drukuj

Wisła Puławy - Olender Sól 4:1

fot. Jacek Świerczyński / Dziennik Wschodni

Udał się rewanż za jesienny remis w Biłgoraju piłkarzom Wisły Puławy. W sobotę wiślacy w meczu na szczycie po dobrym spotkaniu pokonali Olendera Sól 4:1 i mają już nad solanami 16 punktów przewagi.

Od samego początku widać było, że osłabieni brakiem Gizy, Chmielnickiego i Chmury wiślacy są bardzo zmotywowani i szybko chcą strzelić gola. Pierwszy na bramkę Piotra Sasima uderzył już w 8 minucie Wojciech Kępka, jednak uderzenie napastnika Wisły wylądowało na poprzeczce bramki gości.

 

Niesieni dopingiem kibiców puławianie nie zamierzali zwalniać tempa gry, gdyż już 2 minuty później kolejny raz w dobrej sytuacji znalazł się Kępka. Jednak i tym razem Sasim nie dał się pokonać.

 

Na kolejne emocje i bramki licznie zgromadzona publiczność czekała do 24 minuty, kiedy to po dośrodkowaniu Piotra Mokiejewskiego piłka odbiła się od ręki gości, a dobrze sędziujący zawody Erwin Paterek wskazał na rzut karny. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Rafał Dryk.

 

Po bramce dla Wisły gra nieco siadła i na kolejne bramkowe akcje musieliśmy czekać aż prawie do końca I połowy, kiedy to w 40 minucie meczu ładnym podaniem do Wojciecha Kępki popisał się Mateusz Kamola i popularnemu Heńkowi nie pozostało nic innego jak z 3 metrów pokonać bramkarza gości.

 

Goście bardzo szybko mogli strzelić bramkę kontaktową. Minutę po wznowieniu gry pięknym strzałem z 25 metrów popisał się Blacha, ale piłka po rękach Kuśmierza odbiła się od poprzeczki i wyszła na rzut rożny. Parę chwil później Olender przy niezdecydowaniu bramkarza Wisły znowu mógł strzelić bramkę, ale z linii bramkowej piłkę wybił Damian Pietroń. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i kibice Wisły wreszcie mogli być zadowoleni z gry swoich zawodników.

 

W przerwie oprócz losowania nagród ufundowanych przez Zakłady Azotowe dla posiadaczy karnetów na trybunach kibice z pod zegara zbierali fundusze na oprawę meczu z Chełmianką.

 

Wiślacy mocno akcentem rozpoczęli drugą połowę meczu. W 49 minucie faulowany w polu karnym przez bramkarza Piotra Sasima był Mateusz Kamola i sędzia Paterek drugi raz w tym spotkaniu musiał podyktować rzut karny. Do piłki podszedł znowu Rafał Dryk, ale tym razem lepszy okazał się bramkarz gości, który w dobrym stylu obronił uderzenie obrońcy Dumy Powiśla.

 

Olender mógł bardzo szybko pójść za ciosem. W 55 minucie ni to strzał ni to dośrodkowanie uderzyło w słupek bramki niepewnie broniącego dziś Kuśmierza. Jednak nie to było najważniejsze, ale to, co wydarzyło się w 63 minucie meczu. Na uderzenie z około 40 metrów zdecydował się Mateusz Gawrysiak. Pomocnik Wisły uderzył tak mocno i precyzyjnie na bramkę Sasima, że ta wpadła w samo okienko bramki Olendra po drodze odbijając się jeszcze od poprzeczki.

 

Wiślacy chyba jednak za długo przeżywali przepiękne uderzenie Gawrysiaka i chwilę później sami stracili bramkę po błędzie obrony i bramkarza. Strzelcem okazał się Dobromilski, który uderzył piłkę udem i skierował ją do siatki.

 

Od 78 minuty goście musieli grać w 10. Drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Artur Kukiełka który musiał opuścić plac gry. Wiślacy osłabienie rywali wykorzystali już 4 minuty później, kiedy to po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę do własnej bramki skierował Łukasik.

 

W ostatnich minutach mimo, że na boisku przebywała już wiślacka młodzież to puławianie mogli podwyższyć prowadzenie. Jednak swoich sytuacji nie wykorzystali ani Dryk, ani Kępka i spotkanie zakończyło się i tak wysoką wygraną 4:1.

 

Wiślacy w końcu rozegrali dobre spotkanie. Podobać się mogła przede wszystkim gra Mateusza Kamoli, który zastępował dziś Łukasza Gizę i na pewno nie zawiódł. Cieszy, że Wisła w końcu zagrała skutecznie i z ambicją, co podobało się kibicom, którzy nagrodzili wiślaków rzęsistymi oklaskami po końcowym gwizdku sędziego.

 

Przed zawodnikami Dumy Powiśla wyjazd na zaległe spotkanie do Bełżyc, które odbędzie się już w środę. Wszystkich kibiców zapraszamy na to ciekawie zapowiadające się spotkanie. Początek o godz. 17.

 

Wisła Puławy: Olender Sol 4:1 (2:0)

Bramki: Dryk 24' Kępka 40' Gawrysiak 63, Łukasik (s) 83 - Dobromilski 65

Wisła Puławy : Kuśmierz - Dryk, Pietroń, Mróz (Kapitan), Zięba (88 Krześniak), Bandosz (81 Rzędzicki),Gawrysiak, Mokiejewski (86 Chwiszczuk), Matyjaszek (61 Stecyszyn), Kępka, Kamola

Olender Sól: Sasim - Łukasik, Dobromilski, Kukiełka, Grelak , Chomicz, Blacha, Ł. Kusiak, Lalik, Stelmach (46 Dziedzic), A. Kusiak.

Żółte kartki Gawrysiak, Dryk ( Wisła), Kukiełka, Blacha ( Olender)

Czerwona kartka Kukiełka (78 za dwie żółte)

Sędziował: Erwin Paterek

Widzów: 700

Współpraca: www.wislapulawy.pl

Zdjęcia

  • fot. Jacek Świerczyński / Dziennik Wschodni

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać