drukuj

Ryki: Ucieczka przed policją skończyła się na ogrodzeniu

Kategorie: Tagi:
Policjanci z Dęblina chcieli skontrolować kierującego autem, który zatrzymał się w niedozwolonym miejscu na ul. Warszawskiej w Rykach. Wtedy samochód odjechał z piskiem opon.

Wszystko działo się w nocy z wtorku na środę 11 stycznia. Policjanci ruszyli w pościg za volkswagenem golfem. Uciekinier nie reagował jednak na sygnały do zatrzymania. Jego ucieczka nie trwała długo. Na ul. 1 Maja zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie posesji.

- Z fotela kierowcy wysiadł mężczyzna, którego zachowanie wskazywało, że jest pod znacznym wpływem alkoholu - relacjonuje Marek Niedbalski, rzecznik policji w Rykach.

Jego pasażerką była 36-letnia mieszkanka woj. mazowieckiego. Obydwoje nie odnieśli żadnych obrażeń ciała. Ale 29-latek z Dęblina ku zdziwieniu policjantów stwierdził, że to nie on kierował samochodem i zrzucił winę na kobietę, która była nietrzeźwa (miała 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu).

Mężczyzna w trakcie interwencji zaczął się awanturować, wyzywał i groził policjantom. Odmówił także poddania się badaniu na alkomacie. Dlatego została poprana od niego krew do badań na zawartość alkoholu.

Teraz awanturnik odpowie przed sądem za naruszenie nietykalności i znieważenie policjantów oraz za spowodowanie kolizji drogowej.

redakcja
Autor:redakcjagg: GG2231337

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać