drukuj

Plakaty przekonują, że palenie marihuany nie zabija

Zdjęcie 1 z 1
Plakaty przekonują, że palenie marihuany nie zabija
Plakaty przekonują, że palenie marihuany nie zabija Fot. Archiwum autor: Dorota Awiorko-Klimek Zdjęcie pochodzi z: Wolne Konopie: Marihuana nie zabija, tylko alkohol, papierosy i leki
  • Plakaty przekonują, że palenie marihuany nie zabija

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:29

Nie wiem na co w tym

Nie wiem na co w tym przypadku czeka policja? Chyba na to, aż ćpuny zaczną sprzedawać trawkę waszym dzieciom. Zabawne jest to, że jedynie ćpuni znają jakieś wyniki badań usprawiedliwiające ich nałóg. Marihuana wbrew zapewnieniom narkomanów ma fizyczny wpływ na mózg. THC odkłada się w tkance mózgowej i upośledza niektóre funkcje mózgu, prowadząc do paranoi, fobii i wielu innych chorób. Linki:
http://www.szkodliwosc.osa.pl/wplyw-marihuany-na-mozg.html

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:24

Marihuana nie uzależnia Jest

Marihuana nie uzależnia

Jest to prawdą tylko do pewnego stopnia - a więc nieprawdą.

THC ma w czystej postaci niewielkie właściwości uzależniające fizycznie. Jednak uzależnienie psychiczne następuje szybciej niż w przypadku alkoholu. Co to znaczy? To znaczy, że kiedy przestajesz palić nie masz głodów ani delirium. Do ponownego sięgnięcia po narkotyk zmusza Cię psychika, a nie ciało.

O ile z uzależnienia fizycznego stosunkowo łatwo się wyzwolić (nawet przy opiatach i alkoholu wystarczy kilka dni tzw. detoksu by nieodczuwać dolegliwości fizycznych), o tyle uzależnienie psychiczne wymaga długotrwałej terapii. Głód psychiczny dużo trudniej przezwyciężyć, bo wspomagają go tzw. mechanizmy uzależnienia.

Po odstawieniu marihuany po długotrwałym paleniu pojawia się specyficzny zespół abstynencyjny: ciągłe rozdrażnienie, senność lub bezsenność, bóle głowy, utrata chęci życia, spadek aktywności życiowej, obniżenie nastroju, zaburzone odczuwanie przyjemności (seks jest mniej atrakcyjny, muzyka mniej fascynuje, filmy są nudniejsze). Trzeźwość staje się nie do zniesienia. W ten sposób uzależniony mózg woła o następną porcję THC.

Przy paleniu okazjonalnym objawy odstawienia są mniej zauważalne, gdyż organizm odtruwa się powoli. THC odkłada się w komórkach tłuszczowych (nie jest wypłukiwany przez płyny) i uwalnia z organizmu przez parę tygodni. Oznacza to, że jesteś pod wpływem słabych dawek narkotyku nawet parę tygodni po ostatnim paleniu. THC jest wykrywalne w organizmie człowieka do roku po zaprzestaniu palenia.

Jak wykazują testy na obecność narkotyków przeprowadzane wśród osób palących skuna - jest możliwe, że to, co uważamy za czystą trawkę bywa nasączane roztworem innego narkotyku, który szybko uzależnia fizycznie. Możliwe, że stąd coraz częściej osoby decydujące się na powrót do trzeźwości, muszą zaczynać tę drogę od pobytu na oddziale detoksykacji. Coraz więcej też osób leczy się z uzależnienia od marihuany w ośrodkach zamkniętych - jednak najczęściej możliwe jest zdrowienie w ramach terapii ambulatoryjnej (wizyty w poradni).

W samych tylko Stanach Zjednoczonych ok. 120 000 osób rocznie zgłasza się na leczenie z powodu uzależnienia od marihuany (Raport of National Instytut Drugs Abuse USA). Ulubiony przez zwolenników legalizacji marihuany raport WHO z 1995 roku podaje (za: Hall, 1994), że od marihuany uzależnia się do 20% osób, które jednorazowo zapaliły konopie oraz do 50% tych, którzy używają marihuany regularnie.

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:25

Marihuana jest

Marihuana jest nieszkodliwa

Najnowsze badania i publikacje (np. Richard, 1999) nie pozostawiają złudzeń:

- w dymie palonych konopi znajdują się substancje smoliste, które przy długotrwałym paleniu uszkadzają górne drogi oddechowe (krtań, oskrzela), płuca, wątroba i mięsień sercowy

- chroniczne palenie marihuany może powodować raka (Fligiel i in., 1988) - dym konopi jest bardziej kancerogenny, niż dym nikotynowy (Jones, 1980), w dodatku zwykle trafia do płuc bez pośrednictwa filtra oraz dłużej w nich przebywa

- u chronicznych palaczy spada odporność immunologiczna organizmu (THC powoduje zmiany w metabolizmie komórkowym i syntezie DNA)

- THC działa toksycznie na jajniki (zmniejsza się częstotliwość owulacji) i jądra (zmniejsza się ilość plemników i pogarsza jakość spermy) a także płód (mniejsza waga urodzeniowa, wrodzone wady narządów wewnętrznych, mniejszy iloraz inteligencji, mózgowe porażenie dziecięce); palenie marihuany przyczynia się też do przedwczesnego porodu (Day i Richardson, 1991) oraz zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania dziecka na nowotwory typu astrocytomas i białaczka (Kuitjen i in., 1990, Robison i in., 1989)

- u osób z predyspozycjami do schorzeń kardiologicznych mogą wystąpić zaburzenia rytmu serca (Aronow i Cassidy, 1974, 1975)

Ponieważ większość osób popalających nie pali codziennie - argumenty o szkodliwym działaniu na organizm mogą na nich nie robić wrażenia. Bo rzeczywiście - przy jednorazowym poddaniu organizmu działaniu THC żadnych wyraźnych dolegliwości nie dostrzeżemy. Wymienione fizyczne skutki uboczne są też mniej groźne od tych, które towarzyszą piciu alkoholu czy paleniu nikotyny (uzależniony od nikotyny pali znacznie więcej papierosów, niż palacz marihuany - jointów).

Dużo groźniejszy - bo poważniejszy i szybszy w skutkach - jest natomiast niszczący wpływ THC na psychikę. Tym bardziej, że nawet przy okazjonalnym paleniu wpływ ten jest długotrwały. THC odkłada się bowiem w tkance tłuszczowej mózgu, którego komórki składają się w dużej części z lipidów. THC umiejscawia się w okolicy synaps, zaburzając przepływ impulsów nerwowych. Mózg przyzwyczaja się do takiej sytuacji. Systematyczne palenie sprawia, że myślenie bez jointa staje się utrudnione. Stąd pomysły, że marihuana rozjaśnia umysł, otwiera wrota percepcji itp.

Przy długotrwałym używaniu THC może dojść do wywoływania chorób i zaburzeń psychicznych. Kilkakrotnie wzrasta ryzyko zachorowania na schizofrenię (np. Thornicroft, 1990). U osób podatnych THC może też wywołać stany depresyjne, myśli samobójcze, bezsenność, lęki, psychozy, zaburzenia koncentracji, ataki paniki i urojenia prześladowcze. Nawet słynny raport WHO, niezwykle przychylnie traktujący marihuanę, podaje: ''Sugestywne dowody wskazują, że duże dawki THC mogą wywołać ostrą psychozę z przewagą takich objawów, jak splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki, pobudzenie i hipomania [...] Osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co najmniej 50 razy, w wieku 18 lat ponosi 2-3 razy większe ryzyko zachorowania na schizofrenię, niż młody człowiek, który nigdy nie palił konopi''. Jeśli nie wiesz, czym jest schizofrenia - proponuje się zainteresować.

Jak każda używka zmieniająca świadomość - marihuana przyjmowana przez ludzi młodych opóźnia ich rozwój emocjonalny. Palacz nie uczy się radzenia sobie z emocjami ani też konstruktywnego rozwiązywania problemów. Marihuana palona w młodym wieku sprawi, że Twoja osobowość będzie zniekształcona: będziesz mniej odpowiedzialny, będziesz mało odporny na stres i pozbawiony głębszych aspiracji życiowych (cele życiowe po pewnym czasie sprowadzają się do planów przeżycia kolejnej fazy).

Najczęstszym i najłatwiej zauważalnym przez otoczenie osoby palącej marihuanę jest zespół amotywacyjny. Choć niektórzy badacze spierają się o to czy traktować go za odrębną jednostkę chorobową - to bezdyskusyjne są jego objawy. Najczęściej są to: zmniejszona energia, spadek ambicji, nieadekwatna ocena sytuacji, wyraźne pogorszenie pamięci, roztargnienie, rozkojarzenie, nieracjonalne myśli, skłonność do ulegania sugestiom, kłopoty w porozumieniu się z innymi, zanik zainteresowań. Niektórzy badacze twierdzą także, że zespół amotywacyjny może wystąpić jedynie u osób o określonych cechach osobowościowych (za: Drug Use And Abuse, 1999) . Moje osobiste obserwacje osób palących wykazują jednak, że zespół amotywacyjny występuje bardzo często.

Stosunkowo często u palaczy, którym chwilowo zabrakło "materiału" występuje też rozdrażnienie, z którym starają się najczęściej walczyć przez przyjęcie kolejnej dawki THC.

Marihuana w wyraźny sposób osłabia też zdolność przyswajania sobie nowych informacji (np. De Long i Levy, 1974). Jeśli palisz - licz się z konsekwencją kłopotów z nauką. Badania wykazują, że u palaczy marihuany zwykle pogarsza się pamięć, uwaga i koncentracja (raport WHO, 1995).

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:25

Marihuana to nie narkotyk

Marihuana to nie narkotyk

THC zmienia świadomość. Wprowadza Cię w stan nie mający wiele wspólnego z rzeczywistością. Przy regularnym paleniu - silnie uzależnia psychicznie (powoduje przymus powtórnego zapalenia po jakimś czasie). Trudno jest przyjąć te prawdy, kiedy się nie dostrzega negatywnych skutków palenia. Łatwiej jest wierzyć, że narkoman to wychudzony wrak ludzki ze strzykawką w dłoni.

Marihuana jest narkotykiem - a jej niebezpieczeństwo wynika z popularności i aury niewinności.

Przeczytaj też mit: ''Marihuana nie uzależnia''.

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:26

Marihuana jest furtką do

Marihuana jest furtką
do kolejnych narkotyków

Nie jest to normą. Wiele osób pali tylko marihuanę i nie sięga po inne narkotyki. Jednak może być taką furtką i coraz częściej nią jest - zwłaszcza po spopularyzowaniu browna (syntetycznej heroiny do palenia).

W tym miejscu należałoby przestrzec przed rozumowaniem: ''co tam, skoro zapaliłem skuna, to nie zaszkodzi spróbować browna...'' Brown jest opiatem, jednym z najsilniejszych narkotyków, szybko uzależniającym i niszczącym życie.

Marihuana może (choć nie musi) prowadzić do sięgnięcia po inne, groźniejsze narkotyki, gdyż wielu osobom w pewnym momencie przestają wystarczać doznania towarzyszące paleniu skuna. Niemal każdy pacjent Monaru czy innego ośrodka rehabilitacji narkomanów potwierdzi, że zaczynał od popalania ''trawki'' i nawet mu się nie śniło wtedy, że skończy jako narkoman.

Niedawne badania (Carleton Uniwersity, Ottawa) wykazują, że sięganie po marihuanę zwiększa w znacznym stopniu prawdopodobieństwo do sięgania po inne narkotyki w przyszłości (Journal de LAssociation Medicale Canadienne). Warto dodać, że zwykle zanim człowiek sięga po narkotyki, najpierw ma kontakt z papierosami i alkoholem jako prekursorami.

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:26

to narkotyk, ale lekki To

to narkotyk,
ale lekki

To zależy jak na to spojrzeć. W porównaniu np. z heroiną - przynosi mniej szkód dla organizmu.

Jeśli chodzi jednak o siłę zależności psychicznej - wcale nie jest ona lekka. Wiedzą o tym wszyscy marihuaniści, którzy podejmują decyzję o powrocie do trzeźwości.

U osób podatnych na problemy z psychiką (czego nie bardzo można przewidzieć) palenie marihuany może ujawnić poważną chorobę psychiczną. Psychiatrzy nazywają THC czynnikiem spustowym schizofrenii, manii samobójczej, depresji. Oznacza to, że jak ktoś ma "pecha" to może mieć poważne kłopoty na długo przed uzależnieniem.

Warto wiedzieć też, że dostępna u dilerów marihuana to odmiana modyfikowana genetycznie, zawierająca kilkakrotnie więcej THC od ''samosiejki''. Jednak nawet bardzo słaba marihuana powoduje równie silne uzależnienie psychiczne (podobnie jak nawet niskoprocentowy alkohol uzależnia przy regularnym spożywaniu).

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:26

Marihuana rozwija

Marihuana rozwija duchowo

''Swięte ziele'' tak często nazywają marihuanę fascynaci filozofii RASTA, doszukując się argumentów za jej używaniem w Biblii. Jednak w kontekście szkodliwości tej rośliny warto przypomnieć sobie, że Biblia zaleca szczególną dbałość o ciało (1 Kor 3:16-17, Rz 12:13, 1 Kor 6:19-20) oraz potępia odurzanie się (Ef 5:18, 1 P 1:13-16, 4:3, 5:8, Prz 23:3-35, Rz 13:13, 1 Tes 5:5-11). Dłuższą dyskusję z biblijnymi argumentami rastafarian możesz przeczytać na FAQ strony http://www.lionofzion.com

Osobiście uważam, że marihuana w jakiś sposób rzeczywiście otwiera człowieka na rzeczywistość duchową - z tym, że są to ewidentne duchowe manowce, równie zniewalające ducha jak THC umysł.

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:27

Marihuana to zioło lecznicze

Marihuana to zioło lecznicze

Marihuana intensyfikuje doznania. Jak czujesz się dobrze - Twój dobry nastrój się pogłębi. Jeśli jednak masz ''doła'' - może pogłębić się on także.

Palacze marihuany powołują się często na jej medyczne zastosowanie. Owszem - są próby zastosowania THC do celów medycznych (np. do tworzenia preparatów powodujących wzrost apetytu u osób chorych na raka i AIDS). Ale czego to ma właściwie dowieść? Także opium jest używane w medycynie do uśmierzania bólu u osób chorych na raka. Jednak niemedyczne przyjmowanie opium to już nie kuracja, a narkomania. Warto też wiedzieć, że badania farmakologiczne dotyczą syntetycznego THC. Ziele psychoaktywnej marihuany nie przestaje być przez to narkotykiem.

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:27

Nikt nie umarł od

Nikt nie umarł od palenia

Nie licząc tych, którzy zginęli w wypadkach samochodowych, spadli z wysokości czy popełnili samobójstwo po załapaniu ciężkiego ''doła''- to rzeczywiście nikt.

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 15:28

Zapalić od czasu do czasu to

Zapalić od czasu do czasu
to nic takiego

Marihuana osadza się w tkance tłuszczowej otaczającej wiele organów wewnętrznych (głównie wątrobę, mózg i organy płciowe). Dlatego bardzo wolno uwalnia się z organizmu. Każda następna dawka THC powiększa jego złogi w organizmie - oznacza to, że THC kumuluje się w organizmie. Syndrom amotywacyjny, kłopoty z pamięcią i koncentracją, specyficzne ''splątane'' myślenie oraz inne objawy psychiczne używania marihuany pojawią się więc nawet przy paleniu ''od czasu do czasu''. Przeczytaj też: ''Marihuana nie uzależnia'' i ''Marihuana jest nieszkodliwa''.

Palę trawę, bo lubię...

Rzeczywiście motywem pierwszego sięgnięcia po ''trawkę'' jest zwykle chęć przeżycia przyjemnego stanu. Kiedy jednak psychika zaczyna się uzależniać od THC - wówczas motywy kolejnych kontaktów z marihuaną zaczynają się zmieniać.

Każda używka wpływa na nastrój zmieniając stan emocjonalny. Jeśli ''jest mi źle'' - wtedy szukam sposobu, aby polepszyć swój nastrój. Nie jest to zbyt mądry sposób radzenia sobie z emocjami, bowiem prowadzi do utrwalenia mechanizmu chemicznej regulacji uczuć. Negatywne emocje często towarzyszą problemom i stanowią bodziec do ich przezwyciężania. Przy uzależnieniu psychiki od jakiejkolwiek używki, zamiast rozwiązywać problem - uciekamy przed nim. Naciskamy guzik zmieniający nastrój, bez podejmowania wysiłku zmierzenia się z problemem. Mechanizm chemicznej regulacji uczuć rozwija się w miarę kolejnych kontaktów z narkotykiem. Z czasem powodem do zapalenia będzie nawet lekki ból głowy czy zdenerwowanie - narkotyk służy wówczas redukcji napięcia. W pewnej chwili palisz, bo musisz - bo chcesz uniknąć przykrych stanów związanych z odstawieniem (jeśli palisz dużo), albo po prostu już nie umiesz na trzeźwo przeżywać problemów czy radości.

Szczególnie niebezpieczne jest utrwalenie mechanizmu chemicznej regulacji uczuć osób niedojrzałych emocjonalnie, a więc u dzieci czy młodzieży. Nie ma bowiem szans wykształcić się żaden mechanizm zdrowego radzenia sobie z uczuciami towarzyszącymi sytuacjom trudnym. To tak jakby się uciekało z lekcji matematyki - nie masz szans się jej nauczyć na wagarach. Dojrzałość emocjonalna wykształca się w wyniku przechodzenia przez sytuacje trudne, zwłaszcza w kontaktach z innymi ludźmi.

Palenie marihuany przez młodego człowieka to takie wagary od nauki dźwigania ciężarów codzienności. Opuszczone lekcje bardzo trudno jest potem nadrobić.

Jak ktoś ma silną wolę,
to się nie uzależni

Pogląd równie popularny, co nieprawdziwy. Istotnie - szybciej uzależniają się osoby o słabej woli, bowiem ich psychika łatwiej ulega czarowi narkotyku. Jednak każdy, nawet człowiek o wyjątkowo silnej woli, jeśli będzie powtarzał doświadczenia z marihuaną - prędzej czy później uzależni od niej swą psychikę.

Jeśli jesteś w więzieniu, to żebyś nie wiem jak chciał wyjść - nie możesz, bo twoja wolność jest ograniczona. Tak samo jest z psychicznym zniewoleniem - nie jesteś w stanie już decydować. Zapalisz prędzej czy później, bo wpadłeś w pułapkę uzależnionego funkcjonowania umysłu.

Wszyscy palą!

Tak się rzeczywiście wydaje osobom, które palą marihuanę. To dlatego, że kiedy palisz - z czasem coraz gorzej rozumiesz się z osobami niepalącymi. Nieświadomie szukasz towarzystwa, które akceptuje palenie marihuany. Jednocześnie zwolennik marihuany ma szczególną wrażliwość na wszelką jej obecność w otoczeniu: muzyce, literaturze... Nawet napisy na murach łatwiej wpadają w oko niż osobie spoza ''zielonego klimatu''.

Ten mit szybko pryska, kiedy człowiek przestaje palić i zmienia siłą rzeczy środowisko. Wtedy nagle wokół nikt nie pali i dawne przekonanie, że ''wszyscy bakają'' wydaje się wręcz śmieszne. Jednak trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość wymaga... trzeźwego umysłu (a ów takim nie jest nawet przy sporadycznym paleniu marihuany).

Lepiej jest zapalić,
niż wypić?

To dylemat typu: czy lepiej być chorym psychicznie, czy fizycznie? Albo: czy lepiej chorować na żółtaczkę, czy na zapalenie płuc? Odpowiedź brzmi najlepiej być zdrowym.

Zarówno dla naszej psychiki, jak i dla naszego ciała najlepiej jest, kiedy żyjemy na trzeźwo.

Jeśli jesteś jeszcze młodym człowiekiem i zdecydowanie bardziej podoba Ci się stan po marihuanie niż np. po alkoholu - tym bardziej powinien włączyć Ci się sygnał alarmowy! Może to oznaczać, że masz osobowość będącą doskonałą pożywką dla nałogu. Tak właśnie się zadziało w przypadku wielu narkomanów, którzy ćpają kompot, a zaczęli od ''niewinnej marysi''. Proponuję przeczytać też mity: ''Marihuana jest nieszkodliwa'' i ''Marihuana nie uzależnia''.

Marihuana powoduje agresję

Jesli mamy na myśli działanie THC na organizm - to jest to nieprawda. Marihuana spowalnia myślenie, wydłuża reakcje i raczej ''zamula'' niż pobudza. Zwłaszcza, gdy po ''trawkę'' siegają osoby o spokojnym temperamencie (a tak często jest - zwolennicy ''dziania sie'' wybierają raczej inne używki). THC bowiem zwykle poteguje wewnętrzny nastrój człowieka (choc bywa inaczej - nie jesteśmy w stanie przewidzieć do końca, jak zadziała na nas narkotyk kolejnym razem).

Jednak niekiedy da się wśrod palaczy skuna zaobserwować zachowania agresywne. Dlaczego? Może mieć wpływ na to stan rozdrażnienia, jaki pojawia sie przy powrocie do trzeźwości. Pewnie nie bez znaczenia jest też fakt, że osoba paląca dużo przestaje sobie radzić ze stresem czy trudnymi emocjami i może wyładowywać je na otoczeniu.

Zwykle objawy te ustępują wraz z kolejnym upaleniem się i tak wpadamy w jeden z mechanizmów podtrzymujących nałóg: palenie jest dla nas środkiem uspokajającym, dzięki któremu opanowujemy swoją agresję. Jest to jednak metoda uspokajania się, która ma same skutki uboczne.

Krispol
Krispol czw., 2010-02-25 15:44

Wedrowycz....co ty taki

Wedrowycz....co ty taki wykład dałeś? Nawiedzony jakis jesteś?

Krispol
truskawa
truskawa czw., 2010-02-25 16:13
Ruwny
Ruwny czw., 2010-02-25 15:55

Chodziło o to

że marihuana to narkotyk jak każdy inny a narkotyki biorą ćpuny :)

zenek
zenek czw., 2010-02-25 16:25

A ty co wykładowca wódki nie

A ty co wykładowca wódki nie pijesz ?? poczytaj jaki ma wpływ bo wcale nie lepszy od palenia zioła. Z reszta komu to tłumaczyć, cała Holandia to ćpuny teraz jeszcze Czesi, też ćpuny, ale i my chyba jesteśmy ćpuny w końcu miasteczko holenderskie mamy tylko coffeshop-ów brakuje

_________________________________________________________________
aedi
aedi czw., 2010-02-25 17:37

thc

wedrowycz ochłoń chłopie i zajaraj to ci przejdzie

aedi
wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-02-25 17:50

Nie podoba mi się wizja

Nie podoba mi się wizja świata, w której zakapturzone, zjarane bydło stoi pod każdą klatką schodową i brudzi dookoła siebie. Zamiast wyzwisk i szyderstw chciałbym od ćpunków usłyszeć rzeczowe argumenty. Ułatwiłem wam sprawę i pod każdym obalonym mitem o marihuanie możecie się wypowiedzieć i udowodnić, że jest inaczej. Czekam cierpliwie. Niedługo może się dowiem, że popijanie amfy tigerem jest ok...

Krzysztof Brzeziński
Krzysztof Brzeziński czw., 2010-02-25 20:13

Ćpuny już w Puławach były

I mam nadzieję, że ta plaga nie wróci. Picie alkoholu w założeniu też nie jest złe, pod warunkiem, że pije się z głową. Gdyby "cool ziomale" w Polsce też znały umiar nie miałbym nic przeciwko zalegalizowania tego typu przyjemności. Ale w tym kraju to niewykonalne.

Krzysztof Brzeziński
Krzysztof Brzeziński czw., 2010-02-25 20:13

Ćpuny już w Puławach były

I mam nadzieję, że ta plaga nie wróci. Picie alkoholu w założeniu też nie jest złe, pod warunkiem, że pije się z głową. Gdyby "cool ziomale" w Polsce też znały umiar nie miałbym nic przeciwko zalegalizowania tego typu przyjemności. Ale w tym kraju to niewykonalne.

postman
postman czw., 2010-02-25 20:43

do wedrowycza

Ty to musiałeś niejednego blanta wypalić bo u Ciebie odrazu widać to upośledzenie mózgu o którym piszesz.

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 czw., 2010-02-25 21:23

...

tylko ze przez tyle tysiecy lat ziolo palono i nie bylo zadnych problemow az w koncu ktos zakazal i powiedzial ze to zlo ... hm.... no zgodze sie ze ludzie z gandzia przesadzaja ( albo jak to sie teraz dzieje , jaraja zeby miec faze i byc ziomami ) jra sie dla wyluzowania czlowiek po blanciku staje sie istnym pacyfista a po alko odwala ... ile to jest rozbojow po alko ? ile to juz sie slyszalo ze ktos kogos zabil bo mu nie chcial polac jednego kielicha wiecej ?? WSZYSTKO JEST ZDROWE ALE W MALYCH ILOSCIACH ! jak sie strzeli kielicha wody to i ktozenie sie polepszy , jak sie piwko strzeli to i nerki przeczysci , jak sie zapali to i plucka przeczysci , jak sie lampke winka strzeli to i krew lepsza

lord
lord pt., 2010-02-26 02:52

Przez tyle lat palono zioło,

@użytkownik usunięty2:

Przez tyle lat palono zioło, aż w końcu ktoś zabronił? W sumie racja! Kurcze, czepiają się już wszystkiego. Zabierają wolność,ech. Kiedyś załatwiano swoje potrzeby fizjologiczne na "ulicy", po krzakach, w lesie, aż w końcu wzięli się "idioci" i tego zabronili. Dali ubikacje itp. Ech, ale ten świat jest okrutny. * * * * Tak samo zresztą jak już nie wali się kobiety po głowie maczugą i nie ciągnie do jaskini, a przecież to mogłoby być fajne, prawda? Też tego już zabronili? ;) :D * * * * Normalna kolej rzeczy - postęp się to nazywa. Świat się rozwija, razem z nim nauka i większa świadomość. Tyle!

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pt., 2010-02-26 11:30

...

@lord:

ale jestes smieszny lordzie ... jak tak dalej pojdzie ta normalna koleja rzeczy to zabiora ci wszystko i wraz bedziesz szczesliwy i mowil ze to postpepem sie nazywa ... poza tym moze i lepiej by bylo jak by sie babe w leb i do jaskini , hm,,,, moze mial bys sie czym zajmowac a nie wstawiac glupie posty na mm :) ps : i zycze ci zebys kiedys posikal sie w gacie bo nie bedzie nigdzie WC ;p poza tym wez pokaz mi w prawie gdzie zabronione ze nie moge sikac w lesie :D

drakon
drakon pt., 2010-02-26 00:59

drakon

Panie wedrowycz: podpiera się pan danymi ze stronniczej witryny internetowej gdzie pod tekstem o rzekomej szkodliwości widnieje odnotowanie "źródła:mediweb.pl & gazeta.pl & hyperreal.info & eioba.pl" - portal internetowy, strona o muzyce rozrywkowej oraz witryna która się nie otwiera.

Skoro raport Światowej Organizacji Zdrowia jest dla autora reportażu nie rzetelne, to czy aby te portale są ?
Boicie się prawdy i tyle, zwolenników jest więcej, nas jest 1000 was jest 2. :)

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pt., 2010-02-26 11:48

...

@drakon:

obawiam sie ze autor tego reportazu nie wie nawet o czym mowa a caly tekst skopiowal z jakiejs stronki :) ej drakon to moze jak Swiatowa Organizacja Zdrowia wkreca ludziom kity ( wdg wedrowycza na przyklad ) to tak naprawe nie ma takiej choroby jak rak ;p moze to tez tylko jakas bajka hm................ wedrowycz co o tym sadzisz ? :) ps: za posiadanie sa 3 lata wieziania , hm,,,,, za gwalt tez , to teraz sie nasowa pytanie , lepiej zapalic i nie robic nikomu nic zlego czy isc na ulice i gwalcic ?? tak samo jak kazdy cpun zaczynal od gandzi , to prawda ale tylko 1% palaczy gandzi siegnela po cos mocniejszego , to tak samo jak picie piwa i dla mocniejszych faz picie denaturatu ... a tak jeszcze na marginesie , dlaczego cos co nikogo nie zabilo jest nielegalne a to co zabija tysiace polakow rocznie jest legalne ?? i dlaczego policja ma dochodzic do tego kto rozwiesz aplakaty?? no przeciez nie jest to nielegalne w zadnym stopniu .

wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-02-27 19:16

W Puławach jest około 50000

@drakon:

W Puławach jest około 50000 mieszkańców. 50000 minus 1000 ćpunów = 49000 ludzi nie ćpających. Skąd ci się te dwa wzięło?

Swietlon
Swietlon pt., 2010-02-26 02:47

Zauwazylem posilkowanie sie portalem Zielone Mity.

Czytam te Pana posty, Panie Wedrowycz i bardzo mnie smuci, ze nie potrafi pan spojrzec na sprawe obiektywnie. W gruncie rzeczy konserwatywni ludzie przewaznie maja taka ceche charakteru, jednak konserwatyzm ucieka w cien powoli (z czego sie bardzo ciesze). Jak widac jest Pan zazartym wojownikiem, ktoremu kiedys tam zostalo wpojone, ze narkotyki sa zle (kazdy z nas tak chyba kiedys mial - rodzice, szkola, prawo). To naturalne. Jednak nie wiem czy zna Pan historie prohibicji Marihuany (USA), gdzie to wszystko sie zaczelo. Niestety to, w co Pan wierzy jest najzwyklejszym efektem prohibcji w tamtych czasach. I nie damy rady przekonac Pana za zadne skarby. Nie mamy szans, poniewaz nie patrzy Pan na sprawe obiektywnie, a to jest tutaj najbardziej potrzebne. Nie chce juz mowic o kompromitacji, bo grupa spoleczna uzytkownikow Marihuany jest coraz bardziej poinformowana. Walczymy w naszej sprawie i dzialamy. Ze tak to ujme "gra Pan z nami na naszym boisku" i nie jest Pan do tego dobrze przygotowany. Palacze maja swoj interes w legalizacji, staraja sie, przez co taki wlasnie szanowny Pan Wedrowycz zaczyna sie denerowowac widzac obrot sprawy. Jednak naprawde z calego serca prosze Pana o glebsze zapoznanie sie w temacie Marihuany. Blagam rowniez o szukanie w wiarygodnych, OBIEKTYWNYCH zrodlach. Jak moj poprzednik zauwazyl czerpie Pan wiedze z portali rownie nieobiektywnych jak Pan. Wydaje sie Panu ze raport WHO jest nieobiektywny? Gdyby bardziej znal Pan historie ogolnoswiatowej delegalizacji, wiedzialby Pan jak spojrzec na sprawe. Tutaj zwracam uwage rowniez na fakt, iz takowy np. "MONAR" rowniez nie jest obiektywna oragnizacja - ale on MUSI TAKA ORGANIZACJA BYC JESLI MA WYKONYWAC SWOJE ZADANIA POPRAWNIE!

Jestem ciekaw czy choc raz Pan przeczytal, to co tu wkleil ze znanego portalu. Na tym sie Pan opiera. Nie rozroznilby Pan czlowieka pod wplywem THC a czlowieka pod wplywem amfetaminy. Niestety polska aktualna wladza jest taka sama. W tym aspekcie niestety Pan przegrywa na starcie.

"Marihuana to furtka do twardszych narkotykow".
Jak pan slusznie zauwazyl (skopiowal i wkleil) - ilestam (nie chce mi sie od nowa szukac ile dokladnie) procent ludzi ktore bierze zaczynalo od Marihuany. Pytanie: Czy wczesniej Ci ludzie nie pili wodki? Nie sprobowali jeszcze przed tym piwa? A moze nie zapalili nigdy papierosa? Dlaczego nie widzi Pan w legalnych uzywkach bramy do narkotykow? Argument uzywania z glowa jest totalnie banalny w tym przypadku. Uzywac z glowa to mozna prezerwatyw. Jesli jest sie dojrzalym emocjonalnie czlowiekiem, istota myslaca to znajac konsekwencje nie powinno sie probowac nawet alkoholu. Zrozumiale ze jest on wpojony w nasza kulture, jak karp na wigilie, jednak to nie usprawiedliwia milionow Panow iksinskich ktorzy w tym momencie leza gdzies pijani, sami nie wiedzac gdzie. Do takiego stanu nie da sie doprowadzic narkotykiem zwanym Marihuana.
Tym, co wywolalo te cale zamieszanie (ktore jest potrzebne aby zniknela raz na zawsze prohibicja) jest plakat na ktorym widnieja (wg. Pana) nieprawdziwe dane. W takim razie nawoluje do Pana, blagam wrecz, aby znalazl Pan przypadek smierci po spozyciu Marihuany wykluczajac oczywiscie przypadki typu wypadek drogowy czy cos w ten desen. Po prostu przypadek smierci - tak jak od papierosow, lub alkoholu - te smierci sa tak straszne ... Nikt nie chcialby umierac w sposob jak to robia alkoholicy i "raczkujacy palacze". W jaki sposob umieraja palacze Marihuany? A mozemy znalesc przypadki smierci po innych narkotykach - heronicy umieraja na dworcach oddajac siebie wczesniej za "dzialke". GDZIE SA "MARIHUANICY"?? Jak moze Pan zestawiac w swoim pierwszym poscie uzaleznienie od opiatow i delirke z CHECIA ZAPALENIA MARIHUANY (specjalnie uzywam slowa "chec")? Tutaj tez Pan przegrywa z palacymi.
Poprze sie Pan argumentem "spalana marihuana jest bardziej kancerogenna niz palony papieros! A do tego dluzej trzyma sie ja w plucach!" Niestety kolejny blad - Palacze Marihuany nie pala 20 skretow - tak jak palacze tytoniu - 20 papierosow dziennie.
Widzi Pan, temat do dyskusji mamy nie lada, jednak jesli chce Pan nawolywac rzennych konserwatystow "o zatwardzialych sercach" (jak Faryzeusze) to blagam, prosze zapoznac sie z tematyka Marihuany, wtedy az milo bedzie mi z Panem prowadzic rozmowe. Dopoki wyzywa Pan palacych od "zakapturzonego, zjaranego bydła, ktore stoi pod każdą klatką schodową i brudzi dookoła siebie", to niestety osmiesza Pan siebie, pokazujac jak jest Pan niedoinformowany i jak agresywnie nastawiony do ludzi, ktorych nawet Pan nie rozpoznaje.

Na pozegnanie i dobry sen wklejam cytat, spod artykulu dotyczacego tej samej sprawy ktora omawiamy powyzej, jednak ze strony ( www. radio . lublin . pl ), ktory ukazuje ze wystarczy odrobina obiektywizmu, zeby ten czar prohibicji prysl:

Pedagog: 2010-02-24 17:54:21
Jestem nauczycielką w jednym z podkarpackich liceów. Od ponad roku przełamałam w sobie tabu i rozmawiam z młodzieżą otwarcie na temat narkotyków. Od tego czasu moje podejście do marihuany diametralnie się zmieniło. Mogę powiedzieć że z bardzo otwartych rozmów miedzy mną a uczniami wiem że marihuane pali 65% chłopców i 30% dziewczyn, wszyscy z tych uczniów to bardzo zdolni i utalentowani młodzi ludzie. Po zaskoczeniu i oburzeniu z początku na jaką skale "narkomania" istnieje wśród młodzieży, kiedy mogłam to zobaczyć na własne oczy, postanowiłam zgłębić temat "trawki" czytając wszystkie informacje jakie byłam w stanie znaleźć, w tej chwili jestem oburzona tym, jaką krzywdę robi się palaczom trawki miarodajnie do szkody jaka wynika z samego używania. To nie dorzeczne aby tak rujnować życie ludziom za coś co praktycznie jest nie szkodliwe, oburzona jestem też problemem zatruwania marihuany i wzbogacaniem się mafii, i kompletnej ignorancji tego faktu przez nasz rząd. Więcej krzywdy moralnej i zdrowotnej tym ludziom robi prawo i postawa rządzących niż sama roślina. Wiem że moje zdanie podziela wielu pedagogów, którzy jednak z obawy przed represjami wynikającymi z strachu przed ujawnieniem swojego zdania, nie odważą się na razie mówić ich prawdziwego zdania o tym prawie, ZŁYM PRAWIE.

P.S. Pozjadalo mi akapity, spacje, entery itp. wiec tekst wyglada troche nieestetycznie za co przepraszam.

P.S.S. Mam nadzieje, ze wywolam odzew ludzi "kumatych" posiadajacych niebanalna (jak przyklad powyzej) wiedze na temat Konopii.

Zycze spokojnej nocy i slodkich snow,
z powazaniem - Swietlon (swietlon@wp.pl)

drakon
drakon pt., 2010-02-26 13:37

Ćpuny ?

Jak ktoś śmie nazwać palacza trawki ćpunem ? Bo zażywa narkotyki ?
"W polskim prawodawstwie środkiem odurzającym nazywamy substancję pochodzenia naturalnego lub syntetycznego działającą na ośrodkowy układ nerwowy" Alkohol jak i trawka się do tego zalicza więc człowieku pijąc piwo też jesteś takim samym ćpunem jak ktoś kto kurzy sobie trawkę.

My nie chcemy wam wmówić że trawka nie szkodzi, bo szkodzi. Ale w dużo mniejszym stopniu niż alkohol !

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-02-26 15:57

Trawka jest narkotykiem, a

@drakon:

Trawka jest narkotykiem, a narkotyki biorą ćpuny. Alkohol piją pijaki a papierosy palacze! :D

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pt., 2010-02-26 16:06

...

@wedrowycz:

trawa uzaleznia psychicznie , pamietaj ze uzaleznic sie mozesz od wszystkiego ... jak lubisz jesc czekolade to po pewnym czasei bedziesz ja jadl codziennie bo ci sie w bani to wkreci , hm,,,, tez w tedy bedziesz cpunem , no bo przeciez czekolada powoduje fazy , w koncu poprawia humor :)

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-02-26 20:30

Czekoladę nałogowo wpier...

@użytkownik usunięty2:

Czekoladę nałogowo wpier... grubasy:D Poza tym po niej co najwyżej możesz dostać wzdęcia. Marycha spier... ci mózgXD Akceptuję gejów póki ładują sobie nawzajem w swoim domu. Kiedy na siłę przekonują innych do swoich ciągot - już nie. Tak samo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że ćpuni przekonują ludzi o tym, że marycha jest tak samo groźna jak czekolada. Czekoladę można podać dziecku i nie sądzę, by zje@#$ mu to mózg...

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pt., 2010-02-26 23:31

...

@wedrowycz:

zycze ci dozyc czasow kiedy to twoje dzieci beda palic ziolo i nazywac cie cpunem bo pijesz piwo ... poza tym jak tak wdg ciebie ta marycha spier..... mozg to moze tobie powinni zrobic terapie szokowa , wsadzic cie do takiej ,, chasz komory " na pol dnia to moze w koncu pomyslal bys raz jak czlowiek . ps : czego nie odpisujesz kolegom co sie tyle wysilili by cos do ciebie napisac ?? hm.... moze juz brakuje ci nedznych stronek z ktorych czerpales wiadomosci wazniejsze od raportu WHO ??

wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-02-27 12:59

Po wpadce ze świńską grypą

@użytkownik usunięty2:

Po wpadce ze świńską grypą raporty WHO można uznać za mało rzetelne... Moje dzieci nie będą ćpać, a to z tego względu, że kiedy zaczną - przestaną być moimi dziećmi. Ciapaci i inne szmaciane łby palą ten wasz hasz a w efekcie wysadzają się w powietrze w nadziei na siedemdziesiąt dziewic i niekończącą się fajkę wodną... Nie odpisywałem, ponieważ sąsiedzi mieli powyłączane routery...

gebels
gebels pt., 2010-02-26 13:55

kto pije i pali ten nie ma robali

kto pije i pali ten nie ma robali :) jest wolność w tym kraju jak chcą niech sobie jarają aby innych nie namawiali - ja tego ustrojstwa nie próbowałem i żyję kaca leczyłem niejednokrotnie :) a dilerów nie cierpię natomiast skoro państwo nie potrafi sobie z tym poradzić niech to po prostu zalegalizuje i zarabia a nie robi walkę z wiatrakami . Decydenci tego kraju może warto się zainteresować jak żywność jest chemią zerżnięta którą wszyscy spożywamy a nie tylko Ci którzy chcą kiedyś na cmentarzach nagrobki w większości to umieralność 70-80 lat teraz 60 trudno znaleźć przewaga jest nagrobków 30 - 40 ale najważniejsza jest "trawka"

POrażka
POrażka pt., 2010-02-26 16:44

POlacy

i ty drogi Wedrowiczu. czy jeżeli ja kiedyś sobie paliłem zioło,czasami popalam nadal bo po prostu lubie..ale potrafiłem tez nie palić i 2 lata,to samo z Piwem,czasami pije codziennie,czasami raz w miesiącu,czasami raz na 3 miesiące-czyli wg twojego toku myślenia jestem pijakiem i ćpunem??? w takim razie pragne cie zmartwić ale 99%polaków jest pijakami,a 85% ćpunami. w jakim ty kraju żyjesz człowieku,uciekaj bo sie zarazisz od nas pijaków i ćpunów!

POrażka
Swietlon
Swietlon sob., 2010-02-27 01:05

wedrowycz

Teraz dopiero widze jaki jestes niedojrzaly, rozmowa z Toba nie ma sensu, zaluje ze zwracalem sie do Ciebie per Pan i ze stracilem czas na jakiegos gowniarza. Nie ma tu z kim pisac juz Wedyrowicz to nikt.

gisbern
gisbern sob., 2010-02-27 10:16

Religia — to opium ludu.

Religia — to opium ludu. Religia — to rodzaj duchowej gorzałki, w której niewolnicy kapitału topią swe ludzkie oblicze, swoje roszczenia do choćby trochę godnego ludzkiego życia.

Włodzimierz Lenin-

Socjalizm a religia

gisbern
wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-02-27 13:06

Zamiast pi#$@ć o komorach

Zamiast pi#$@ć o komorach haszowych proszę o podważenie argumentów, które rzeczywiście zapożyczyłem ze stronki poświęconej zjawisku narkomanii...

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 sob., 2010-02-27 20:54

.....

koledzy pisali juz o co chodzi ale najwidoczniej wdg ciebie ,, wszyscy glupki tylko ja nie ... " poza tym z kad zes wytrzasna wiadomosc ze ,, Ciapaci i inne szmaciane łby " jaraja by pozniej sie wysadzic w powietrze ?? a ty co niedziele chodzisz i wspierasz kosciol ktory jeszcze nie tak dawno , zabijal innowiercow w imie boga ktorego czcisz ... infantylny jestes wedrowycz :( idz sie klockami pobaw a nie siedzisz na mm hm.... chyba ze jestes juz uzalezniony od komputera .. czekaj czekaj to sie nazywa hm...... ĆPUN .

wedrowycz
wedrowycz ndz., 2010-02-28 15:21

Nie wspieram żadnych

@użytkownik usunięty2:

Nie wspieram żadnych kościołów, ani katolickiego ani żadnego innego. Wiara jest dobra dla ludzi, którzy są słabi i potrzebują odgórnego zapewnienia, że jest ok:D

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 ndz., 2010-02-28 15:44

..............................

łał ... ale patrzac teraz na twoje wpisy moge dojsc do wniosku ze zabraklo ci juz smiesznych stronek oraz pomyslow jak zrobic z siebie glupca , moze ze swoim konserwatywnym podejsciem do zycia powinienes sie zainteresowac kultura amiszow , idealnie bys sie do nich nadawal ... pomysl o tym moze warto , zamkna bys sie na jakiejs farmie , nie musial bys ogladac ćpunow , chociaz pewnie i oni jaraja ziolo ;p poza tym pomysl co roku jest marsz wyzwolenia konopii , kiedys sobie to chlopaki wywalcza ale pamietaj ze nie odbedzie sie jakies referendum czy jestes za czy przeciw legalizacji ... wszystko obedzie sie bez twojego marnego , nic nie znaczacego glosu ... wiez z gory jestes na pozycji straconej . nie w tym roku ?? to w nastepnym , nie w nastepnym to za 10 lat !

wedrowycz
wedrowycz ndz., 2010-02-28 19:24

Nie bądź taki pewien, bo poza

@użytkownik usunięty2:

Nie bądź taki pewien, bo poza "armią ćpunów" w Polsce jest jeszcze armia rodziców, armia babć i dziadków, więc wyniki takiego narkotykowego referendum nie są przesądzone... Otwarty umysł polega na dociekaniu prawdy a nie na opieraniu swego zdania na zakłamanych wynikach badań publikowanych przez who. Już widzę całe rzesze matek i ojców głosujących za legalizacją maryśki dla ich dzieci. Żaden szanujący się polityk nie wyskoczy z takim projektem ustawy, ponieważ oznaczałoby to utratę całej rzeszy wyborców, bez gwarancji uzyskania wystarczającej liczby nowych.

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 ndz., 2010-02-28 21:54

...

@wedrowycz:

o ile do takiego referendum by wogole doszlo , nie nauczyles sie przez te wszystkie lata swego zycia ze wszyscy z rzadu maja cie w dupie ?? to nie austria ze co chwile jakies referendum ... to jak dla ciebie raporty who sa zaklamane to nie wiem moze tak naprawde nikt w kosmos nie polecial a gagarin wogole sie nie urodzil ... albo wiem wiem to wszystko to sprawka zydow i masonow ... pieprzysz takie glupoty wedrowycz ze ja sie zaczynam zastanawiac ile ty masz wogole lat ... a tak apropo mlodzi ludzie kiedys tez beda ojcami , dziadkami , a zobacz ile teraz mlodych ludzi jara . to co ?? jak ty bedziesz dziadkiem a ziolo bedzie legalne ?? masz zajawke na dzisiejsza noc , pomysl sobie troche przyszlosciowo .

wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-03-01 01:05

WHO pokazało ile jest warte

@użytkownik usunięty2:

WHO pokazało ile jest warte podczas "pandemii świńskiej grypy". Wiesz dlaczego starzy ludzie chodzą do kościoła? Wydaje im się, że dzięki temu dostaną swój przydział nieba. Jak będzie legalne to będę palił, proste! Ale nie będę pierdo@#$ głupot, że narkotyki są zdrowsze niż np. leki. Maryśką jeszcze nikt nie wyleczył chociażby zapalenia płuc albo ospy. Nie widzę powodów, żeby propagować narkotyki wśród młodych ludzi.

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pon., 2010-03-01 09:42

...

@wedrowycz:

hahahahaahah palac teraz jestes cpunem , ale palac to samo gdy juz bedzie legalne to cpunem nie bedziesz ?? to wez ty sie zdecyduj bo tak co koment to zmieniasz swoj swiatopoglad :) Pomysl ze jak by nie byla zdrowa to np w usa nie przypisywali by jej lekarze na rozne choroby ... naukowo udowodnione jest ze konopia pomaga w walce ze stwardnieniem rozsianym ( pomaga ograniczyc niechciane skurcze , poprawia zdolnosc ruchowa ) zas Konopie w walce z Alzheimerem pomagaja zmniejszać stany zapalne i umysłowe ubytki związane z chorobą ... jest tego duzo , nie mam teraz zabardzo czasu ci wszystkiego wymieniac ale mogl bys wykazac chec zrozumienia tego z czym chcesz walczyc i poczytac o tym a nie aby o tym ze to zle ... poza tym skoro ganja uzaleznia mniej od kofeiny to co to za propagowanie ?? czy to jakis problem mlodemu czlowiekowi kupic sobie papierosy albo wodke ?? zaden problem a taki mlody czlowiek nim zacznie wczesniej to pozniej bedzie mu ciezej to zostawic ... wiec nie mow ze to jakies propagowanie , poza tym ty za mlodu nie piles i nie paliles ,,, poprostu siedziales calymi dniami w domu i czytales ksiazki ... a poza tym raport who nie jest jakis z dupy wziety , napisany w jedna noc przez jakiegos szalonego doktorka ... to dzisiatki lat badan i zbieranie wszystkiego w calosc a na raport o pademii swinskiej grypy ile miales czasu ?? miesiac ?

łukasz
łukasz pon., 2010-03-01 12:33

???

@użytkownik usunięty2:

Chemia też pomaga na raka a nie znaczy, że mam sobie zrobić sesyjkę profilaktycznie, tak samo jak morfina uśmierza ból, ale jej nie zażywasz. troszkę dziwne argumenty sypiecie Panowie. Ja jestem zdania, że jeżeli państwo może zarabiać na takich używkach jak papierosy i alkohol, to dlaczego nie może mieć dodatkowego wpływu do budżetu ze sprzedaży zioła :). Jednakże sam nie był bym zadowolony gdyby moje dzieci paliły marihuanę, ale również nie byłbym zadowolony gdyby piły alkohol, czy paliły papierosy. A apropo WHO nie wierzyłbym we wszystko co publikują poniewarz wiele badań jest robionych po to aby mamić społeczeństwo i mieć na nie wpływ. Tyle w temacie :)

wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-03-01 12:15

"czy to jakis problem mlodemu

"czy to jakis problem mlodemu czlowiekowi kupic sobie papierosy albo wodke ?? zaden problem a taki mlody czlowiek nim zacznie wczesniej to pozniej bedzie mu ciezej to zostawic ..." - Właśnie dlatego jestem przeciwko propagowaniu wśród "młodych ludzi" maryśki. Znam jednego gościa, który od maryśki zaczynał, a teraz mieszka na klepisku (dosłownie) a wszystkie pieniądze wydaje na amfę. Uważa się za Jezusa Chrystusa i Buddę... Maryśka rozwinęła u niego pociąg do silniejszych narkotyków, w wyniku czego całkowicie uszkodziła mu mózg...
Jeśli zaś chodzi o raport WHO, to nie wiem, czy wyczytaleś z niego to samo co ja, a mianowicie:
Palenie konopii
- w czasie ciąży upośledza rozwój płodu (rodzą się wcześniaki);
- wywołuje choroby serca i płuc;
- dym z konopii ma właściwości mutagenne i może wywoływać raka;
- osoby długotrwale stosujące thc uzależniają się od niego tak jak od alkoholu;
- palenie marychy wywołuje shizofrenię u osób podatnych na tą chorobę (nie wiesz czy jestes podatny póki nie zachorujesz);

Oto co ja wyczytałem w raporcie WHO. Podaję źródło raportu i tłumaczenia na polski:
http://kulturystyka.com.pl/archiwum/an/2658
http://www.druglibrary.org/schaffer/hemp/general/who-index.htm

Co z tego, że po maryśce nie spowodujesz wypadku, skoro twoje dziecko może zachorować na raka bo jakiś debil wmówił ci, że thc jest niegroźne.

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pon., 2010-03-01 21:00

...

nie ma to jak czytac o ganji na stronie o sterydach xD panie lukaszu racja to racja , panstwo niezle by na tym zarobilo . ale powiem ci jedno ;p mniej teori spiskowych czytaj xD , wedrowycz siedzac sobie przed komputerem mozesz zachorowac na raka jader ... o tak o bez przyczyny . albo grilujac sobie w ciepla niedziele z rodzina zlapiesz bucha z grila i pyk raczek ;p poza tym jak juz kiedys napisalem , kazdy cpun zaczynal od gandzi ale tylko nieliczni gandzia palacze siegneli po cos wiecej ...

wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-03-01 21:28

Na tej "stronie o sterydach"

Na tej "stronie o sterydach" zamieszczony był raport WHO, na której badania się powołujesz broniąc gandzi, a który to raport wskazuje, że palenie marihuany może powodować wspomniane przeze mnie opłakane skutki z utratą ciąży bądź z urodzeniem chorego na raka dziecka włącznie. Broniąc ludzi nakłaniających do narkomaństwa powołujecie się na badania WHO, które to badania mimo waszych zapewnień wskazują, że skutki palenia marihuany mogą być bardziej szkodliwe niż chociażby skutki palenia tytoniu. I jedno i drugie może wywołać raka, jednak shizofrenię wywołać może tylko marycha. I papierosy i marycha powodują choroby układu krążenia (wg. raportu who). I w końcu tak jak z alkoholem, można wpaść w niezły nałóg. Nie każdy pijący regularnie jest alkoholikiem. Każdy ćpun zaczynał od gandzi i to wystarczy, żeby nie propagować kłamstw na jej temat. Ćpunki zaczynali od winka i papeiroska, potem sięgnęli po trawkę, potem po coś mocniejszego. Niektórzy poprzestali na maryśce. Niektórzy poszli dalej. Dzisiaj wiele matek odwiedza ich an cmentarzach, dlatego że jacyś idioci kiedyś wmówili im, że palenie gandzi jest cool i dzięki temu i oni będą cool. W pewnym sensie są cool. Cool forever.

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 pon., 2010-03-01 22:42

...

@wedrowycz:

a czy w ktorejs z moich wypowiedzi padly slowa ,, jaraj bedziesz cool " ?? NIE !! poza tym tak samo jak picie i palenie w czasie ciazy szkodzi plodowi tak i gandzia ... zle odrzywianie ( nie wiem co jeszcze ) tez zle wplywa ... wez nie pieprz glupot ze to tylko przez gadzie moze sie urodzic dziecko chore ... i od kiedy tylko od palenia marianny choruje sie na shizofrenie ?? juz innych czynnikow wplywajacych na to nie ma ?? poza tym przeczytales tylko to co szkodzi ... a ja od samego poczatku mowie ze W MALYCH ILOSCIACH !!!! ,, co za duzo to nie zdrowo " tak jest ze wszystkim ... a to co ty opisujesz to skutku dlugo letniego palenia ganji ... to samo jest ze wszystkim ... kto za duzo pije tez bedzie mial klopoty ze zdrowiem ( matka moze urodzic dziecko z padaczka i innymi chorobami , moze rowniez urodzic martwe dziecko ... ) , kto za duzo pali fajek tez bedzie mial klopoty ze zdrowiem ( chodz tutaj nie ma zadnych pozytywnych dzialan tytoniu ) a matka moze urodzic chore dziecko ... wiec po co pieprzysz ze palac gandzie w ciazy dziecko urodzi sie chore ??