drukuj

Maria Żaba ma już drugiego psa, ale musi odpowiadać za wypadek spowodowany przez jej poprzednie zwierzę

Zdjęcie 1 z 1
Kategorie: Tagi:
Maria Żaba ma już drugiego psa, ale musi odpowiadać za wypadek spowodowany przez jej poprzednie zwierzę
Maria Żaba ma już drugiego psa, ale musi odpowiadać za wypadek spowodowany przez jej poprzednie zwierzę autor: Paweł Grzegorczyk Zdjęcie pochodzi z: Mieszkanka Kurowa zapłaci za wypadek spowodowany przez jej psa
  • Maria Żaba ma już drugiego psa, ale musi odpowiadać za wypadek spowodowany przez jej poprzednie zwierzę

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
pietrzyk
pietrzyk sob., 2010-07-31 21:51

.

bardzo współczuję kobiecinie, wyobrażam sobie jakby się czuła moja babcia w takiej sytuacji, ale cóż - prawo jest prawem. trza pilnować czworonogów.

windows7
windows7 sob., 2010-07-31 21:51

" Winny zniszczenia został

" Winny zniszczenia został ustalony, więc obciążono go kosztami – mówi Ireneusz Paszczyk" Winny zniszczenia? Równie dobrze można pójść po nitce do kłębka i obciążyć poprzedniego właściciela psa, który go porzucił. Nie mam psa, ale interesuje mnie jedna rzecz. Jest jakiś dokument, który jest dowodem na to kto jest właścicielem psa?

Hortensja
Hortensja sob., 2010-07-31 21:55

Głupota ludzka nie zna granic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To w takim razie to niedługo, tak będzie , że za glizdę, która wypełznie z naszej posesji będziemy odpowiadać jak ktoś się na niej pośliźnie i złamie nogę????? a tak bo jej nie pilnowaliśmy :) :) Czy w tym naszym kraju, potrzebne są sądy????? Jak i tak w większości wypadków wyroki są niesprawiedliwe??? Życzę jak najwięcej pozwów do Trybunału w Strasburgu, i takich odszkodowań , żeby nasze Państwo zapłaciło za beznadziejny wymiar sprawiedliwości, może wtedy ktoś się opamięta!!!!!! Tak kobietę ciągać po sądach??? Za co??!!...Brak słów.......

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.................
kalka
kalka ndz., 2010-08-01 15:36

brak słów na Twoją ignorancję dziewczyno!!!

@Hortensja:

Przecież wyrok jest jak najbardziej zgodny z prawem i łatwy do przewidzenia i dziwne by było, gdyby był inny. Nie rozumiem, po co ten artykuł?? co to za sensacja?? tu akurat prawo jest jasne i sprawiedliwe. Zwierzę za wyrządzoną przez siebie szkodę nie odpowie, a ktoś musi. Przyjęta jest tu zasada winy w nadzorze. Kodeks cywilny,
Art. 431. § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.
I każdy, kto ma zwierzę powinien zdawać sobie z tego sprawę - ignorantia iuris nocet!
A jakby ten pies pogryzł dziecko to też byś taka oburzona była, że babka musi za to odpowiadać?? Tutaj prawo jest praktycznie jednolite, jeśli chodzi o inne kraje , wiec o jakim Strasburgu ty piszesz?? Wyrok jak najbardziej sprawiedliwy

Gruby
Gruby pon., 2010-08-02 07:48

"kalko", masz rację! Dura lex, sed lex!

@kalka:

A co do artykułu to może przyjmijmy, że został napisany po to, aby właścicielom czworonogów, strusi oraz innych gadów, płazów i jadowitych pajaków, uswiadomić, że są odpowiedzialni za to, co uczynią ich podopieczni.

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-08-02 15:32

Jakoś Tuskowi przypominają

@Gruby:

Jakoś Tuskowi przypominają bez przerwy o tym a Palikota nie potrafi utrzymać na smyczy i zawsze puszcza go bez kagańca:)

wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-07-31 22:24

Pies ne jest rzeczą więc nie

Pies ne jest rzeczą więc nie ma właściciela.

windows7
windows7 ndz., 2010-08-01 09:41

To w takim razie wystarczyło

@wedrowycz:

To w takim razie wystarczyło powiedzieć - to nie mój pies, ja go tylko karmię.

Andrzej10
Andrzej10 ndz., 2010-08-01 11:10

Sprawiedliwości stało się za

Sprawiedliwości stało się za dość. Mam nadzieję że Sąd uzna równierz taką samą winę na kożyść poszkodowanego który zniszczył swe mienie by ratować czworonoga który nie był pod opieką swego opiekuna. Ciekawe co by było jak by to dziecko wtargneło na szosę (zazwyczaj policjia na miejscu uznała by winę opiekuna). Podobną sytuacjię miał mój ś.p. Dziadek który stuknoł samochodem psa który wybiegł na ulicę, po przybyciu na miejsce jednostki policji winą został obciążony właściciel. W tej sprawie dobrze że nie ma poszkodowanych ludzi bo napewno na tych tysiącach by się nie skończyło, no i dobrze że samochód był wart tylko 30 a nie 300 tysięcy. Dla wszystkich opiekunów czworonogów będzie to przestroga by bacznej dbać o nalerzyte zabezpieczenie ogrodzenia posesji by ich pupile nie uciekły na drogi publiczne. A tak na koniec ciekaw jestem reakcji forumowiczów jak by to nie była sprawa o odszkodowanie za zniszczenie mienia a o pogryzienie przez tego psa dziecka? Pozdrawiam

pulawy2010
pulawy2010 ndz., 2010-08-01 19:24

Prawo prawem

Gdyby kierowca jechał wolniej to by spokojnie zatrzymał się przed psem i nie ściął by słupa. Wina kierowcy.

...
windows7
windows7 ndz., 2010-08-01 19:30

Tym bardziej, że jest to

@pulawy2010:

Tym bardziej, że jest to ulica na obrzeżach Kurowa. Więc sobie zaszalał z prędkością.

Andrzej10
Andrzej10 ndz., 2010-08-01 19:54

Jeśli przekroczył prędkość na

@windows7:

Jeśli przekroczył prędkość na miejsu zdarzenia otrzymał mandat karny. Orzeczenie winy właściciela psa nie jest obligatoryjnym uniewinnieniem kierowcy. Jeśli był to teren niezabudowany to spokojnie można 90 jechać więc i wyhamować przed psem który ni stąd ni zowąd wbiega na drogę nie jest takie proste. A jak znam nasze drogi to zapewne była wysoka trawa w poboczu to i nie było nic widać że jest w pobliżu jezdni. Pozdrawiam

Pietras1988
Pietras1988 ndz., 2010-08-01 20:02

Na jakiej ulicy?

@Andrzej10:

To na jakiej ulicy był ten wypadek? Dodam, że napisali o tym nawet na stronie internetowej Faktu...

Piotr Siczek, http://kurow-wiki.openhosting.pl - Twój serwis o gminie Kurów
miko
miko pon., 2010-08-02 11:39

I Armii W.P.

@Pietras1988:

I Armii W.P. 100 m przed cmentarzem z prawej strony

Pietras1988
Pietras1988 pon., 2010-08-02 14:56

Dzięki za info

@miko:

No to rzeczywiście dużo samochodów tam jeździ - prawie jak na Lubelskiej, Warszawskiej i Puławskiej...

Przecież to droga powiatowa z małym ruchem, więc tak ciężko było zauważyć psa?

Piotr Siczek, http://kurow-wiki.openhosting.pl - Twój serwis o gminie Kurów
miko
miko pon., 2010-08-02 11:43

teren zabudowany, pobocze

@Andrzej10:

teren zabudowany, pobocze dosyć czyste, minął zakręt dał w rurę i trach

windows7
windows7 ndz., 2010-08-01 20:47

Jeśli ta Pani mieszka tam

Jeśli ta Pani mieszka tam gdzie mieszkała to nie jest szczególnie ruchliwa, ale jest to teren zabudowany. Sądy w Polsce są najskuteczniejsze w takich wypadkach, gdzie po jednej stronie jest cwaniak a po drugiej bezbronna kobieta. Sam fakt, że poszkodowany nie chciał się dogadać poza sądem o czymś świadczy. I nie wyjeżdżajcie z tekstem o pogryzieniu dzieci przez psy. Ile ich się szwęda po ulicach i jakoś nikomu nie przeszkadzają. Jeśli tak się troszczycie o swoje dzieci to dlaczego nikt z Was nie zadzwoni gdzie trzeba i nie powiadomi, że są w okolicy bezpańskie psy? albo jak ludzie prowadzą psy niebezpiecznych ras na smyczy bez kagańca? Znam jeszcze dwa przypadki kiedy kierowca wjechał w słup(w Kurowie) i jakoś Lubzel nie domagał się zwrotu pieniędzy za wyrządzone szkody. Jeśli karać to wszystkich jednakowo. Za każde wychylenie nosa psa poza płot. Przecież też może kogoś ugryźć. Za wybieganie dzieci na ulicę - sam mało co nie rozjechałem dziecka na ulicy Ogrodowej gdzie jest swego rodzaju plac zabaw na środku jezdni.

kalka
kalka ndz., 2010-08-01 22:50

no proszę, nie dość że

@windows7:

no proszę, nie dość że świetnie orientujesz się w kwestii zasad przyświecających polskiemu wymiarowi sprawiedliwości jako całości, to jeszcze wiesz czy nam przeszkadzają wałęsające się psy oraz że nie dzwonimy w takich przypadkach tam, gdzie trzeba.....
mało dziecka nie rozjechałeś? idąc za Twoim tokiem myślenia odpowiadałbyś za to Ty, a nie opiekunowie, którzy nie dopełnili swojego obowiązku...
Sądy w Polsce orzekają na szczęście na podstawie prawa i właśnie dlatego wyrok jest taki a nie inny. A że o samotną emerytkę chodzi?? przykre, ale jak sam napisałeś "jak karać, to wszystkich jednakowo..."
Z resztą mylą Ci się fakty, bo piszesz o sprawie sądowej między kobietą a kierowcą a do takiej póki co nie doszło...
I nie dopowiadaj sobie, bo pisząc "Sam fakt, że poszkodowany nie chciał się dogadać poza sądem o czymś świadczy." przeinaczasz fakty. W tekście jest jedynie napisane "Procesu nie uniknie, bo nie jest w stanie zawrzeć ugody z poszkodowanym." a to wcale nie przesądza o tym, czy poszkodowany chce się dogadać czy nie.

windows7
windows7 pon., 2010-08-02 05:51

Sama jesteś niezorientowana.

@kalka:

Sama jesteś niezorientowana. Sprawa ciągnie się od dwóch lat. Podejrzewam też, że nie jesteś z Kurowa więc nie znasz ani kierowcy ani tej pani, ale masz najwięcej do powiedzenia. Jeśli chodzi o wybiegające dzieci to jak napisałem" mało co". Jechałem powoli i nic się nie stało. Jadąc szybciej skosiłbym słup, zniszczyłbym kilka zaparkowanych samochodów, uszkodził komuś płot... i oskarżył bym dziecko, rodziców, kierowców którzy tam zaparkowali, właściciela płotu, że stoi tam gdzie stoi...a i jeszcze Lubzel bo bym uważał, że słup mógłby stać pół metra dalej.

kalka
kalka pon., 2010-08-02 09:28

mam do powiedzenia tyle, ile

@windows7:

mam do powiedzenia tyle, ile powiedzieć mogę na podstawie podanych informacji i nie zamierzam dopowiadać sobie nic ponadto, a tym bardziej dopowiadać coś, co oczernia kogokolwiek. Rozumiem, że żeby ocenić sytuację Twoim zdaniem muszę znać osobiście strony?? mhmmm.... sędzia pewnie też musi być ich sąsiadem, a osoby z poza Kurowa nie mają prawa wypowiadać się na ten temat, przecież miejscowi wiedzą najlepiej. Znać kierowcy i Pani nie muszę, jak wyglądają i jacy są nie ma tu znaczenia, a fakt że przez ich nieznajomość moje rozumowanie nie jest zabarwione emocjonalnie przemawia tylko na korzyść.
Jeśli nadal upierasz się przy tym, że niesprawiedliwym jest ponoszenie odpowiedzialności przez właściciela za szkody wyrządzone przez zwierzęta to chyba dalsza dyskusja jest zbędna.

windows7
windows7 pon., 2010-08-02 11:58

Nie twierdzę, że to nie jest

@kalka:

Nie twierdzę, że to nie jest wina psa ani właścicielki, ale nierozumiem dlaczego ma płacić za wymianę słupa. Czy mandat nie wystarczy? A o mandacie nie ma mowy, ani o pouczeniu ani o karze za wybiegnięcie psa na jezdnię. Najważniejszy jest słup i samochód. Czyli wybieganie psa pod koła nie jest karalne. Dopiero w momencie powstania zniszczeń to jest przestępstwo? Co jeśli pies by się tej Pani wyrwał z rąk i poleciał na ulice pomimo tego że trzymałaby go na smyczy. Musiałaby płacić za to, że ma już swoje lata i najzwyczajniej w świecie zabrakło jej siły? A może od razu zakazać starszym ludziom trzymania psów bo nie zawsze potrafią nad nimi zapanować. Pies to jest zwierzę i nie zawsze można przewidzieć jak się zachowa. W naszym kraju brak jest szacunku dla starszych ludzi. Nie ważne skąd ma zapłacić, ale ma zapłacić? Dziękuję za taką starość w Polsce.

Bazyl
Bazyl pon., 2010-08-02 12:38

Wiesz co to jest

@windows7:

Wiesz co to jest ubezpieczenie? Na ten przykład OC

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
kalka
kalka pon., 2010-08-02 13:41

Mandat to forma kary i nie ma

@windows7:

Mandat to forma kary i nie ma nic wspólnego z obowiązkiem odszkodowawczym. To dwie różne sprawy. Co poszkodowanemu po tym, że winna zapłaci mandat?? Wybieganie psa pod koła jest karalne, nawet kiedy zniszczenia nie powstaną. Ale kiedy powstaną to oprócz kary w grę wchodzi też ich roszczenie odszkodowawcze poszkodowanego. Rozumiesz??
Nikt starszym ludziom nie będzie zakazywał posiadania zwierząt, ale niech zwyczajnie mierzą siły na zamiary i zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, jeśli chodzi o takie przypadki, jak piszesz. I to nie ma nic wspólnego z szacunkiem do starszych, nie przesadzaj! Tak samo by to wyglądało, gdyby właścicielem był np. 30letni mężczyzna.

miko
miko pon., 2010-08-02 11:32

Fakty są takie: ulica na

Fakty są takie: ulica na peryferiach, więc można przycisnąć. Pies ważył ok. 30 kg i został odrzucony na odległość 6 m. Podwójny betonowy słup wkopany w ziemię na ok. 2 m został przesunięty o 30 cm. Przed przyjazdem policji samochód już stał na lawecie. Nie widziałem także nikogo dokonującego pomiarów. Czy to tylko wina psa i jego właścicielki???

Bazyl
Bazyl pon., 2010-08-02 11:51

A skąd psa, i nie

@miko:

A skąd psa, i nie właścicielki, wiadomo że wina leży po stronie ......... lawety

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-08-02 15:01

Jeśli pies przeżyłby to

Jeśli pies przeżyłby to należałoby ukarać psa. Najlepiej utopić:)

volvo
volvo pon., 2010-08-02 16:18

ubezpieczenie

Kilka lat temu pies moich rodziców uciekł z podwórka i wbiegł prosto pod koła jadącego auta.właściciel samochodu chciał kasę ale rodzice mają ubezpieczony dom,a pies jest członkiem gospodarstwa i podlega ubezpieczeniu.firma ubezpieczeniowa pokryła w pełni koszty naprawy zderzaka,dodam tylko że roczne ubezpieczenie domu to ok.200 zł rocznie więc nie są to wielkie pieniądze i chyba warto się ubezpieczyć.A swoją drogą to myślę że jeżeli nie była by to starsza babcia a jakiś nadziany kolo to komentarze były by zupełnie inne...raczej ostre w stosunku do właściciela psa nieprawdaż buntownicy?

Andrzej10
Andrzej10 pon., 2010-08-02 20:58

Bardzo trafna uaga. Też

@volvo:

Bardzo trafna uaga. Też zastanawiałem się co by było jak by to nie babcia była a np właściciel jakiejś firmy. Pozdrawiam

miko
miko wt., 2010-08-03 11:44

W tym przypadku spotkały się

W tym przypadku spotkały się dwa rodzaje nieodpowiedzialności. Pierwsza jako brak należytej opieki nad czworonogiem a druga jako nieprzestrzeganie przepisów drogowych przez kierowcę Audi. Każdy powinien wiedzieć że każdy dodatkowy km/h potęguje skutki kolizji. Przy 50km/h samochód przejechał by po psie i skończyło by się na urwanym zderzaku. Odpowiedzcie sobie na pytania: co jest przyczyną większosci wypadków drogowych i co stanowi większe zagrożenie, pies na jezdni czy kierowca ignorant? Pozastanawiajcie sie również co by było gdy by auto jechało z dozwoloną prędkością.