drukuj
Rezygnacja Artura Kwapińskiego V-ce Prezesa Zarządu PTTK O/Puławskiego i Dyrektora Muzeum Regionalnego PTTK
Utworzono: 17-12-2009, godz. 12.12, Ostatnia aktualizacja: 17-12-2009, godz. 12.24
"Rezygnacja z funkcji i decyzja opuszczenia Zarządu nie należy do łatwych, biorąc pod uwagę moje zaangażowanie, czas i nakłady finansowe, jakie poniosłem, aby należycie wykonywać swoje obowiązki i godnie reprezentować zarówno Oddział Puławski, jak i całe PTTK.
Życzę całemu Zarządowie i wszystkim Członkom PTTK wszystkiego najlepszego. Jeżeli swoim działaniem sprawiłem komuś przykrość to przepraszam i dziękuję za współpracę."
To tylko fragment wypowiedzenia skierowanego do Zarządu Oddziału, Komisji Rewizyjnej oraz Zarządu Głónego PTTK w dniu 16 grudnia 2009r.




























Kontakt:
Panie Arturze, można prosić o
Panie Arturze, można prosić o jakieś powody odejścia? Jestem bardzo ciekawa, bo miał pan tyle ciekawych pomysłów odnośnie muzeum. Szkoda...
Co prawda nie popierałem
Co prawda nie popierałem tego, aby ten artykuł powstał, ale skoro już jest - to powiem tylko, że nawet ogromne chęci i zaangażowanie v-ce Prezesa nic nie dadzą, jeśli Zarząd nie życzy sobie zmian i poprawy bytu PTTK.
Hmmm
To normalne że PTTK blokuje zmiany, tyle że to na wyższym szczeblu się dzieje niż nasz puławski grajdołek....
A w ogóle to po co ten artykół? Pan K. się lansuje, czy co? Co to obchodzi większość ludzi? PTTK ma obecnie niewielu członków i wszyscy sie dowiedzą jeden od drugiego.
Jak zwykle
Jak zwykle najpierw dowiaduje się świat, a dopiero na końcu członkowie. Po co to? Po co pisać, że zarząd nie życzy sobie zmian, skoro to nie prawda. Po co wypowiadać się jeśli nie zna się sprawy. Najwyższy czas dorosnąć.
Pan Sosik ma rację...
Pan Sosik ma rację. Nie widzę miejsca dla siebie w tym Zarządzie, nie umiem tak działać, moim zdaniem jak się coś chce robić, trzeba mieć o tym pojęcie i robić to najlepiej jak się potrafi...
szkoda
szkoda
Tego już za wiele!!!
Panie K. właśnie oglądałam pana wypowiedź w "puławskiej", zdecydowanie pan przesadził. Jeśli myśli pan, że w ten sposób poprawi sobie pan PR to się grubo myli. Naopowiadał pan bzdur, na obiecywał nie wiadomo czego a gdy się okazało, że to przerosło pana umiejętności i kompetencje to obraża pan innych i zrzuca na nich odpowiedzialność. Dorośnij człowieku a przede wszystkim zamilknij bo się kompromitujesz. A do kamil255 nie wiesz o czym piszesz.
Myślę, że kompetencje Pana
Myślę, że kompetencje Pana Kwapińskiego nie powinny budzić wątpliwości. Moim zdaniem, wszystkie plany P. Prezesa miałyby możliwość realizacji, gdyby zarząd patrzył na nie przychylnym okiem. Poza tym w żadnej z wypowiedzi Pana Kwapińskiego nie wyczułem obrazy nikogo z PTTK... To Pani pisze tutaj "zamilknij bo się kompromitujesz".
Doskonale znam sprawę, jako były działacz PTTK i według mnie - jest wiele nieprawidłowości.
Przykład? 3 z 5 członków Zarządu jest w nim bezprawnie. Poza tym, chętnie zająłbym się sprawą wynagrodzenia pracowników BORT-u. Może "bromba" się wypowie i w tej sprawie? Jak to możliwe, że puławski oddział PTTK nie stać nawet na tak drobne wydatki jak uszczelki do okien, ponieważ "zabraknie na wypłaty dla Pani z BORT-u"? Tylko kulturalnie proszę... Nerwy nic już nie zmienią.
Myślę, że wasze kompetencje to kpiny
"Doskonale znam sprawę, jako były działacz PTTK i według mnie - jest wiele nieprawidłowości." hehe ile Ty się tam dzieciaku na działałeś nie wiem czy dwa pełne miesiące byłeś w naszym towarzystwie?! Masz tak samo poronione pomysły jak i te z możliwością usprawiedliwiania sobie nieobecności przez 18 latków w szkole. Tak się składa, że łożymy pieniądze na Was droga młodzieży i pomimo waszych lat chcemy mieć kontrolę nad tym co robicie do czasu gdy wylecicie w świat na swoje. Taka jest moja opinia.
Co do na szczęście byłego prezesa PTTK' u to osobiście cieszę się, że zrezygnował. Psuł nam wszystkim atmosferę. Znajoma mówiła mi jak była świadkiem rozmowy a raczej jego monologu na temat muzeum i działania w PTTK' u gdzie pod przykrywką dobrych intencji chciał zarabiać pieniądze na remontach obiektów( np. Hotelu i muzeum) ponadto zaniżać wartość rynkową lokali, które powstały by w budynku muzeum dla własnych potrzeb i poprzez bezpodstawnie podwyższanie czynszu zmusić do wypowiedzenia umowy z osobą wynajmującą sąsiadujący budynek. Ponad to pomimo zakazu wycinki drzew jaki jest w naszym kraju( o ile nie dotyczy to owocowych drzew, wymagana jest zgoda) wpadł na pomysł podlewania solanką o dużym stężeniu drzew na wiosnę, żeby ich wycięcie było konieczne.
Osobiście znając tego osobnika mogę dać wiarę w to co usłyszałem.
Kompetencje jednego i drugiego Pana są na tym samym poziomie. Wykształcenia średniego albo jeszcze nawet niepełnego w niektórych przypadkach. . .
a podejście Pana prezesa do Zarządu było jednym wielkim knuciem za plecami jak wygryźć Panią Dyrektor i zająć jej miejsce, żeby prowadzić swoją chorą jak dla mnie politykę.
Myślę tak jak mój któryś przedmówca, że były prezes chciał sobie zrobić darmowy Piar pokazując jaki to on wspaniały, a wszyscy są źli, Rada nie chciała akceptować jego pomysłów, ponieważ są to ludzie rozsądniejsi, starsi i bardziej doświadczeni życiowo co stanowiło dla niego przeszkodę, więc postanowił odejść nie wywiązując się z żadnej z wcześniej złożonych obietnic.
Hmmmmm
@RedHotPromotions:Pominę poziom kultury przedmówcy. Poza zasłyszanymi od "kolegi znajomej znajomego" oszczerstami brak dowodów. Chętnie zobaczyłbym jak osoba nie mająca godności i odwagi cywilnej, aby podpisać się pod zarzutami w stosunku do Pana Kwapińskiego stanęłaby w sądzie po drugiej strony. To co Pan/Pani robi jest istnym pomówieniem. Szanowny RedHotPromotions (skoro już nie raczysz się podpisać swoim imieniem i nazwiskiem) - art. 10,11 Kodeksu Cywilnego mówi o tym, że osoby pełnoletnie mają pełną zdolność do czynności prawnych. Oznacza to między innymi to, że możemy odpowiadać karnie za swoje czyny, ale również mamy prawo m.in. usprawiedliwiać sobie nieobecności w szkole. Art. 92 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, mówi, iż dzieci są pod opieką rodziców aż do uzyskania pełnoletności. Zarówno Ministerstwo Edukacji jak i Rzecznik Praw Obywatelskich potwierdza, że uczniowie pełnoletni mają prawo usprawiedliwiać sobie nieobecności w szkole. Jestem w posiadaniu dokumentów to potwierdzających. Wracając do tematu. Nie skomentuję Pana/Pani nazwania mnie dzieciakiem i tonu Pańskiej wypowiedzi. Jest ona na tak niskim poziomie, że komentarz jest zbędny. Główny pomysł - przeniesienie Pań z BORT-u do budynku Muzeum Regionalnego. Tak, aby zaoszczędzić na kosztach wynajmu i ogrzewania budynku BORTu. Pierwotnie zaakceptowany przez Zarząd, po czym nagle większość zmieniła zdanie... Rzeczywiście - zgadza się. Aktywnym działaczem PTTK byłem przez 2 miesiące. Nie ukrywam tego. Różnica między nami jest taka, że ja wykonuję swoje obowiązki najlepiej jak potrafię. Byłem z informacjami na bieżąco, czytałem statut i regulaminy. Co więcej - współtworzyłem je z p. Kwapińskim. Stąd moja wiedza odnośnie braku prawnej możliwości na członkostwo 3 Pań w Zarządzie.
Popieram Prezesa Kwapińskiego i dziękuję za to co zrobił.
1. Obawiam się, że postać występująca pod nikiem "RedHotPromotions" nie zna znaczenia słowa "kompetencja" (polecam wgląd do encyklopedii); 2. Z tego, co się też orientuje w Puławskim PTTK nie było obecnie żadnego Dyrektora Poza Panem Arturem, więc nie wiem, o jakiej Pani Dyrektor Pan mówi; 3. Jak zdążyłem się szybko zorientować Pan Sosik ma rację (trzech członków Zarządu pracuję w firmach konkurencyjnych względem PTTK, co stanowi konflikt interesów - co zakazuje Statut PTTK i przepisy Kodeksu Pracy); 4. Znam Pana Kwapińskiego i sposoby jego działania i jestem pewien, że nie pozwoliłby sobie na szkodliwe działanie na rzecz PTTK wiec w bajki o monologach przykro mi, ale nie uwierzę; 5. Widziałem Plan Funkcjonowania Muzeum wykonany przez Pana byłego V-ce Prezesa, który został zatwierdzony zarówno przez Zarząd Główny PTTK jak i Urząd Miasta Puławy, wiec proszę nie wciskać kitów, że Kwapiński "na obiecywał nie wiadomo czego"; 6. Wracając do kompetencji – z tego, co widziałem na pełnomocnictwach od Zarządu Pan Artur miał większe uprawnienia niż sama Pani Prezes Zarządu wiec wspominanie, że miał niewystarczające kompetencje jest samo w sobie śmieszne; 7.Ciekawy jestem, który z pozostałych czterech Członków Zarządu ma udokumentowane doświadczenie w zarządzaniu?; 8. Już po raz drugi ze strony PTTK wystąpiono z pomówieniami w stronę Pana Artura, więc wcale się nie dziwię, że ten człowiek nie chce współpracować z takimi ludźmi; 9. Czynsz może podnieść tylko i wyłącznie Zarząd większością głosów; 10. Panie Arturze życzę powodzenia i dziękuję za to, co Pan zrobił dla Muzeum Regionalnego szkoda tylko, że został Pan tak potraktowany, i że Zarząd nie chce ratować Muzeum (chciałbym podkreślić, iż znajdują się tam pamiątki po moim ojcu).
Prezes Kwapiński, wcześniej Prezes Jabłonka – historia pomówień
Zdaje się, że podobne pomówienia już w PTTK O/Puławskim występowały, wtedy twierdzono, że Pan Prezes Jabłonka chce budynek Muzeum zagarnąć dla siebie. Teraz, że Kwapiński chce je remontować i wynajmować sam sobie lokale. Ludzie zastanówcie się, co piszecie. To zaczyna być, co najmniej chore. Nie wszyscy ludzie, co pracują społecznie na rzecz kultury i innych są źli. Każdy, kto chce dobrze dla PTTK jest zły?
Fakt jest faktem
Pan były V-ce Prezes nie Prezes jak o nim piszecie, pisze o sobie następująco:
Firmy:
• Centrum Biznesu i Finansów "LARGO" - www.largo.pulawy.pl
• Studio Reklamy "ART-K" - www.art-k.pl
• "ART-BUD" Usługi Remontowo Budowlane - www.art-bud.pulawy.pl
• "Praktyczna Pani" Zakład Fryzjersko-Kosmetyczny
są własnością firmy "ART-K" Kwapiński Artur
I na pewno nie chciał przytulić paru groszy jako firma ArtBud za remont hotelu, który mieli dzierżawić i muzeum. Zresztą uważam tą dyskusję za zbyteczną nie jest to osoba warta pisania o niej samej. Widocznie w swoich kombinacjach zaszedł za daleko i nie umiał tego sprostować więc się postanowił ulotnić. Zresztą skoro tak wszystko wszystkim pokazywał to świadczy tylko o nim samym i o tym jak chroni informacje przed osobami postronnymi. Co do kompetencji to mój przedmówca użył tego słowa w znaczeniu raczej umiejętności niż możliwości pt Decyzyjności do podejmowania jakiś działań. Kwestia wkładu tego małoletniego Piarowca w rozwój naszego towarzystwa jest kwestią bardzo dyskusyjną. Jakie on ma doświadczenie i umiejętności do uprawiania Piaru?! Do tego trzeba mieć chociaż wygląd;)
BTW
Panie moderatorze dlaczego kasuje Pan wypowiedzi, które nie są dla Pana wygodne lub dla Pana znajomego? Nie zostały w mojej poprzedniej wypowiedzi użyte żadne słowa niecenzuralne, nie obraziłem w niej bezpośrednio nikogo, ani o nic nie pomówiłem. Napisałem jakie są moje odczucia i co słyszałem. Była to moja osobista ocena postawy tego człowieka względem towarzystwa PTTK. Jeżeli popiera Pan zwoływanie zebrań po za plecami Pani Eli tylko po to, żeby zająć jej stanowisko bo jak twierdził jest to prostaczka z brudem za paznokciami od szypułkowania truskawek, to życzę powodzenia w dalszym uprawianiu dziennikarstwa, bo jak Pan zapewne ze studiów wie Dziennikarstwo nie jest zawodem;) no chyba, że Pan je na WYSPIE kończył;)
Osobiście uważam, że zarówno jeden jak i drugi z Panów byli osobami nieodpowiednimi na zajmowane stanowiska może się mylę może nie! Jest to moje osobiste odczucie i jako Polak mam prawo wyrazić swoje poglądy
Cofam to co napisałem odnoścnie moderatora
był to błąd przeglądarki po odświeżeniu strony moja wcześniejsza wypowiedź nadal istnieje. Przepraszam.
Lansik
Już wiem, po co p.K był w PTTK, Wylansować się chciał i tyle. Teraz jest jedym sprawiedliwym i dzięki temu wielu ludzi jak widzę go popiera i będzie brać u niego te dziwne pożyczki.
Proszę Pana nie kala się gniazda... Jeśli sie Panu coś w PTTK nie podobało to o tym się mówi na forum PTTK, można rozmawiać z Zarządem Głównym a nie latać i płakać po całych Puławach. Niestety tu widać pańskie braki - nie umie się Pan zachować niestety jak dorosły człowiek - człowiek biznesu.
Ale zaistniał Pan i dla Pana to jest najważniejsze. A kultrura, a co to Pana obchodzi.
Do RedHot - a no właśnie nie
Do RedHot - a no właśnie nie ma dymu bez ognia", gdyby Pan Artur nie gadał na lewo i prawo o Pani Prezes, o tym jak ją postrzega i jak chce ją wygryźć oraz o remoncie obiektów PTTK przez swoją firmę albo firmy należące do jego rodziny to pewnie nikt teraz by o tym nie pisał. A tymczasem słyszało to wiele osób a Puławy to małe miasto i teraz nie jest to żadną tajemnicą.
