drukuj

Wybuch gazu w Gminnym Zespole Szkół w Kazimierzu Dolnym

Rumowisko

Przed szóstą rano, we wtorek 31 maja w Gminnym Zespole Szkół w Kazimierzu doszło do eksplozji. Na miejscu natychmiast pojawiła się dyrekcja szkoły, straż, policja, sztab kryzysowy, władze miasta.

„Pan M. chodzi do pracy do szkoły na szóstą, zatrzymał się chwilę na targu... gdyby się nie zatrzymał – nie wiadomo, co by było..." – mówi jedna z nauczycielek. Mieszkaniec Małego Rynku wtrąca: „Obudziłem się, bo zatrząsł się dom. Wyjrzałem przez okno. Daleko za św. Anną zobaczyłem biały tuman. Zrozumiałem, że coś się stało daleko, na Lubelskiej".

Marcin Koper - rzecznik policji w Puławach: - Na miejscu pracują dwie jednostki policjantów zabezpieczających teren i pirotechnicy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że był to wybuch gazu. Są obecnie ustalane przyczyny, przglądamy nagrania z monitoringu. Z całą pewnością nie mamy informacji o jakichkolwiek wcześniejszych sygnałach na temat problemów związanych z gazem w tym budynku.

Krzysztof Morawski, rzecznik Straży Pożarnej: Zniszczeniu uległo całe skrzydło szkoły, nikt nie ucierpiał, nie bylo sygnałów świadczących o problemach z instalacją. Jednostki straży w tej chwili eliminują zagrożenie.

Część budynku szkoły od strony kotłowni i kuchni nie istnieje. Jedno rumowisko. Wyleciały szyby z większości okien, wyrwane zostały drzwi wejściowe, dziedziniec usiany jest szkłami. Schody na klatce schodowej w skrzydle „podstawówki" nie istnieją.

W szkole nie było dzieci, nie było pracowników. Za pół godziny już by byli...

Nikomu nic się nie stało, ale ludzie stojący pod szkołą płaczą. Nie ma nikogo, kto nie powtarza: „parę minut, dosłownie parę minut i..." – tu urywają. Wyobraźnia sama zaczyna pracować, choć nikt nie chce o tym myśleć.

Na razie nikt nie jest w stanie powiedzieć, co było przyczyną eksplozji. Na to jest za wcześnie.

Ani dziś ani jutro dzieci nie mają lekcji. Na razie wiadomo, że szkoła nie może normalnie funkcjonować. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły, ale pomoc zadeklarowały instytucje, np. Muzeum Przyrodnicze czy Kuncewiczówka.

W drugim, nienaruszonym skrzydle szkoły znajdują się mieszkania nauczycielskie. Trudno na tym etapie ocenić ewentualne zagrożenia konstrukcyjne, do których mogło dojść podczas eksplozji, dlatego póki co mieszkania muszą pozostać puste. Szkoła też...

Więcej zdjęć na stronie www.wkazimierzudolnym.pl

Zdjęcia

  • Rumowisko
  • Kuchnia i kotłownia
  • korytarz

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
karolcia
karolcia wt., 2011-05-31 15:41

Sczęście w nieszczęściu

Jak to dobrze, że nikogo nie było w szkole... Aż strach pomyśleć, co by było gdyby w klasach były dzieci.

Karolcia
hinco
hinco śr., 2011-06-01 07:19

ciekawe czy zniszczeniu uległo

to skrzydło z dziennikami czy bez...

######## jesli jestem w błędzie to mnie wyprowadzcie.