drukuj

Użyszkodnicy MZK Puławy

Tak niepozorny, a takie źródło życia towarzyskiegp - autobus MZK

Przez jednych doceniana, przez innych traktowana jako chleb powszedni. Niektórym pomaga dostać się na czas do pracy, niektórych opóźnia. Nasza ukochana komunikacja miejska.

Czego by o komunikacji miejskiej nie mówić, korzysta z niej sporo osób w różnych przedziałach wiekowych. Codziennie siedzą tu obok siebie starsi ludzie i młodzi nastolatkowie. Lecz to głównie w tych autobusach powstają stereotypy typu "niegrzeczna młodzież" czy "babcie fotelikowce".

 

Niestety, nie wszyscy użytkownicy publicznej komunikacji traktują ją jako własność wszystkich. Przykładem tego jest chociażby wszechobecne graffiti, czy też nalepki puławskich klubów sportowych. Jednak tym w końcu uliczna kultura stoi.

 

Inną sprawą jest kultura osobista niektórych użyszkodników Miejskiego Zakładu Komunikacji. Wchodząc do autobusu, w którym siedzą matka z czteroletnim dzieckiem oraz grupa nastolatków, oczekuję od obu stron kultury.

 

Grupa nastolatków głośno rozmawia, nadużywa wyrazów zdecydowanie nieodpowiednich dla uszu młodego człowieka, krzyczy: "Ja pier****, mam wódkę! Kto mi otworzy wódkę, kto?!". Po zwróceniu im uwagi przez starszego człowieka, a w końcu i przeze mnie, wyszydzają nas. Przy wyjściu z autobusu przydeptują mi na sznurek od plecaka. Gdy zaś autobus odjedzie, pokazują mi przez okno popularne pozdrowienie w kręgach chuliganów, zawierające długi palec.

 

Matka z dzieckiem jest strwożona zachowaniem nastolatków, ale sama rozmawia przez telefon tak głośno, że zapewne nawet kierowca po drugiej stronie autobusu wie, o czym mowa. Gdy czterolatek pyta się po raz kolejny, "czy daleko do domu?", rodzicielka na niego krzyczy, upominając go w ten sposób za przerywanie jej rozmowy.

 

Dochodzą jeszcze inni ludzie, korzystający z komunikacji miejskiej. Starsi, młodsi, inni nastolatkowie. Jedni nie reagują, drudzy szepczą między sobą o "demoralizacji młodzieży", trzeci próbują upominać, ale dają sobie spokój.

 

Innym razem, do autobusu wbiega (zupełnie niepotrzebnie, dopiero co podjechał) dziewczyna, ignorując zupełnie wychodzących pasażerów. Pokazuje innej dziewczynie "figę", ta krzyczy: "Odp**** się!". I kłótnia się nakręca, ku niezadowoleniu ludzi.

 

Wynikać może z powyższego, że z MZK powinno się wyrzucić wszystkie osoby poniżej osiemnastego roku życia. Jednakowoż, kiedyś zawitała do komunikacji pani w ciąży, trzymająca za rękę pięcio, sześcioletnie dziecko. Ja grzecznie ustępuję jej miejsca, niech się nie męczy w końcu. Ale, cóż to, poruszająca się dosyć wolno matka nie ma szans w pojedynku ze starszą panią, wymachującą naokoło parasolką. "Ja tu chcę usiąść, ja jestem starsza!" I gdzie tu kultura, gdzie troska o matkę, o przyszłość narodu?

 

Co gorsza, czasem i kierowcy włączają się w ogólną passę anty-kulturalną. Mają stresującą pracę, owszem, ale to nie uprawnia ich - tak jak jednego kierowcy autobusu nr 12 - do niezatrzymywania się na polecenie pasażerów lub zatrzymywania się kilometr po wciśnięciu czerwonego guziczka "stop". Skoro w regulaminie jest napisane, że kierowca ma obowiązek zatrzymać się, to niechże się zatrzyma, a nie awanturuje się ze starszą panią o to, czy było kilometr mniej czy więcej.

 

Co prawda, generalnie chodzi o dotarcie do miejsca przeznaczenia. Towarzystwo to tylko dodatek. Coś jak dodatek "Beyond the Sword" do podstawowej gry "Sid Meier's Civilization IV" albo "The Sims 2: Podróże" do "The Sims 2". Niby niepotrzebne, ale jednak umilające czas jazdy.

 

Nie wiem, jak Szanowni Czytelnicy, ale ja uwielbiam obserwować otoczenie, jego zmieniające się elementy, w codziennej rutynie życia. Więc może, jadąc komunikacją miejską, od czasu do czasu się uśmiechniemy, wyluzujemy się, porozmawiamy z współpasażerami.

A bo ja lubię szczegóły.

Zdjęcia

  • Tak niepozorny, a takie źródło życia towarzyskiegp - autobus MZK
karaeska
Autor:karaeska

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
mrwojas
mrwojas pt., 2010-01-15 12:03

to prawda

...czesto korzystam z komunikacji miejskiej i rowniez widzialem kilka razy przypadki totalnego chamstwa. Pomijam tu juz sprawe ustepowania miejsc starszym ludziom bo to jest nagminne ale uzywanie slow nieodpowiednich w tym czasie .Nie wiem czy to jest chec pokazania ze on nie krepeju sie uzywania tego wsrod ludzi czy czuje kozaka.Dla mnie taki ktos jest kompletnym debilem i nic wiecej. Jak ma jeden z drugim ochote niech pojdzie do lasu wyryczy sie jak los i wroci.

użytkownik usunięty2
użytkownik usunięty2 ndz., 2010-01-17 00:21

...

@mrwojas:

a niby dlaczego mam starszej osobie ustepowac miejsca ?? czy jest to gdzies zapisane ?? w regulaminie MZK ?? NIE MA !! a przeciez trzeba sie stosowac do regulaminu ... poza tym przypuscmy ze emka ma wypadek ... i co ? bardziej szkoda mlodego chlopaka gdy mu sie cos stanie czy starszej osoby ??

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-15 12:26

A co powiecie na komentarz

A co powiecie na komentarz kierowcy, kiedy chciałem kupić bilet i miałem przy sobie 10 zł, którymi chciałem mu zapłacić? Kierowca powiedział, że tu nie bank i żebym sobie poleciał do banku rozmienić... Wielu kierowcom brakuje także kultury...

E Kruk
E Kruk śr., 2010-01-20 08:43

Miej zdrowe nogi

A może zdrowiej przesiąść się na własną "dwójkę", wtedy też jest atrakcji dużo i można podziwiać piękno Puław i okolic, które zafundowali nam nasi włodarze.

Kruk
karaeska
karaeska sob., 2010-01-30 23:51

Oczywiście, że można. Ale od

@E Kruk:

Oczywiście, że można. Ale od czegoś jest ta komunikacja, nieprawdaż? ;-)

Pozdrawiam, Karaeska.