Szczeżuja, czy szczerzuja? Powiatowy Konkurs Ortograficzny
- W sumie dyktando pisało ok. 200 osób, natomiast w poprzednim roku zgłosiło się 300 uczestników - mówi organizator konkursu, Daniel Mróz.
Uczniowie szkół podstawowych ogólnie przyznali, że wersja przygotowana dla nich była dosyć łatwa. Treść dyktanda dotyczyła historii wypiekania chleba. Fragment, który mógł sprawić młodym osobom problemy brzmiał: „Obok francuskiej bagietki leży razowiec, a przy nim połyskuje brązową, chrupiącą skórką chleb pszenno-żytni. Czasami chleb przybiera formę płaskich, niewyrośniętych placków. Jest to tzw. chleb przaśny, wypiekany bez drożdży i cukru”.
– W konkursie wzięłam udział po raz pierwszy, uważam, że był łatwy – mówiła Asia Kowalik, uczennica szkoły podstawowej w Osinach. – To dyktando było proste w porównaniu z poprzednimi. W tamtym roku trzeba było wiedzieć, jak pisze się nazwy dzielnic Warszawy, co było trudne. Natomiast dzisiaj zastanawiałam się, jak napisać słowo „przaśny”, jest ono takie starodawne – powiedziała Iza Kamola, ze szkoły podstawowej w Gołębiu.
Treść dyktanda przygotowanego dla gimnazjalistów była dosyć zabawna. Aby wygrać konkurs konieczna była znajomość różnych zasad, szczególnie pisowni łącznej i rozłącznej, np.: niby-Anglik, pół Polka, arcyutalentowany, jak również wyrazów rzadziej używanych, np. szczeżuja, żeremie.
- Wzięłam udział w konkursie, ponieważ chciałam sprawdzić swoje siły. Przygotowywałam się czytając inne dyktanda, przypominałam sobie zasady polskiej ortografii – mówiła Agata Krzyżan z gimnazjum w Wąwolnicy.
- Ja wzięłam udział w zmaganiach z ortografią języka polskiego dwa lata temu. Uważam, że to, które pisałam wcześniej było trudniejsze od tegorocznego. Jestem dobra z ortografii, ale miałam problem z pisownią słowa „cocker-spaniel” – mówiła Sylwia Wesoła, gimnazjalistka.

























Kontakt: