drukuj

Ryby zdychały w stawie w Nałęczowie

Kategorie: Tagi:
Akcja strażaków w nałęczowskim parku. Fot. Dorota Awiorko- Klimek / Dziennik Wschodni

Kuracjusze, którzy w poniedziałek rano wybrali się na spacer po nałęczowskim parku ujrzeli przerażający widok - setki śniętych ryb. Do akcji musieli wkroczyć strażacy.

Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej twierdzą, że znad wody wyraźnie unosił się charakterystyczny zapach rolniczych oprysków.

 

- To był okropny widok. Ryby z trudem chwytały powietrze. Wiele było martwych - relacjonują kuracjusze z Lublina Marian Kisiel i Franciszek Golan.

 

Alarm o skażeniu podnieśli w poniedziałek rano wędkarze. Dzięki szybkiej reakcji straży pożarnej z Nałęczowa i Puław udało się uratować kilkaset kilogramów ryb. Zostały odłowione i przewiezione na prywatne stawy. 

Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną śnięcia ryb. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pobrał próbki wody, trwa ich badanie. Z kolei martwymi rybami zajmą się ichtiolodzy z puławskiego Państwowego Instytutu Weterynarii.

- Będziemy badać wodę, by sprawdzić czy nie zawiera pestycydów. Na analizy wszystkich próbek potrzebujemy czasu. Wstępne wyniki wskazują na zbyt małą zawartość tlenu w wodzie w Stawie Zdrojowym. Natomiast próbki z rzeki były w normie. Na szczęście nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ludzi - mówi dyrektor WIOŚ Arkadiusz Iwaniuk.

 

Co mogło spowodować śnięcie ryb - więcej na temat przeczytasz na http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090511/PULAWY/106053373

 

Tam również znajduje się film z akcji strażaków.

 

Paweł Grzegorczyk, Łukasz Minkiewicz

 

Zdjęcia

  • Akcja strażaków w nałęczowskim parku. Fot. Dorota Awiorko- Klimek / Dziennik Wschodni
redakcja
Autor:redakcjagg: GG2231337

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać