Rozmowa z Adamem Wadeckim, kolarzem Pogoni Aktio-Group Puławy
• Jak wyglądały pana przygotowania do wyścigu, który w dniach 5-8 maja przejedzie po Dolnym Śląsku?
– Mam bardzo mało startów, bo długo chorowałem. Do Grodów Piastowskich podchodzę jednak bardzo spokojnie. Z pewnością nie będę walczył w górach, gdzie mam pomagać Marcinowi Sapie, który ma szansę wygrać cały wyścig. Ja swoich szans poszukam na finiszach sprinterskich etapów.
• Kto może panu zagrozić?
– Skład od wielu lat jest ten sam. Niebezpieczni będą Andre Schulze (CCC Polsat Polkowice) i Krzysztof Jeżowski (Bank BGŻ).
• Szkoda tylko, że w Grodach Piastowskich nie może wystąpić Pogoń Aktio-Group Puławy...
– To jedyny wyścig, w którym nie pojedziemy. Nasza młodzież w tym czasie będzie ścigać się po całej Polsce. Niedawno dostaliśmy zaproszenie na Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, więc nasza nieobecność w trzeciej dywizji nie jest tak odczuwalna.
• Ta ostatnia impreza jest pańskim celem na ten sezon?
– Ważne są dla również mistrzostwa Polski. Liczę, że uda mi się zakwalifikować do reprezentacji kraju na Tour de Pologne i mistrzostwa świata. Lata lecą, a ja jeszcze nie startowałem w światowym czempionacie.

























Kontakt: