drukuj

Vattenfall zrezygnował z elektrowni w Puławach

Zakłady Azotowe Puławy

Fot. ZA Puławy

Vattenfall, skandynawski koncern, który wraz z Zakładami Azotowymi chciał wybudować w Puławach elektrownię wycofał się z projektu. Azoty będą poszukiwać teraz nowego strategicznego partnera do realizacji tej inwestycji.

Celem wspólnego przedsięwzięcia Azotów i Vattenfall miała być budowa elektrowni o dużej mocy. Koszt inwestycji wstępnie szacowano na 3 mld. euro, a prąd miał popłynąć już w 2018 r.

Ze względu na warunki rynkowe i strategie obu firm nie przesądzono jednak najważniejszego, jaka technologia i jakie paliwa zostaną ostatecznie zastosowane. Nie jest jednak tajemnica, że surowcem branym pod uwagę był przede wszystkim węgiel.

Tymczasem Komisja Europejska bardzo rygorystycznie podchodzi do limitów na wypuszczanie do powietrza CO2. Za jego przekroczenie każe słono płacić. A to z kolei oznaczałoby, że cena puławskiego prądu byłaby dość wysoka.

Jedną z koncepcji uniknięcia limitów i zagospodarowania dwutlenku węgla byłoby wtłaczanie go pod ziemię. – Nie przesądzamy, że wariant węglowy zostałby ostatecznie wybrany. Jest on jednym z wielu – zastrzega jednak Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy ZA Puławy.

Szczegółowe założenia inwestycyjne puławskiej elektrowni miały zostać dopracowane jeszcze w tym roku. Wiadomo już, że nie będzie partycypować w tym skandynawski potentat. Firma zdecydowała się zaangażować w produkcję energii odnawialnej w Niemczech, Belgii i Holandii. – Cała grupa Vattenfal zmieniła swoja strategię. Niemniej jednak nasze porozumienie wciąż trwa. Mamy informację, że chcą od niego odstąpić, ale warunki rezygnacji nie zostały jednoznacznie określone – dodaje Kulik.

Rezygnacja Vattenfall nie przekreśla całkowicie inwestycji. – Ale znacznie ją komplikuje. My nie wycofujemy się z planów wybudowania elektrowni. Vattenfall zapewnia, że będzie wspierać nas technologicznie, ale nie finansowo – tłumaczy Kulik.

Azoty będą teraz szukać innego partnera, który będzie partycypować w kosztach inwestycji. Kogo? – Są pewne pomysły, ale na tym etapie nie będziemy zdradzać szczegółów – zastrzega Kulik.

Vattenfall wycofał się również z budowy elektrowni w Opalenicy. Nadal zainteresowany jest jednak inwestowaniem w podobną inwestycję w Siekierkach.

Zdjęcia

  • Zakłady Azotowe Puławy

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
pulawy2010
pulawy2010 sob., 2010-10-30 10:22

Atom

Tylko atom, brakuje Puławom oprócz trucia Azotów jeszcze jakiejś węglowej elektrowni.

...
wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-10-30 14:54

Nie martw się, niedługo i

@pulawy2010:

Nie martw się, niedługo i trucie się skończy... Puławom pozostanie stadion i port zapełnione duchami...

tomtom
tomtom ndz., 2010-10-31 17:03

Choćby nie wiem na jak zielony kolor ZA pomaluja swoje kominy

@pulawy2010:

i tak pozostaną gigantycznym trucicielem i jeszcze większym potencjalnym zagrożeniem. A co z tego przeciętny mieszkaniec naszego miasta (przeciętny - niepracujący w ZA)? Ta fabryka musi stać się bardziej przyjazna dla mieszkańców. Inaczej pojawi się puławska Erin Brockovich (http://pl.wikipedia.org/wiki/Erin_Brockovich), która pozwem od tysięcy ludzi powali na kolana bezmyślnego kolosa. A co do elektrowni ... podobno Bogdanka chce mieć elektrownię u siebie. Jeśli dopnie swego to i ZA będą miały tańszy prąd. Ale co mnie obchodzi tańszy prąd dla ZA ... nie mój zarząd - nie moje małpy ;)

tom-tom
miras68
miras68 sob., 2010-10-30 22:53

Niestety, to nie jedyna zła informacja tej jesieni

Prawdopodobnie na kilka lat oddaliła się szansa na dokończenie puławskiej obwodnicy, czyli II etapu. Kurier Lubelski donosi o dużych cięciach w wydatkach na infrastrukturę w całym kraju - brakuje kilkunastu miliardów zł. Zagrożona jest nawet współfinansowana z funduszy UE, droga S17 - Sielce - Piaski, na którą kończy się postępowanie przetargowe. Czarny scenariusz.....

tomtom
tomtom ndz., 2010-10-31 17:41

czarny scenariusz zwykle oststnio dotyczy Polski B

@miras68:

co za się tyczy dróg w naszym rejonie - tym z Warszawy wydaje się, iż jeśli nie będzie inwestycji w infrastrukturę drogową to wkrótce sami się powybijamy na naszych pseudoarteriach. I sympatycy PiS i PO i PSL i SLD, są dziś jednakowo olewani przez warszawkę. A co się dziej z naszym lobby w parlamecie?
Przypomnę początek kadencji:
"W Sejmie VI kadencji znalazło się 27 posłów z Lubelszczyzny. Niektórzy (np. Jarosław Żaczek, Janusz Palikot, Jan Łopata) maja już parlamentarne doświadczenie. Inni, jak Lech Sprawka i Magdalena Gąsior-Marek w poselskich ławach zasiądą po raz pierwszy. W Senacie, gdzie przysięgę składano wieczorem, zasiądzie sześciu naszych reprezentantów.
Parlamentarzyści reprezentują: PiS (13 posłów, 5 senatorów), PO (8 posłów, jedno miejsce w Senacie), PSL (4 posłów) i LiD (2 posłów)."
Gdzie oni są? Nabijają prywatne kabzy a za kilka miesięcy, przed wyborami do parlamentu, znów będą mieli gęby pełne frazesów i zero konkretów. A poseł Karpiński, a posłanka Sadurska ? Proszę popatrzyć jak dystans rozwoju infrastruktury drogowej nadrabiają Podkarpackie i Świętokrzyskie (Gruby potwierdzi ;). Ludzie z tych regionów potrafią dogadywać się ponad podziałami, a u nas prywata ... i zapóźnienia. OPRZYTOMNIENIA! Nie jesteśmy BurkinaFaso (z całym szacunkiem dla tego biednego kraju) i nie dajmy się sprowadzać do podobnej rangi, ludziom z wawki.

tom-tom