Stężyca mogła zarobić na wysypisku śmieci 500 tys. zł
RIO ma zastrzeżenia co do umowy, którą władze gminy zawarły z firmą Almaks. Chodzi o okres od stycznia 2010 do kwietnia 2011, w którym odbiorca śmieci został zwolniony z opłat za wysypisko. Inspektorzy wyliczyli, że dzięki temu gminna kasa zubożała o prawie 500 tys. zł. – Wójt zastosował zwolnienie przedsiębiorcy wywożącego śmieci od opłat, chociaż nie miał takich uprawnień – uważa Regionalna Izba Obrachunkowa.
W raporcie pokontrolnym Regionalna Izba Obrachunkowa podkreśla, że: Rada Gminy w uchwale dotyczącej opłat nie przewidziała możliwości zastosowania zwolnień. Rada nie upoważniła również wójta do podejmowania decyzji o wysokości cen i opłat lub do określenia sposobu ich ustalania. – Umowa z firmą Almaks powinna zostać rozwiązana, a gmina powinna wypracować procedury dotyczące umorzeń i zwolnień – zadecydowali inspektorzy. Ich werdykt podtrzymało również kolegium odwoławcze.
– O wszystkich działaniach była informowana rada poprzedniej kadencji. Są przecież protokoły z sesji – mówi wójt Zbigniew Chlaściak, który nie zgadza się z wnioskami pokontrolnymi RIO – Odwołałem się od decyzji i mam swoje argumenty, które przedstawiłęm przed kolegium RIO. Działałem tylko i wyłącznie w dobrej wierze, a gmina nie straciła żadnych pieniędzy, a zyskali wyłącznie mieszkańcy – broni się Chlaściak.
Zastosowanie zwolnienia miało utrzymać niskie koszty odbioru śmieci na terenie gminy. Pozwoliło również zmodernizować wysypisko w Brzeźcach. Zamontowano tam nowoczesny monitoring oraz elektroniczną wagę. – Za 120 litrowy pojemnik mieszkaniec płaci zaledwie 6 zł miesięcznie. Dlatego możemy pochwalić się, że na terenie gminy mamy ponad sto procent podpisanych umów na wywóz śmieci. Taka cena jest możliwa tylko dzięki umowie z odbiorcą. Bez niej byłaby nawet czterokrotnie wyższa – tłumaczy wójt.



























Kontakt:
niezły interes
Niezły interes to na tym zrobiła firma wywozowa. RIO powinno skrupulatnie skontrolować ilość śmieci wywiezionych z gminy Stężyca i porównać z ilością śmieci, która trafiła na to wysypisko. Wyniki mogą być zaskakujące! Może być analogicznie jak w Zwoleniu.
Czy ktoś tutaj zarobił?
Jeżeli nikt na tym nie zarobił złotówki a ubocznym skutkiem tej sytuacji jest wywiezienie śmieci z gminy na wysypisko, nie do lasu jak jest to w Puławach to wójtowi bym pogratulował.