Wisła zamarzła razem z barką przy bulwarze
W nocy z 30 na 31 stycznia Wisła powróciła do normalnego stanu dla tej pory roku. Jeszcze wieczorem nurtem rzeki płynął obficie śryż, który był zapowiedzią tego, co nastąpiło nocą. Wisła została skuta lodem, tak jak to miało miejsce w latach 60-tych ubiegłego wieku, czyli zamarzła (zakleiła się) na całej swojej szerokości.
Mając na uwadze to, że łatwo było przewidzieć, to co nastąpi, a nie tak jak to miało miejsce w latach poprzednich, że Wisła albo wcale nie zamarzała, albo też, zamarzała kawałkami, dziwić musi niefrasobliwość właścicieli środków pływających (widocznych na zdjęciach), którzy nie bacząc na poważne zagrożenia, pozostawili te jednostki pływające w tym miejscu.
Już nie mówię o tym, że te jednostki zostaną zniszczone w czasie spływu kry na wiosnę, to będzie strata tych, czy tego właściciela, ale jednostki te stoją wmarznięte w lód, na słowo honoru, gdyż nawet są nie zacumowane. Ale przecież szkody możemy ponieść my wszyscy wówczas gdy kry zaczną demolować jednostki pchając je na brzeg. To byłoby jeszcze pół biedy. Co będzie gdy kry porwą jednostki w kierunku nowego mostu i tam na spiętrzonych krach dokonają demolki?
Czy z tych jednostek pousuwano wszystkie szkodliwe substancje, takie chociażby jak paliwo? Już dawno stwierdzono bezpośredni związek braku wyobraźni z organiczną głupotą. Brak wyobraźni jest praprzyczyną tej ostatniej dolegliwości ludzkości, która jest gorsza niż wszystkie klęski, które dotykają ludzkości na przestrzeni dziejów, gorsza od wojen, od chorób zakaźnych albowiem te klęski wynikają wprost z organicznej głupoty.
Mam jeszcze jedno pytanie, a mianowicie: co zrobiła, chociażby, Straż Miejska, aby nie doszło do takiego zagrożenia? Pozostawienie tych środków pływających w tym miejscu, jest naruszeniem prawa.





























Kontakt:
A inteligentni inaczej znależli sobie rozrywkę
Sprawdzają wytrzymałość lodu rzucając nań kamienie wybrane z niedawno umocnionego brzegu :-(((
Myślenie ma ponoć kolosalną przyszłość, ale niestety w Puławach łatwiej zauważyć bezmyślność niektórych mieszkańców :-(
O LUDZIE :(
TREŚĆ JEST SZOKUJĄCA!! MASŁO MAŚLANE, NI ŁADU NI SKŁADU. NIE CHCE SIĘ TEGO CZYTAĆ OD ZDANIA "MAJĄC NA UWADZE....." MASAKRA. LUDZIE DO SZKÓŁ !!!! PISZCIE KRÓTSZE ZDANIA.
ZENIA
@ZENIA:Żeby zrozumieć sens dłuższych zdań, trzeba chodzić do szkoły.
O LUDZIE :(
@Smart:NO JAKBY POCHODZIŁ DO SZKOŁY TO BY WIEDZIAŁ JAK SIĘ BUDUJE ZDANIA KRÓTKIE A TREŚCIWE. PIERWSZA ZASADA DZIENNIKARSTWA MATOŁY
Pierwszą zasadą
@ZENIA:Pierwszą zasadą człowieczeństwa jest kultura, w tym kultura słowa. Ty Zenia o tym nie wiesz, no bo niby skąd masz wiedzieć. Źle to świadczy o tobie i twoich rodzicach.
NO CZEPIANIE
@Smart:SIĘ RODZICÓW, KTÓRYCH SIĘ NIE ZNA I ZDANIA OD NICH NIE SŁYSZAŁ TO DOPIERO KULTURA. A CO DO ARTYKUŁU JAK WIDZĘ NIE JESTEM ODOSOBNIONA. DZIĘKUJĘ TYLE W TEMACIE :)
Zenia stylistka.
@ZENIA:ZENIA - czy przypadkiem nie należysz do rodziny, której własnością jest ten sprzęt. Wracając do meritum sprawy, trzeba się zastanowić, co z tym bajzlem się stanie, w czasie pękania lodów ? Masakra !
Jak chcesz to ja Ci mogę
@Smart:Jak chcesz to ja Ci mogę pokazać co się stanie z tym baizlem po tym jak kra popęka, mam zdjęcia co się stało z tym bajzlem chyba 3 lata temu. A co do ładu i skłądu tego "artykułu" to faktycznie czyta się nie miło.
Przypatrz się dobrze
@zenek:Przypatrz się dobrze zdjęciom. Jaką grubość miały wówczas kry.
Zimą 2005/2006 Wisłą była zamarrznięta na całej szerokości
- od Sandomierza do Dęblina. Lód z całego zamarzniętego odcinka spłynął nocą z 15 na 16 marca 2006 r.
Jednostki zerwane z czumów nie stanowiłyby żadnego zagrożenia dla konstrukcji mostu, choć byłyby zagrożeniem ekologicznym dla rzeki
smart, literackiego nobla,
to za ten tekst nie dostaniesz.
Jestem upartym czytelnikiem, ale przez ten trudno było się przedrzeć.
Brak wiedzy o wodzie
Pisze ktoś głupoty nie wiedząc że barka była i jest cumowana,widocznie nie wiesz kolego co to cuma,albo szpring. Po co piszesz takie artykuły jak nie masz zasobu wiedzy o budowie rzeki, oraz jednostkach pływających
Barka ma linę cumowniczą,
@komar:Barka ma linę cumowniczą, która luźno leży na brzegu. A co do zasobu wiedzy o budowie rzeki, oraz jednostkach pływających, zdziwiłbyś się, przy wzajemnej wymianie wiedzy na ten temat, ile wiem.
Barka
@Smart:Jeżeli masz kolego wiedzę to opisz mi jak ma cuma być naprężona jeżeli barkę skuło lodem, po drugie pisałem o jednostce typu wiking(ta która znajduje się obok barki), w której paliwo zostało wypompowane więc czemu piszesz, że w barce paliwa nie ma ale może być w jednostce obok.
Komar fachowiec.
@komar:Rzecz w tym, że barka ma cumę, ale nie jest ona przymocowana do poleru, drzewa itp. Leży luźno, na brzegu. Od strony lądu znajdują się tylko dwa bomsztagi. Barka stoi w tym miejscu, ze względu na niski stan wody (stoi na brzegu), oraz jest wmarznięta w lód. Ponadto, od tego zestawu nie odłączono nawet kabla zasilającego w energię elektryczną i przewodu doprowadzającego wodę. Jeśli chodzi o moją fachowość, to wówczas, gdy ja zdobywałem patent sternika jachtowego, to ty kolego prawdopodobnie siusiałeś w pieluchy lub byłeś dopiero w planach. A Wisła jest dla mnie chlebem powszednim od dzieciństwa. Ponadto, jeśli ktoś nie widział ruszania lodów, o grubości od 60 cm do 1 m. , to trudno mu zrozumieć jaką potęgą jest w tym wypadku żywioł. A lód tej zimy zapowiada się solidny.
Do tej pory, choć bez wiedzy
@Smart:Do tej pory, choć bez wiedzy jaką należna jest sternikom jachtowym dawałem radę ze zrozumieniem tekstów pana sternika jachtowego, jednak kiedy pojawiło się słowo "bomsztagi" moja wiedza dyplomowanego Steuermann Unterwasser-Fahrrad okazała się za cienka.
Czy ktoś oświeci Bazyla cóż to kryje się za tą zagadkową nazwą?
I na "zęby wideł" Neptuna dlaczego tylko jest ich dwie (od strony lądu)
Bazyl, odpowiadam: ten termin
@Bazyl:Bazyl, odpowiadam: ten termin jest właściwy dla żeglugi śródlądowej, nie znajdziesz go w literaturze żeglarskiej. Nazwa "bomsztag" była używana dla określenia tych dwóch, widocznych na zdjęciu bali (drągów), które służą do stabilizacji barki, statku w czasie ich cumowania przy brzegu. Ściśle współpracują z cumami. Chodzi o to, żeby cuma nie ściągała barki na brzeg. To jest kontra dla cumy.
Dzięki, i chylę czoła przed
@Smart:Dzięki, i chylę czoła przed wiedzą pana sternika jednak pozwolę sobie dodać że kiedy mój Unterwasser-Fahrrad był jeszcze auf dem Wasser, to słyszałem jak pewien oficer barkowy darł ryja "dawaj bumsztak"
Bumsztak- to było wypowiadane
@Bazyl:Bumsztak- to było wypowiadane gwarowo, z wiejska, zamiast bumsztag.
Sprostowanie.
@Smart:Przeprasza, oczywiście moja pomyłka, końcówka powyższego zdania powinna przyjąć brzmienie "..., zamiast bomsztag".
Sprostowanie.
@Smart:Przepraszam, oczywiście moja pomyłka, końcówka powyższego zdania powinna przyjąć brzmienie "..., zamiast bomsztag".
Smart
@Smart:Brak słów określających Pana smarta:)
Komar, na to gratuluję,
@komar:Komar, na to gratuluję, błysnąłeś wiedzą żeglarską! Co to jest "szpring"? Ja, od zawsze używam nazwy "spryng", o "szpringu" nie słyszałem. Znam takich żeglarzy, którzy zamiast słowa "flauta" używają słowa "plajta" i udają, że mają wiedzę. Mógłbym ci ten brak wiedzy wybaczyć, gdybyś odpowiedział na pytanie : Co to jest "manewr monachijski" i jak się go wykonuje ?" I jeszcze jedno pytanie: Czy wiesz jak można jachtem, przy użyciu żagli i steru, płynąć na wstecz ?
Smart
@Smart:Ahoj żeglarzu
Popieram poprzedników
Tekst ciężki w czytaniu, ale przebrnąłem.
Barka
W jednostce typu wiking paliwo na chłodne miesiące zabierane jest do magazynu, ale że barka w ogóle ma silnik i korzysta z paliwa??? od kilku lat nie pływa no ale ...
Barka nie ma paliwa, ale
@komar:Barka nie ma paliwa, ale cumujący przy niej statek już może mieć.
Barka
@Smart:Już może mieć???To ciekawe że na zimę paliwka dolewają:)
Barka nie ma paliwa, ale
@komar:Barka nie ma paliwa, ale cumujący przy niej statek już może mieć.
Co autor miał na myśli?
Czytając artykuł odniosłem wrażenie, że autor robił wszystko, aby czytelnik nie zrozumiał zawartej w nim informacji. Smart, pisz proszę bardziej treściwe zdania, bo nie każdy ma czas zastanawiać się i interpretować artykuł.
Pozdrawiam!
Chciałam zgodzić się z
Chciałam zgodzić się z przedmówcami - tekst pisany nowomową, całkowicie niezrozumiałą. Nawet jak się jest samozwańczym dziennikarzem (czytaj amatorem), powinno się dbać o język polski.
Róbmy swoje.
Jak widać na tym przykładzie, propaganda dezinformująca ma się dobrze. Rzeczywiście, tekst mógł być napisany przy użyciu prostych zdań. Jeśli kogoś uraziłem tym, że tekst jest trudny do czytania - przepraszam. Ale to nie zmienia faktu, że ta barka i ten stateczek wycieczkowy nie powinny znajdować się w tym miejscu. To jest meritum problemu zawartego w tym, "trudnym do czytania" (przynajmniej dla niektórych), tekście. Ale gawiedź została urzeczona wydzierżką, w postaci, pisanej drukowanymi literami, opinii. Wydzierżkę można zaliczyć do kanonów propagandy bolszewickiej. Stosowana jest do dzisiaj, wg wzoru. Jeżeli ktoś powie lub napisze zdanie naruszające twoje interesy, zastosuj stary chwyt socjologiczny - "A u was to Murzynów biją". Niektórzy szefowie spółdzielni mieszkaniowych stosują ten chwyt niemal od zawsze. Jak sprowadzić zebranie na właściwe dla prezesa tory, czyli nie mówić o sprawach trudnych i ważnych, wymagających tłumaczenia się przez prezesa ? Proste ! Wystarczy wytypować kilku "swoich " i dać im tematy do przedstawienia na zebraniu. Jakie tematy ? Ano takie jak: Psy załatwiają się na trawnikach ( spora część mieszkańców przecież ma psy, nikt nie ma o to pretensji do prezesa, przecież sami jesteśmy temu winni, że nie sprzątamy po swoich ulubieńcach), koty biegają po piwnicach ( o biegających szczurach nikt nie wspomina, bo godziłoby to w prezesa i administrację, że nic z tym nie robi), trawa jest nierówno koszona ( łatwo to wytłumaczyć), śmieci są zbyt rzadko wywożone, etc, etc. Zebranie trwa, mija cenny czas i nikomu do głowy nie przyjdzie zadawać prezesowi trudnych pytań.Pytań istotnych dla ich codziennego życia. Ludziom się spieszy na działkę, do obejrzenia filmu, czy meczu w tv, a trudne problemy prezes ma z głowy. Tu też zadziałał ten mechanizm, naciśnięto na odcisk grupie ludzi, to nie mogło im się spodobać i stąd te nerwowe reakcje. Ja widać na załączonym przykładzie, trzy potęgi mają się w Polsce znakomicie, jakie: są nimi klan, klika i klaka. Pozdrawiam serdecznie antagonistów.
Qpamieci :-(
Przypominam, że w ubiegłym roku przed pierwsza fala powodziową ta barka schroniła sie w porcie.
W czasie drugiej stała sobie w najlepsze, tam gdzie stoi teraz.
A własnie chyba w druga fala porwała w górze Wisły jakąś krypę, ibyły ztudności z jej złapaniem, a obawino się że moze być zagrożeniem dla mostów.
Dyskutowaliśmy o tym gdzieś tu na MM Puławy
Była wtedy mowa o tym,że pozostawienie barki było naruszeniem obowiazujących przepisów.
Zgadzam sie ze "Smartem", zamiast dyskutować o problemie, skupiacie sie na jego polszczyźnie
Sam Smart odwróciłeś uwagę
Sam Smart odwróciłeś uwagę czytelników od tego co chciałeś przekazać. Gdybyś napisał to tak jak powyższy tekst wszystko było by jasne. Ja tylko to miałam na myśli, bo ten statek czy tam barka to mnie wcale nie interesuje.
(Brak tytułu)
(Brak tytułu)
@zenek:...
Ciekawe jakie ten obiekt pływający może stanowić zagrożenie dla nowego mostu, skoro w korycie rzeki nie ma filarów??
Dokładnie tak!
@bania:No chyba, że Wisła osiąga stan wody ok. 5m
Przy gwałtownym ruszeniu
@Frantic:Przy gwałtownym ruszeniu lodów, może tak się stać. Już nie raz, tak bywało.
"bania", miedzy Puławami a Bałtykiem jest kilka filarów ;-)
@bania:Najdliższe w Dęblinie ;-)))
Dno
Panie redaktorze, tragedia!!!
Jak można tak pisać?? Gdy to czytałem, czułem się jak w PRL, czy ciężko jest pisać prosto a logicznie?
Zamiast tych "środków pływających" użyj Pan środków stylistycznych!
Od razu odpowiadam, nie jestem właścicielem statku, łódki, środków pływających czy nawet tych kamieni na lodzie. Po prostu wk... mnie jak jakiś Idiota bierze się za pisanie, gdy go to przerasta. Chłopie, to wizytówka naszego miasta i "mojego miasta"
Pozdrawiam
balu, nie jestem redaktorem.
balu, nie jestem redaktorem. Jestem zwykłym mieszkańcem Puław i użytkownikiem internetu. Chciałem przedstawić problem i ten problem przedstawiłem. Można było zrobić to lepiej, pewnie można byłoby. Ale jeśli chodzi o prawdę, to większych błędów stylistycznych nie zrobiłem, za wyjątkiem braku kilku znaków interpunkcyjnych. Czepianie się tego tekstu, z taką zajadłością, przekonuje mnie, że mocno nacisnąłem na "odciski" znacznej grupie osób, nie koniecznie tym, związanym z własnością owej przedmiotowej barki. Nazywając mnie idiotą, popełniłeś błąd, udowodniłeś, że zależy ci na tym, by nie przedstawiać społeczeństwu żadnych problemów. Jesteś z tej "paczki" trzech "K" - klan, klika i klaka. Robisz za klakiera ? Ja mogę napisać o tobie, że jesteś pustakiem ? Sprawdź pod względem stylistycznym i interpunkcyjnym własny tekst, zobaczysz ile jest w tym krótkim tekście błędów ! Reasumując: "Uczył Marcin - Marcina..." Balu, o to miasto to też moje miasto, może jest nim znacznie wcześniej niż dla ciebie, gdyż od pokoleń. Ja nie należę do flancowanych Puławian.
Smart - o ile nie widzę jakichkolwiek błędów w głównym artykule
i nie mam pojęcia, co w nim złego/niewłaściwego widzą inni, to jednak tu poległeś, cytuję: "nacisnąłem na "odciski" znacznej grupie osób, nie koniecznie tym, związanym z własnością owej przedmiotowej barki" - tu mogę się tylko domyślać, że chodziło ci o osoby związane z właścicielami barki.
I żeby było jasne, nie jestem w żaden sposób związany z "własnością owej przedmiotowej". A tak na marginesie, fakt, że nie należysz do flancowanych Puławian, nie daje ci żadnej przewagi nad tym "flancowanymi".
Ja również nie mam nic
@obcy:Ja również nie mam nic przeciwko "flancowanym" Puławianom. Tego określenia użyłem jako zwrotu retorycznego, odpowiadając na niesłuszną zaczepkę. Jeśli cię uraziłem, przepraszam. Z poważaniem.
Smart
@Smart:no comment
"tym, związanym z własnością owej przedmiotowej barki"
@obcy:"obcy", ja to odczytuje troche inaczej - raczej chodzi nie o znajomych właściciela , a o współwłaścicieli.
Tak czy inaczej jest to zakodowane tak, że sam bym lepiej nie potrafił ;-)))*;-)))
nie zgadzam się z taką interpretacją bowiem
@Gruby:Autor napisał: "nie tylko tym, związanym z własnością owej przedmiotowej" a skoro nie tylko tym związanym z własnością, a więc właścicielom (liczba mnoga jest równoznaczna ze współwłaścicielami) to oczywistym jest, że chodzi tu o osoby nie będące właścicielami/współwłaścicielami a tylko ich znajomych, lub związanych w inny sposób. Na koniec zdaję się całkowicie na interpretację tego zwrotu i rozstrzygnięcie sporu przez autora ;-)
"obcy", nie ma żadnego sporu ;-)
@obcy:Ja odniosłem się tylko do cytowanego fragmentu odczytu zapisu czarnej skrzynki - wyrwanego z kontekstu, którego to kontwekstu nie lubi "siwy71" ;-)
Według mnie autorowi chodziło nie tylko o właścicieli, ale także o tych, którzy tam piją piwo i balują zakłócając spokój radnemu Kraszewskiemu i jego elektoratowi, a także tych, którzy nie lubią autora ;-)))
Ale masz racje, najlepiej będzie, jeżeli autor wyjaśni nam, o co jemu biegało ;-)))
"komar" & "Smart"
Polecam Waszej uwadze ;-)
http://tzswroclaw.nazwa.pl/absolwenci/articles.php?article_id=184
"tak jak to miało miejsce w latach 60-tych ubiegłego wieku"
I w latach wcześniejszych, bo pieszkom po lodzie z Kazimierza do Janowca przechodziłem chyba jeszcze w latach pięćdziesiątych ;-)))