drukuj

Wisła Puławy - Unia Nowa Sarzyna (relacja na żywo)

Łukasz Misztal może usiąść na ławce rezerwowych za słaby mecz w Krośnie

Po czterech zwycięstwach z rzędu w miniony weekend piłkarze Wisły Puławy musieli uznać wyższość Karpat Krosno. Podopieczni trenera Mariusza Sawy byli słabsi i zasłużenie przegrali aż 0:3.

„Duma Powiśla" nie miała jednak czasu na rozmyślanie o tej wpadce, bo już dziś Łukasza Gizę i spółkę czeka wyjazd do Nowej Sarzyny na mecz z tamtejszą Unią. Początek zawodów o godz. 14.

– Nie ma sensu za dużo mówić o spotkaniu w Krośnie. Po prostu rywale byli od nas wyraźnie lepsi. Mocno podłamała nas pierwsza bramka samobójcza, którą już w trzeciej minucie wpakował do siatki Łukasz Misztal. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Kiedy wreszcie się otrząsnęliśmy dostaliśmy drugi cios w postaci gola do szatni. Po zmianie stron niewiele byliśmy w stanie już zrobić. Wydaje mi się, że nie podjęliśmy walki, tak jak w poprzednich meczach. Swoje na pewno zrobiło jednak zmęczenie, bo nie dość, że gramy tylko na wyjazdach to dodatkowo ostatnio mecze odbywały się co trzy dni – mówi trener Mariusz Sawa.

Najbliższy rywal Wisły w tym sezonie spisuje się wyjątkowo słabo i po dziesięciu kolejkach zasłużenie znajduje się w strefie spadkowej. Drużyna Piotra Brzezińskiego do tej pory uzbierała zaledwie osiem „oczek" i poniosła aż sześć porażek. Kibice Unii byli mocno niezadowoleni zwłaszcza po ostatniej, wysokiej przegranej ze Stalą Sanok (0:3). W poprzednim sezonie na boisku w Nowej Sarzynie Wisła długo przegrywała, ale na początku drugiej połowy wyrównała za sprawą Wojciecha Kępki i zawody zakończyły się remisem 1:1.

W ekipie z Puław szykuje się kilka zmian. Pewny swojej pozycji może być jedynie Kamil Beszczyński. Odkąd były bramkarz Stali Kraśnik stanął między słupkami nie popełnił jeszcze żadnego błędu. A trener Sawa ustalił zasadę, że popularny „Beszczu" i drugi golkiper Piotr Stachurski bronią do pierwszej wpadki. Na pewno po dłuższej przerwie do gry wraca Michał Chwiszczuk, który kilka tygodni temu miał wypadek samochodowy. Od początku tygodnia 20-latek trenował jednak na pełnych obrotach i niewykluczone, że w sobotę wybiegnie w podstawowej jedenastce. Na ławce rezerwowych może za to usiąść Misztal. W Krośnie oprócz bramki samobójczej grał po prostu słabo i w przerwie opuścił boisko.

– Czy w Nowej Sarzynie to my będziemy faworytem? Po miejscach obu drużyn w tabeli mogłoby się tak wydawać. Musimy jednak pamiętać, że zdecydowanie lepiej gramy z silniejszymi przeciwnikami. Z tymi teoretycznie słabszymi idzie nam już gorzej. Najważniejsze jednak, żeby się podnieść po ostatnim meczu. Jesteśmy zespołem na dorobku i mamy jeszcze czas, aby wygrywać w pięknym stylu. Teraz najważniejsze jest po prostu zdobywanie punktów – dodaje szkoleniowiec „Dumy Powiśla".

Relację na żywo z meczu w Nowej Sarzynie można śledzić na stronie internetowej kibiców Wisły Puławy.

Zdjęcia

  • Łukasz Misztal może usiąść na ławce rezerwowych za słaby mecz w Krośnie

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać