drukuj

Zbiórka na pościel i ręczniki dla MOW. Pomogą?

Pełna łez twarz kapitalizmu i jego ciemne strony. Kto rozliczy firmy non-profit?

Trwa zbiórka pieniężna na "pościel i ręczniki" dla Młodzieżowego Ośrodeka Wychowawczego w Puławach. Akcja ma charakter charytatywny, jednak opiera się na niejasnych zasadach.

Pewna firma zgłosiła się z ofertą doposażenia bezpłatnie ośrodka w pościel i ręczniki w zamian za możliwość występowania w imieniu MOW w Puławach prosząc o pieniądze na zakup w/w.

Tylko, że nikt w MOW nie wie jakie jest rozliczenie jednostkowe, a umowa przewiduje bezdyskusyjne bezwarunkowe i bezpłatne przekazanie nieokreślonej liczby ręczników i pościeli po zakończeniu zbiórki.

Sprawę oddaję pod publiczną debatę.

Pytanie brzmi, czy nie robią nas w trąbę wykorzystując naszą dobroć w celach zarobkowych?
Dlaczego MOW w Puławach zgodziło przyjąć się taką pomoc? Czy rzeczywiście Puławom brak pieniędzy na ręczniki i pościel dla wychowanków?

dymollo
Autor:dymollo

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
wedrowycz
wedrowycz czw., 2011-02-10 18:46

To działa pewnie na podobnej

To działa pewnie na podobnej zasadzie jak sprzedaż krzyżówek dla chorego Jasia czy innego Michałka... Rodzice chorego dziecka sprzedają prawa do posługiwania się ich dzieckiem w zamian za drobny procent ze sprzedaży krzyżówek...

ryba
ryba pt., 2011-02-11 06:40

Podobnie z mapami dla szkół

To jest zwykle szemrany interes.potrzebującym idzie od 2 do 10 % zebranej kwoty.Robią to też producenci np. map mając zbyt za dobrą cene.

Gruby
Gruby sob., 2011-02-12 11:43

Powinien rozliczyć ten, kto udzielił pozwolenia

na prowadzenie zbiórki publicznej.

No chyba, że ta firma olewa prawo tak jak dr Rydzyk i prowadzi zbiórkę bez wymaganego pozwolenia.

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
dymollo
dymollo sob., 2011-02-12 20:02

Na papierze może i się zgodzi przy rozliczeniu, ale

pewnie ręcznik będzie kosztować 150 zł a komplet pościeli 500 zł.

Wkurza mnie to, bo miesięcznie dostaje z 15 telefonów a to coś sprzedają, albo jakieś kredyty wciskają a to jakieś zbiórki.

To musi być niezły biznes ta "charytatywność".

A właśnie - chciwość jednej Pań z MOW - otworzyła furtkę do działań dla tych profesjonalnych żebraczy.

z samego dna horyzont widać najostrzej