drukuj

Wypadek w Bochotnicy: Jak zginął 17-latek? Jest wiele wersji

Miejsce wypadku w Bochotnicy

Fot. Policja

Mnożą się wersje wydarzeń, związane z wtorkowym wypadkiem w Bochotnicy. Kierowca opla śmiertelnie potrącił tam 17-latka. Nie wiadomo, jak ofiara znalazła się na drodze. Policjanci poszukują świadków zdarzenia.

Jak informują nasi internauci, 17-latek mógł zostać wyrzucony z samochodu, po czym wpaść pod nadjeżdżającego z przeciwka opla. Takie informacje dotarły również do policjantów.

– Dowiedzieliśmy się o tym od osób, które nie były świadkami zdarzenia – zastrzega Marcin Koper, oficer prasowy puławskiej policji. – Mimo to jest to jedna z wersji, którą badamy.

Już w poniedziałek policjanci przesłuchali kilku świadków wypadku. Rozmawiali również z kierowcą opla.

– W zeznaniach jest wiele rozbieżności. Nie można ustalić spójnej wersji wydarzeń – mówi Koper. – Nawet kierowca nie jest w stanie powiedzieć, jak 17-latek znalazł się na drodze. Nie wiadomo czy wybiegł na jezdnię, wysiadał z innego pojazdu czy też został niego wypchnięty.

Do wypadku doszło ok. godz. 15.20. Na miejscu zdarzenia zatrzymał się kierowca busa, który udzielił ofierze pierwszej pomocy.

– Niestety odjechał przed przybyciem policji. Dlatego apelujemy by się do nas zgłosił – mówi Koper.

Policjanci poszukują wszystkich osób, które były świadkami lub mają informacje na temat wypadku. W tej sprawie należy kontaktować się z Wydziałem Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Puławach, pod nr tel. (81) 88-90-210.

Zdjęcia

  • Miejsce wypadku w Bochotnicy

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Mohadire
Mohadire śr., 2011-10-05 19:10

... z wtorkowym

wypadkiem w Bochotnicy.

pulawy2010
pulawy2010 śr., 2011-10-05 20:06

...

To na pewno prawka talibów. Jak kierowca busa mógł odjechać ? To policja dojechała tak późno, że nie zdążyła przesłuchać świadka ?

...
amat
amat śr., 2011-10-05 20:40

Igraszki

Wypadku nie widziałem i nic o nim nie wiem, ale wracając w ub. tygodniu z Nałęczowa zauważyłem nową zabawę wyrostków. W pędzącym z naprzeciwka chyba czarnym lub bardzo ciemnym vanie siedział na zewnątrz, w oknie młody facet . Wewnątrz samochody były tylko nogi do kolan i dłonie trzymające uchwyt sufitowy. Widok mnie tak zamurował ze nawet nie wiem jaki to był samochód. Może ten wypadek to następstwo takich igraszek?

tomtom
tomtom czw., 2011-10-06 14:55

moze osobami które pierwsze udzielały pomocy

@amat:

byli koledzy z samochodu którym jechał poszkodowany. Zobaczyli że sprawa jest cienka i uciekli z miejsca zdarzenia.

tom-tom
audikom
audikom czw., 2011-10-06 09:46

prawdopodobna poszlaka

amat poinformuj o tym policje bo to bardzo prawdopodobna poszlaka

KK
KaCzYOwn3D
KaCzYOwn3D pt., 2011-10-07 11:12

chodziło podobno

o narkotyki, że kasy nie oddał albo coś...