W Stężycy będzie prawie jak w kurorcie
– Świetny pomysł. Nareszcie coś się będzie u nas działo, to pierwsza taka inwestycja w gminie. Na pewno my na tym skorzystamy jak i przyjezdni – podkreśla Beata Dudkowska, mieszkanka Stężycy. – Dobrze, że będą też atrakcje dla najmłodszych. Na pewno wybiorę się tam z moim dzieckiem – dodaje.
Zaczęła się realizacja projektu „Starorzecze Wisły – aktywna rekreacja w Stężycy". Jego pomysłodawcą jest Towarzystwo Przyjaciół Stężycy. – Ta inwestycja zwiększy atrakcyjność turystyczną naszej gminy. Brakuje w niej nowoczesnych, kompleksowo zaprojektowanych i zorganizowanych przestrzeni publicznych do aktywnego wypoczynku nad wodą – podkreśla Jarosław Ptaszek, prezes TPS. – Z kolei przykład Kazimierza Dolnego oraz Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie potwierdzają, że w całym regionie istnieje ogromne zapotrzebowanie na infrastrukturę turystyczną i rekreacyjną tego rodzaju.
Na ponad 20 hektarach powstanie podświetlany most, ścieżki rowerowe i spacerowe, wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych, plac zabaw. Będzie też półkilometrowa piaszczysta plaża, pomost dla wędkarzy, platforma widokowa. Będzie pomysł na zimowe atrakcje: górka dla saneczkarzy i narciarzy.
Głównym obiektem ma być wiata wielofunkcyjna z falistym dachem. Znajdzie się tam zaplecze gastronomiczne dla turystów oraz trzy wielofunkcyjne sale, gdzie będą mogły odbywać się m.in. szkolenia, konferencje oraz imprezy kulturalne. – Dodatkowym elementem będzie amfiteatr z zadaszoną sceną i tysiącem miejsc siedzących. W lecie będziemy tam organizować koncerty i zabawy taneczne – zapowiada Ptaszek. – Teraz jesteśmy w trakcie oczyszczania starorzecza Wisły i przygotowywania dokumentacji technicznej. W maju zacznie się konkurs ofert, który wyłoni generalnego wykonawcę – dodaje.
Samorządowcy liczą, że inwestycja przyciągnie również turystów spoza Lubelszczyzny. – Mam nadzieję, że uda się zainteresować turystów z Warszawy, którzy teraz wybierają Nałęczów i Kazimierz Dolny. Chcemy, żeby poznali również walory Stężycy, bo przecież ich nie brakuje – ocenia Zbigniew Chlaściak, wójt Stężycy.



























Kontakt: