drukuj
Maturzystki z I LO im. ks. A. J. Czartoryskiego cieszą się ze swoich wyników na egzaminie. Fot. Marta Nowak
Utworzono: 03-07-2009, godz. 20.19,
Ostatnia aktualizacja: 04-07-2009, godz. 11.03
Zdjęcie 1 z 1
Kategorie:
Tagi:
Maturzystki z I LO im. ks. A. J. Czartoryskiego cieszą się ze swoich wyników na egzaminie. Fot. Marta Nowak
Zdjęcie pochodzi z: Matura 2009. Jak wypadła w puławskich szkołach?


























Kontakt:
~jak zwykle
Widzę że czartorych jak zwykle tuszuje rzeczywistość i jako jedyny nie podał dokładnych statystyk jak inne szkoły, a jedynie procentową zdawalność matur. Wcale jednak mnie to nie dziwi, gdyż pani dyrektor już wiele razy udowodniła że nie jest wierna faktom i woli niedomówienia niż przyznanie się do tego, że jej szkoła może być gorsza od innych. Myślę, że wynni są również redaktorzy gazet, gdyż nie dociekają prawdy lub są na tyle przekupni że podają fakty wygodne dla pani dyrektor czartorycha.
...
zgodze sie z przedmowca ma racje czartorych jak zwykle naj szkola i jak zwykle naj uczniowie tam sa, normalnie az cos sie robi...nawet sama rekrutacja do gimnazjum byla smieszna mysle, ze powinni zalozyc swoj cyrk beda zarabiac na tym bardzo dobrze!moze ja i matematykiem nie jestem ale jak na moje oko to nie zdalo 4-5 osob. i po co ludziom oczy mydlic tak trudno przyznac sie do wlasnych bledow???
Zdawalność (98,7 %) osiągnęło
Zdawalność (98,7 %) osiągnęło I Liceum Ogólnokształcące im. Adama Jerzego Czartoryskiego w Puławach. Do egzaminu w tej szkole przystąpiło 316 uczniów.
W Informacjach TVK Puławy była dokładna informacja, więc nie ma u żadnego zatajenia informacji przez szkołę....
Podanie wyników matur w
Podanie wyników matur w przypadku "Czartorycha " w tej formie jest związane z tym, ze aby je uzyskać musiałam wysłać pisemną oficjalną prośbę . Dane pochodzą z pisma, jakim mi odpowiedziała dyrekcja szkoły. Nie było w nim napisane ile osób nie zdało i ile osób ma szanse poprawki.
Matematyka
@MarX:Droga Pani redaktor!
Rozumiem, że jest pani humanistą, ale czy to znaczy, że nie umie pani wykonywać obliczeń na procentach? W obecnych czasach uczy się tego już w podstawówce!
Trudno mi to zrozumieć, ale z dobrego serca pokaże jak to się wylicza:
Analiza:
Kiedy wiemy, że liczba wszystkich uczniów wynosiła 316 osób, to stanowi nasze 100%. (Najłatwiejsza wydaje mi się jest metoda ,,krzyżowa"). Pytanie, zatem ilu uczniów stanowi ten nieszczęsny 1,3% (100%-98,7% = 1,3%).
Rozwiązanie:
316 uczniów - 100%
x uczniów - 1,3%
x = ( 1,3% razy 316 uczniów ) podzielić na 100% = 4,108 uczniów [procenty się nam upraszczają ]
Oczywiście, nie mogło nie zdać 4,108 ucznia. Zaokrąglamy więc ten wynik do 4. Domyślamy się, że procent zdawalności był podany w przybliżeniu.
Sprawdzenie:
316-4=312
(312 podzielić na 316) razy 100% = 53/54% = 98,7341772....
Teraz widzimy, że procent zdawalności został zaokrąglony do pierwszego miejsca po przecinku, trochę trudno byłoby tego nie zaokrąglić. Jednym słowem, za pierwszym razem matury nie zdało 4 uczniów.
Mam wrażenie, że jest Pani obrażona na ,,Czartorych", bo musiała Pani poświęcić swój czas i wystosować oficjalną prośbę. Tak wiele kosztowało troszkę porachować lub poprosić o konkretniejsze dane? Nie rozumiem. Czy dziennikarz nie powinien dociekać takich informacji? Jeśli odpowiedź brzmi nie, to chyba nie potrzebujemy dziennikarzy.
Pozdrawiam gorąco, a z matematyki polecam się na przyszłość (jestem skłonna wytłumaczyć Pani działania na procentach, jeśli nie zrozumiała Pani moich obliczeń).
Jak widać matematyka nie jest
Jak widać matematyka nie jest jednak najważniejszą rzeczą w życiu i nawet będąc tak mądrym jak przedmówca dalej nie wiemy czy osoby które nie zdały mają szansę poprawy w sierpniu czy muszą czekać do następnego roku a to jest bardzo istotne przy porównywaniu szkół. Pani dyrektor nie wysiliła się na podanie takich informacji a proste obliczenia każdy umie zrobić sam.
Osoby, które nie zdały w
Osoby, które nie zdały w Czartorychu mają szansę poprawy już w sierpniu. Nie zdały po jednym egzaminie.
żal
Skoro to są proste obliczenia to, dlaczego pani redaktor nie napisała, że w I LO nie zdały 4 osoby, ale nie wiadomo czy mogą się poprawiać czy nie. Wydaje mi się, że pani dyrektor nie robiło różnicy jak poda te informacje. Myślę, że dziennikarz powinien być świadomy, że jeśli chce konkretne informacje to musi zadać konkretne pytanie. Bynajmniej nie jest zadaniem dyrektora szkoły odwalanie prace za redaktorów. To że się nie umie zadać poprawnego pytania, nie umie się do tego przyznać i zapytać jeszcze raz zaznaczając jakie dane są potrzebne, to już wina tylko autora. Moim zdaniem oskarżanie kogo innego jest żałosne i poniżej poziomu krytyki! Zresztą jeśli są szkoły w których zdawalność jest 100% to czemu nie mówi się o nich jak o najlepszych? Zauważmy, że zawsze czepia się tylko tych najlepszych. Jakoś o dziewiątce jak się upiła uczennica, przyszła tak na lekcje i wywiozła ją karetka to nikt o tym nie pisał. Albo jak cała klasa miała test na palenia trawki. A może jak pan dyrektor boi się jednej z pań od biologi? Sensacji poszukajcie gdzie indziej, niezdane matury to tylko wiele tragedii osobistych!
a co do matematyki
Matematyka być może nie jest najważniejsza w życiu. Mimo tego jest królową wszystkich nauk. Zastanów się dlaczego....
Szanowna Pani "zabkazujegume"
Zapewniam , że z matematyką nie mam problemów. W liceum chodziłam do klasy o profilu matematyczno - historycznym. Ba! Nawet maturę z matematyki mialam zdawać. Ale finalnie mój wybór był inny i tak oto jestem humanistką ( 1 os. lp. rodz. żeń.)
Żaden to dla mnie kłopot obliczyć ile to jest 98,7 proc. z 316 ale, jak zauważył kolega vip, nadal nie będę wiedziała ilu z nich ma szanse poprawki . I na nic tu nawet znajomość dużo trudniejszej od metody krzyżowej i działań z użyciem procentów, kombinatoryki. Nie jestem od kombinowania tylko od zadawania pytań, które w tym wypadku brzmiało na piśmie "jaki jest wynik matur".
Obrażona na "Czartorych"? Nic z tych rzeczy. Obrażanie się nie leży w mojej naturze. A jeśli Pani chce się spotkać to zapraszam do redakcji, nie w celu korepetycji tylko na "pogaduchy".
Droga Pani redaktor
Ja niestety humanistką nie jestem. Miło by było gdyby Pani wybaczyła mi zatem moje błędy. Oczywiście, że ta metoda jest trudniejsza, ale myślałam, że po prostu Pani prostszej nie rozumiała. Dla wielu moich znajomy metoda krzyżowa jest dużo bardziej zrozumiała. Bynajmniej nie chciałam Pani urazić tym w żaden sposób. Skoro była pani w klasie z rozszerzoną matematyką, to na pewno zgodzi się Pani, że matematyka jest królową nauk. Przepraszam jeśli Pani poczuła się obrażona. Jak już napisałam mogła Pani napisać, że nie zdało 4 uczniów, ale nie wie pani czy mogą się poprawić. Mogła Pani również zwrócić się z prośba o podanie tych informacji. Czy nie tym się Pani zajmuje? Na pytanie ,,jaki jest wynik matur?" jest chyba wiele poprawnych odpowiedzi. Nie widzę nic w złego w podaniu procentu zdawalności. Co do Pani zaproszenia, z chęcią je przyjmę. Niestety w tej chwili jestem na wakacjach. Na pewno kiedyś do Pani zajrzę. Pogadamy tak sobie ,,od serca" . Życzę wielu dalszych sukcesów w życiu zawodowym. Mam nadzieje, że Pani kariera nie skończy się na naszej lokalnej gazecie. Do zobaczenia w redakcji.
A więc czekam i życzę udanych
A więc czekam i życzę udanych wakacji :)