drukuj

Vive Targi Kielce - Azoty Puławy. Mecz pokaże Polsat Sport

Przemysław Krajewski

Przemysław Krajewski

Fot. Maciej Kaczanowski

Rozmowa z Przemysławem Krajewskim, skrzydłowym Azotów Puławy.
W ostatnim meczu z Powenem Zabrze Krajewski był najskuteczniejszym zawodnikiem Azotów, zdobywając osiem bramek. Puławianie zwyciężyli pewnie 27:20.

• Lepszego debiutu nie mógł pan sobie wymarzyć?

– (Śmiech...) Można powiedzieć, że debiut jak marzenie. Bardzo mnie to cieszy. To był ciężki mecz, ale dobra postawa w całym spotkaniu pozwoliła nam zdobyć komplet punktów.

• Musieliście się jednak napracować na wygraną...

– Zespół z Zabrza, prowadzony przez doświadczonego trenera Bogdana Zajączkowskiego łatwo nie zamierzał oddać wygranej. Powen był niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Sądzę, że nasi rywale będą odgrywać znaczącą rolę w polskiej lidze. Ta drużyna powinna bić się o czołowe lokaty. Goście mogą uplasować się nawet na czwartym miejscu w rozgrywkach.

• Ale chyba niżej, niż Azoty?

– Naszym celem, postawionym przez władze klubu, jest zakończenie sezonu zasadniczego na czwartej pozycji. Taka lokata da nam komfort przed fazą play-off. Jeśli do wyłonienia półfinalisty potrzebny będzie trzecie mecz, wówczas zagramy go na własnym parkiecie. Puławscy kibicie pamiętają walkę Azotów w ćwierćfinale mistrzostw Polski w kwietniu tego roku, kiedy trzecie spotkanie, rozegrane w Mielcu zdecydował, że to Tauron Stal wystąpiła w półfinale. Potem ta drużyna zdobyła brązowy medal. Moja obecna drużyna musiała zadowolić się tylko piątym miejscem.

• Po dwóch rozegranych kolejkach razem z Orlenem Wisłą Płock, Vive Targami Kielce i Chrobrym Głogów, z kompletem punktów plasujecie się w czołówce tabeli. Trudno będzie jednak utrzymać wysokie czwarte miejsce, gdyż już w niedzielę zmierzycie się z obrońcą tytułu mistrzowskiego, ekipą z Kielc...

– Czeka nas bardzo trudne zadanie. Podopiecznych trenera Bogdana Wenty nikomu specjalnie nie trzeba przedstawiać. Wiemy, że ostatnio doszło kilku znanych w świecie zawodników, jak Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski, Ivan Cupić czy Manuel Strelk. To oczywiste, że faworyt tej rywalizacji jest jeden. My na pewno zrobimy wszystko, aby osiągnąć jak najkorzystniejszy wynik.

>>>

Azoty kontra Vive w Polsacie Sport

Zaplanowana na weekend trzecia kolejka spotkań superligi będzie testem prawdy dla Azotów Puławy. Zespół Marcina Kurowskiego zmierzy się z Vive Targami Kielce, obrońcą mistrzowskiego tytułu. Mecz rozpocznie się w niedzielę o godz. 17, a transmisję przeprowadzi Polsat Sport.

Już w poprzednim sezonie na kielczan nie było mocnych. W sezonie zasadniczym Vive ogrywało każdego krajowego rywala. Jedynym zespołem, który odebrał punkty i to od razu dwa, był Powen Zabrze (30:26). Ówczesny beniaminek sprawił sensację wygrywając na swoim parkiecie w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego.

Azoty potrafią i lubią grać z zespołem trenera Bogdana Wenty. Było to widać przed dwoma laty. Kiedy wszyscy wracali z Kielc z bagażem kilkunastu bramek straty, puławianie tracili zaledwie cztery trafienia (23:27 w Kielcach i 31:33 w Puławach). W poprzednim sezonie Azoty przegrały u siebie 28:43, a na wyjeździe 24:35. Tylko raz puławianom udało się ograć Vive. Było to pięć lat temu, 15 grudnia 2007 roku w Puławach Azoty zwyciężyły 32:31.

Zdjęcia

  • Przemysław Krajewski

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać