drukuj

Wisła Puławy - Stal Mielec 2:0. Piłkarz z Puław dostał cios w... tyłek (wideo)

W Mielcu długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w końcówce piłkarze Wisły Puławy przechylili szalę na swoją korzyść

FOT. Tomasz Leyko/Nowiny

Piłkarze Wisły Puławy jechali do Mielca z duszą na ramieniu. Przed tygodniem ekipa Mariusza Sawa dostała solidne lanie w Tarnobrzegu, gdzie przegrała 1:4.

Zobacz wideo z meczu

Na dodatek w meczu ze Stalą nie mogli zagrać Łukasz Giza i Konrad Nowak. Po ostatnim gwizdku goście głęboko jednak odetchnęli, bo wygrali 2:0.

Szkoleniowiec Wisły po pierwszym, nieudanym, występie zdecydował się na kilka zmian w składzie, a także w taktyce. Największą niespodzianką była gra na jednego napastnika, którym okazał się... Rafał Dryk. W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na stadionie w Mielcu nie mieli jednak co oglądać. Znacznie więcej działo się po zmianie stron. Najpierw dwie odważne akcje przeprowadził Rafał Giziński, a w 56 min przezc hwilę z gola cieszyli się gospodarze. Ich radość szybko przerwał jednak sędzia, który uznał, że Piotr Mroziński tuż przed zdobyciem bramki znajdował się na pozycji spalonej.

Spory wpływ na końcowy wynik miała też sytuacja z 70 min, kiedy Paweł Mroziński za kopnięcie Gizińskiego otrzymał czerwoną kartkę, a przyjezdni dodatkowo dostali rzut karny. Na gola zamienił go pewnie Michał Chwiszczuk.

– Wiem, że zabrzmi to śmiesznie, ale gracz, który sprokurował rzut karny wcale tego nie chciał. Został oślepiony przez słońce i zamiast w piłkę trafił naszego piłkarza w... tyłek – komentuje sytuację z jedenastką Rafał Dryk.

W samej końcówce mielczanie rzucili się do odrabiania strat, a Wisła spokojnie czekała na kontry. I właśnie po takiej akcji Sebastian Orzędowski ustalił rezultat w 78 min, trafiając do siatki po uderzeniu z 10 m.

– Zmieniliśmy skład, ale po części było to wymuszone kontuzjami. Wiedzieliśmy, że jak zagęścimy środek pola to mamy szanse na zwycięstwo. I okazało się, że mój scenariusz ułożył się idealnie. Mam nadzieję, że po tej wygranej będzie się nam grało już nieco łatwiej – ocenia trener Sawa.

Stal Mielec – Wisła Puławy 0:2 (0:0)

Bramki: Chwiszczuk (70-karny), Orzędowski (78).

Stal: Ślarski – Fryc, Paweł Mroziński, Duda, Hul (66 Buczyński), Kołacz, Ryniewicz, Piotr Mroziński (59 Świechowski), Skiba, Marek (54 Marek), I. Wójtowicz.

Wisła: Stachurski– Gawrysiak, Kursa, Bednaruk, Misztal, Budzyński, Chwiszczuk (88 Gawda),Mokiejewski (71 M. Wójtowicz), Orzędowski, Giziński (71 Kamola), Dryk (85 Kiedrzynek).

Żółte kartki: Wójtowicz, Świechowski – Dryk, M. Wójtowicz, Budzyński.
Czerwona kartka: Paweł Mroziński (Stal Mielec, 69 min, za faul).

Sędziował: Tomasz Szewczyk (Dębica). Widzów: 300.

Zdjęcia

  • W Mielcu długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w końcówce piłkarze Wisły Puławy przechylili szalę na swoją korzyść

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
KSW
KSW pon., 2010-08-23 14:59

.....

Jeśli już to Stal Mielec- Wisła Puławy 0-2

www.fanatycywisly.ubf.pl
ZAPRASZAMY

www.narodowiec.com.pl www.fanatycywisly.ubf.pl