rodziców Kamili nie stać na kupno nowego.

























Kontakt: