drukuj
W weekendy boisko w Puławach jest oblężone od świtu do nocy. Na zdjęciu: fragment sparingu Wisły z Avią
Utworzono: 24-02-2010, godz. 15.35,
Ostatnia aktualizacja: 24-02-2010, godz. 17.29
Zdjęcie 1 z 1
W weekendy boisko w Puławach jest oblężone od świtu do nocy. Na zdjęciu: fragment sparingu Wisły z Avią
Zdjęcie pochodzi z: Jak się w Puławach robi biznes na boisku


























Kontakt:
Co za bzdury !!!
Autor nie wie jak na czym polega robienie 'biznesu' a się wysila na eksperta. Wyjaśnię, jak zmierzyć czy jest 'biznes' czy nie: Od przychodów, czyli wpływów z najmu boiska, należy odjąć koszty związane z jego funkcjonowaniem (prąd, odśnieżanie, ubezpieczenie, konserwacja itd.) i wynik tego odejmowania przyrównać do wysokości inwestycji w takie boisko. Jak sądzę przy uwzględnieniu wszystkich kosztów zysk na przestrzeni roku nie występuje wcale, chociaż może się mylę, wypadałoby aby autor zgłębił temat. Przy koszcie boiska około 3 mln aby mówić o jakimkolwiek biznesie zysk musiałby być w wysokości 300 tys zł rocznie, co da 10% zwrotu z inwestycji, aby mówić o jakimś sensownym biznesie. Lokata w banku to 6%.