Z Janowca na plan "M jak Miłość"
• Jak to się stało, że zostałeś aktorem?
– W lecie mama zabrała mnie na zdjęcia do Galerii Zielonej. Pozując, musiałem się uśmiechać, udawać, że dzwonię. Nic trudnego. Niedługo potem zadzwoniły do mojej mamy panie z agencji reklamowej i powiedziały, że się spodobałem. Zagrałem w reklamie znanej firmy spożywczej. Ciągle dostawałem zaproszenia na castingi. Tak też wzięli mnie do roli w „M jak miłość”.
• Kogo zagrałeś?
– Byłem synem siostrzeńca Kisiela, którego rodzice podrzucili, bo wyjechali do Irlandii. Kacper jest nieprzystosowany do jedzenia, jakie daje mu Kisiel. Każe mu jeść mięso bez soli, więc Kacper ucieka do Hanki. On zresztą ciągle ucieka. Zawsze mu się coś nie podoba.
• Ciężko jest dostać rolę w serialu? Co trzeba robić na castingu?
– Trzeba wczuć się w rolę i koniecznie trzeba zapamiętać wszystko ze scenariusza. Jak się zapomni, to jest ryzyko, że nie przyjmą. Gdy się na planie czegoś zapomni, to trzeba wyjść i szybciutko się nauczyć.
• Zdarzyła ci się taka wpadka, że zapomniałeś?
– Nie. Zostałem nawet pochwalony przez reżysera, że świetnie znam tekst. Ćwiczę z moją mamą.
• Co jest najtrudniejsze na planie?
– To, że nie można patrzeć w kamerę, ani nigdzie na boki tylko w oczy drugiego aktora.
• Pamiętasz jakieś śmieszne momenty?
– Raz zaczepiłem kurtką o element piecyka w kuchni Mostowiaków. Rozwaliło się pół dekoracji łącznie z lampą.
• Niedługo kończysz grać na planie „M jak miłość”. Chciałbyś jeszcze tam dłużej zostać?
– Jasne. Podoba mi się tam. Mam tam przyjaciół, którzy wiele mi pomogli.
• Więc może w przyszłości zostaniesz zawodowym aktorem?
– Raczej nie. Wolałbym pracować w straży dla zwierząt. Być weterynarzem lub piosenkarzem.
• Ale przecież taki weterynarz zarabia dużo mniej niż aktor.
– Ale może pomóc zwierzętom.
• Jak zareagowali koledzy z klasy na twoje aktorstwo?
– Różnie. Byli trochę zazdrośni i podekscytowani. Podchodzi do mnie dużo osób z innych klas i wypytują. Proszą, żebym im załatwił autografy. Na naszej klasie dostaję mnóstwo zaproszeń od fanów „M jak miłość” z całej Polski. Wczoraj na przykład dostałem ich sześć albo siedem. Jakaś dziewczyna pytała mnie czy to moje oficjalne konto czy fikcyjne.



























Kontakt: