drukuj

Efekty pierwszego pożaru

Zdjęcie 1 z 1
Kategorie: Tagi:
Efekty pierwszego pożaru
Efekty pierwszego pożaru autor: Beata Kowalska Zdjęcie pochodzi z: Podpalacz terroryzuje mieszkańców Sienkiewicza. Boją się pomóc policji
  • Efekty pierwszego pożaru

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-02-19 13:48

A co to za problem zawiadomić

A co to za problem zawiadomić policję, choćby z telefonu komórkowego, podając fałszywe nazwisko. Policja przyjedzie, jeśli powiecie, że nagrywacie rozmowę i w razie braku reakcji dowiedzą się o tym media albo co najmniej przełożeni. Ze zgłoszeniem nie ma co czekać aż zaczną pić, albo podpalać. Nie podając prawdziwego nazwiska nie będziecie musieli świadczyć przeciwko swoim sąsiadom. Ja czasami dzwonię na policję z komórki. Chociaż pojawia się problem bezsilności i "obrońców praw człowieka". Niechby policja zamknęła takich byczków na noc, zaraz podniesie się rwetes, że bezprawnie działają... Pałę przez łeb i połamać ręce zakapturzonym łysym kur...

Tomczas7521
Tomczas7521 pt., 2010-02-19 14:40

Popieram

Popieram. Zadzwonić na przykład z budki telefonicznej. Niech policja zamknie takich na 48 godzin i trzeba będzie tylko czekać, którzy rodzice zgłoszą "zaginięcie" swojego "bardzo grzecznego dziecka". Sprawę dać do sądu i niech mają co najmniej 15 lat nauczki. A co do mieszkańców, jak zamkną podpalacza to kto ich wtedy podpali?
Ludzie, odwagi!

Krispol
Krispol pt., 2010-02-19 15:43

wedrowycz...No tym razem w

wedrowycz...No tym razem w jednym fakcie musze sie z Tobą zgodzić. Faktycznie dla takich półgłówków to "pałą przez łeb" to nie wiem czy nie było by za delikatnie. Ale...chyba jest taki przepis co to zabrania wystawiania na klatkę schodową rożnego typu gabarytów tj. pralek,wersalek,regałów. Ludzie z klatek schodowych robią sobie powierzchnie magazynowe... Pamietacie co sie stało niecały rok temu w Kamieniu Pomorskim. Własnie przez to ze klatki były zagracone gabarytami. A druga sprawa to taka że jak lokatorzy boja sie zadzwonic na policje albo sami wymierzyc sprawiedliwosc swojej pocieszce,no to ich sprawa...niech czekaja az kolejny raz coś im sie zafajczy...A po trzecie....jak taki rodzic siedzi sobie w domku przed telewizorkiem albo nad kieliszeczkiem i o 23 jego pociechy nie ma w domu to co taki rodzic sobie mysli... że syncio przed sprawdzianem powtarza matematyke u kolegi ...? Naiwniacy. A swoją drogą to podpalacza trzeba szukać wśród gapiów. Taki pioroman zawsze chce popatrzeć jak sie pali albo z nudów poogladac akcje gaśniczą:)

Krispol
gebels
gebels pt., 2010-02-19 17:14

pani prezes zapraszamy do nas

pani prezes zapraszamy do nas bo dla odmiany my chcemy współpracować z administracją a PGKiM nie ma na to ochoty , bloki są dewastowane i każdy ma to w nosie jedynym rozwiązaniem jest samowolka :) Dzielnicowy zapewniał komendant straży miejskiej obiecywał i na tym się skończyło a patroli prewencyjnych jak nie było tak nie ma

lioncat
lioncat pt., 2010-02-19 17:49

@wedrowycz

Fałszywe nazwisko nic nie da, kiedyś w podobny sposób z komórki zadzwoniłem w sprawie wypadku na który to się natknąłem po trasie. Gówniarze wracali po pijaku z dyskoteki, wpadli w poślizg i dachowali. Auto leżało na jezdni na dachu, ale nikomu się nic nie stało, zdołali przed moim przyjazdem opuścić auto i schować się w pobliskich zaroślach. Auto jak się okazało później było kradzione. Policja po numerze służbowej komórki namierzyła mnie i zostałem powołany na świadka. Długi czas po tym na służbową komórkę otrzymywałem zarówno smsy jaki rozmowy telefoniczne z pogróżkami oraz listy z takimi pogróżkami na swój domowy adres. Ciekawe jest to w jaki sposób uczestnicy wypadku weszli w posiadanie moich danych? Należy tu wspomnieć że jeden z uczestników owej przejażdżki to wtedy synalek wysoko postawionego urzędasa z Kraśnika. I to była dla mnie nauczka na resztę życia ...Nigdy więcej nie zadzwonię do służb mundurowych jeżeli coś mnie bezpośrednio nie dotyczy. A i nawet w takiej sprawie mogę trafić na kogoś bardzo wysoko postawionego ...

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-02-19 18:15

Miałem na myśli komórkę

Miałem na myśli komórkę prywatną, prepaid, gdzie sprzedawca karty nie ma mojego nazwiska i nie widnieje ono w żadnej książce telefonicznej.

ZIUTEK Z SIENKI
ZIUTEK Z SIENKI pt., 2010-02-19 18:21

Co za bzdury ten rzecznik

Co za bzdury ten rzecznik opowiada, że co że nikt nigdy nie zgłasza tego że wyrostki siedzą na klatce palą i piją? to wielka bujda.
Wiem na 100% że są tacy co dzwonili i co ? policja zjawiła się po około godzinie jak pijane towarzystwo rozeszło się do domów na dodatek strasznie powoli podjechała pod blok w oznakowanym radiowozie i tylko debil by nie uciekł .Tylko było im brak dyskoteki i sygnału, więc niech nikt nie mówi że mieszkańcy nic nie robią

Ricki
Ricki pt., 2010-02-19 22:43

Może to kara dla brudasów...???

Krispol -zgadzam się z Tobą całkowicie , jeśli chodzi o magazynowanie gabarytów na klatkach schodowych. Mnie osobiście też denerwuje widok poustawianych na nich starych rupieci. Mieszkańcy niektórych bloków zapomnieli po co wybudowano śmietniki.
Kto ma zbędne klamoty i jest dupkiem , któremu nie chce się ich wynieść tam gdzie ich miejsce, to ustawia je sąsiadom pod drzwiami. Jeszcze częstszy jest fakt wyrzucania wszelkich brudów na korytarze piwnic. Pisząc ten komentarz przyszło mi do głowy , że może podpalacz z bloku przy ul. Sienkiewicza to nie jakiś gówniarz, tylko zdesperowany współmieszkaniec. Ktoś kto nie mógł się doprosić swoich sąsiadów o uprzątnięcie rupieci, które nie dość,że utrudniają poruszanie się na korytarzach, czy klatkach schodowych to jeszcze stwarzają realne jak mieliśmy okazję się przekonać zagrożenie życia. Dziwi mnie ,ze straż miejska , czy pożarna nie karze mandatami lokatorów - brudasów.
Oczywiście aby było jasne, absolutnie nie pochwalam poczynań podpalacza. Jakiekolwiek powodowały nim pobudki, uważam ,że za narażenie tylu niewinnych ludzi na utratę zdrowia , czy życia powinno się go ukarać z całą surowością . Nie osadzać go w zakładzie zamkniętym , więzieniu czy podobnym pensjonacie , gdzie dostanie jedzenie, ubranie ,mieszkanie z wygodami. Takiego zwyrodnialca powinno się zagonić do kamieniołomów i niech zapracuje na swoje utrzymanie tłukąc kamienie od świtu do nocy. Po takich wczasach nawet nie przyszło by mu do głowy zrobić czegoś podobnego mając w perspektywie kolejny turnus...

Gruby
Gruby sob., 2010-02-20 07:06

Aby straż ukarała musi wiedzieć kogo

A ponieważ przeważnie nie da sie udowodnic czyja zdezelowana pralka pojawiła sie na klatce to wkarani sa wszyscy mieszkańcy, bo płaca za wywiezienie rupieci.
Anonimowy telefon nie załatwi sprawy jezeli jest domofon. Policja zyczy sobie aby im otworzyc ;-))). No i nie kwapi sie specjalnie do takich interwencji. Moze troche ze wzgłedu na porabane prawo. Z picie piwa na ławce w pobliżu pomnika Popiełuszki mozna delikwenta ukarac. Na klatce może chclac do woli bo klatka schodowa nie jest uznawana za miejsce publiczne :-(

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
gebels
gebels sob., 2010-02-20 11:15

Straż Miejska podejmie działanie

Straż Miejska podejmie działanie gdy dostarczy się jej dowody typu fotki filmik dane personalne oraz adres policja chociaż otwarcie twierdzi ze dewastacja klatki to mała szkodliwość i nie opłaca się interweniować :)