drukuj

Skrzyżowanie Lubelskiej i Wojska Polskiego w Puławach. Dopiero obwodnica zmniejszy liczbę wypadków?

Do wypadku na skrzyżowaniu ul. Lubelskiej i Wojska Polskiego ostatnio doszło w sobotę

Na skrzyżowaniu ulic Lubelskiej i Wojska Polskiego ciągle dochodzi do stłuczek. W tym roku było ich już 20. Rok temu aż 30.

W sobotę kierowca fiata jadącego ulicą Gościńczyk nieustąpił pierwszeństwa bmw jadącemu ulicą Lubelską. W wyniku stłuczki do szpitala została zabrana 11-letnia córka kierowcy BMW. Na szczęście,dziewczynce nie stało się nic poważnego. – Tylko w ciągu ostatniego tygodnia doszło do czterech wypadków na tym skrzyżowaniu. Już chyba czas zrobić coś, żeby było bezpieczniej. Nie ma dnia bez stłuczki – apeluje nasza Czytelniczka.

– Pewnie, że jest duży ruch.Ale skrzyżowanie nie jest niebezpieczne. Niebezpieczni są kierowcy. Poprostu trzeba uważać i zachować ostrożność, a nie wjeżdżać na żółtym świetle i liczyć, że zdąży się przejechać, uważa pan Stanisław, puławski taksówkarz z 30-letnim stażem.

Jednak, zdaniem wielu mieszkańców, sytuację diametralnie poprawiłaby zmiana organizacji ruchu na skrzyżowaniu. – Dobrym rozwiązaniem byłoby wybudowanie ronda. Można również wydzielić jeden pas tylko dla skręcających – mówi pan Roman, kierowca z Puław.

Policyjne statystyki dotyczące tego miejsca są jednak alarmujące. – W tym roku odnotowaliśmy tam 20 wypadków i kolizji. Przed rokiem było ich aż 30. To jedno z najbardziej newralgicznych skrzyżowań w Puławach. Natężenie ruchu jest tutaj bardzo duże. Należałoby się zastanowić nad ograniczeniem ruchu tranzytowego w mieście. Ciężarówki ograniczają widoczność – mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.

Nadzorowanie bezpieczeństwa i zmiany organizacji ruchu przy ul. Lubelskiej w Puławach leżą w gestii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Na pewno przeanalizujemy sytuację, ale nie mogę obiecać, że w bliskiej perspektywie przebudujemy to skrzyżowanie – mówi Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA.

Powód jest prozaiczny – brak pieniędzy. – Staramy się, żeby jak najszybciej rozpocząć budowę II etapu obwodnicy Puław. Wtedy ruch w Puławach znacznie by się zmniejszył – tłumaczy dyrektor Wójtowicz.

Zdjęcia

  • Do wypadku na skrzyżowaniu ul. Lubelskiej i Wojska Polskiego ostatnio doszło w sobotę

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bazyl
Bazyl czw., 2010-09-02 12:06

Panu Wójtowiczowi należy się

Panu Wójtowiczowi należy się odprawa z Puław jak Borynowej Jagnie z Lipców, za przeprowadzenie drogi K12 przez Puławy. Niech da chodz jedno sensowne uzasadnienie dlaczego K-12 przebiega przez centrum Puław a nie trasą 824 do Żyrzyna Za to powinna być publiczna kara chłosty na skrzyżowaniu Lubelska, Wojska Polskiego, a potem jak na początku

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
miras68
miras68 czw., 2010-09-02 14:47

Samosąd na Wójtowiczu?!

@Bazyl:

Problem polega na tym, że Pan Wójtowicz komuś musiałby przekazać drogę od Puław do Kurowa. Ulicę Lubelską może by wziął Prezydent Grobel, bo mógłby przebudować jeszcze skrzyżowanie z Norwida, ale na dalszy odcinek nie byłoby chętnego - Pan Starosta Kamiński nie wziął by tych kilkunastu kilometrów.

ADAMS
ADAMS czw., 2010-09-02 14:32

Wydaje mi się, że

należałoby zastosować tzw. przerwę, np. do max 5-ciu sekund, tak aby dla każdego z kierunków paliło się wtedy czerwone światło, a to celem opuszczenia skrzyżowania (głównie w lewo) pojazdów będących już na nim.

gebels
gebels czw., 2010-09-02 16:05

nie obwodnica....

nie obwodnica a stosowanie przepisów kodeksu drogowego zmniejszy wypadkowość obwodnica jedynie zwiększy przepustowość na drogach - skrzyżowania i drogi powinny być dostosowane do ruchu a nie budowane bezmyślnie: turbo rondo przy PKP , mini rondko nieopodal Tesco , miasteczko holenderskie.....