drukuj

Ulica Sienkiewicza

Zdjęcie Previous 2 z 2
Ulica Sienkiewicza autor: Sebastian Godziszewski Zdjęcie pochodzi z: Mickiewicza i Sienkiewicza: Jak się mieszka na literackich ulicach
  • Ulica Mickiewicza
  • Ulica Sienkiewicza

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
lioncat
lioncat śr., 2010-03-10 17:49

Irena Pilaszewska

Wielkie dzięki dla Pani, za zaszczepienie mi w 1970r chęci do nauki j. angielskiego, a później umożliwienie mi dalszej nauki tegoż języka w DK przy ul . Gdańskiej w latach kolejnych. Dzięki Pani, nie wiem czy Panią nazwać Panią Profesor ( jak nazywaliśmy wtedy nauczycieli ze szkół średnich ) czy Panią nauczycielką, ale język angielski opanowałem w stopniu wystarczającym dla podróży po świecie. Dziś mam 59 lat , 24 lata w pracy jako kierowca przewozów w transporcie międzynarodowym, także ADR i chyba dzięki Pani nie mam problemów z wypełnieniem różnych formularzy u odbiorców /granicach/ etc. 3 lata spędziłem w USA gdzie również pracowałem jako szoferak w firmie p. KOZAKA w New Jersey,a dzięki temu zarobiłem na wygodne "locum" w kraju.

Gruby
Gruby śr., 2010-03-10 19:55

Powiadomiłem panią Irenę o Twoim komentarzu.

@lioncat:

Pozdrowienia

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
truskawa
truskawa śr., 2010-03-10 21:38

Pamiętam jak Mickiewicza

koczyła sie górką - u zbiegu z ul. Kaniowczyków (XX lecia PRL) - która w zimie była wielką atrakcją dla dzieci z "dziewiatki". W chwili obecnej stoi w tym miejscu blok.

ermi
ermi śr., 2010-03-10 23:02

smutne,

bo obie ulice akurat są rzeczywiście jakby podzielone między domki i bloki - o to najgorsze co może być, szczególnie dla mieszkańców domków ( np sprzątanie po pupilkach wyprowadzonych z bloku a lubiących głównie furtkii trawnik przy domkach -przy spojrzeniu właścicieli na "dziobaka" (tzn. nos w dół i wzrok rozbiegany, czy nikt nie widzi ...)
Wbudowywanie bloków jako "plomby" jak np blok na rogu Mickiewicza i Reymonta, powoduje całkowite zatracenie charakteru danej ulicy. Uważam takie działanie za przejaw całkowitej indolencji , braku wyobraźni ( godzenie wody z ogniem) oraz myślenia rodem ze starej, proletariackiej epoki ("burżuje" z domków jako druga kategoria) ze strony odpowiedzialnych za ten stan urzędników ( ale oczywiście nikt takich nie znajdzie, bo odpowiedzialność za ten stan rzeczy jest strasznie u nas rozmyta)...