Do Pana Roberta, jest Pan młodym, inteligentnym człowiekiem, zainteresowanym prawem, pewnie też z zacięciem społecznikowskim i dobrym piórem. Ale jest Pan za młody by oceniać czyjeś kompetencje, zwłaszcza po samym gadaniu a nie czynach. Potrzeba Panu jeszcze paru lat doświadczenia życiowego, na które składa się nie tylko ukończone gimnazjum ale i trochę wiecej szkół, zarabianie samemu na chlebek i masełko i ogólnie zycie na własny rachunek. Przywilejem Pana wieku jest być "młodym gniewnym" ale ja osobiście życzę pokory. Zresztą życie zweryfikuje Pana poglądy prędzej czy później. O Pana Artura nie martwie się, na pewno o nim jeszcze usłyszymy...
Myślę, że nie problemem jest
Myślę, że nie problemem jest Pan były V-ce Prezes czy Pani Prezes, tylko problemem są zaniedbania ze strony PTTK w funkcjonowaniu Muzeum. Martwcie się o eksponaty. Ludzie przeminą a pamiątki pozostaną...
PAN KWAPIŃSKI NIE WZIĄŁ CENTA Z PTTK ZA SWOJA PRACĘ, ZA TO RESZTA UTRZYMUJĘ SIĘ ZE WSPOMNIANEJ ORGANIZACJI.
Opamiętajcie się !
Będę się cieszył jak wam Pan Prezydent zabierze Muzeum. Tak to się skończy nie umiecie prowadzić takiej piękniej placówki. Według mojej opinii Pan Artur chciał poprowadzić Muzeum tak by funkcjonowało na odpowiednim poziomie, Zarząd nie chciał więc Pan Kwapiński podziękował za współpracę i odszedł.
Ludku...
Kto niby się z tej organizacji utrzymuje? W Puławach oczywiście. Wszystkie funkcje są spoleczne. Pracownicy etatowi czy zatrudnieni na zlecenie specjaliści mają chyba prawo do wynagrodzenia. Jeśli uważasz, że nie, ja Cię chętnie zatrudnię -za centa.
Do Ludek, Kamil255, sosik
KAżdy, kto jest w organizacji wie, na czym polega praca społeczna . Zarząd chce jak najlepiej dla PTTK. Moze i zrobiła Pan Artur coś dobrego, moze czasem chciał dobrze. Ale większość to puste obietnice. Tak naprawdę chciał tylko zaistnieć w mediach i pokazać,ze jest osobą znaną i rozpoznawaną. Nie liczy się ze zdaniem innych a wszystkie działana chciał wykonywać sam. A przecież Zarząd to jednoość. A nie tajemnice wielkie. Bo Samozwańczy Dyrektor (bez kompetencji) koordynator ds. muzealnych itp. nic nie potrafi a tylko chce mieć jak najwięcej funkcji na pieczątce i przed nazwiskiem. Po co funkcja koordynatora skoro jest już Dyrektorem???? Na papierku oczywiście. Mylicie się. Jesteście mlodzi i nigdy nie byliście w żadnej organizacji. W PTTK trzeba być, działać, zeby moc najpierw wypowiadac się na jakiś temat. Więc nie wypowiadajcie się na coś o czym nie macie zielonego pojęcia!!!!!!!!!!!!!! Najpierw się zastanówcie,co tak naprawdę wiecie na ten temat. A to że jesteśćie " oddanymi" kolegami Pana Artura - znaczy tylko tyle,ze bedziecie go popierac....... choć nie macie racji.
Trzeba być w Organizacji,
Trzeba być w Organizacji, działać, by móc ja napierw oceniać. Jestem wieloletnim czlonkiem PTTK i wiem na czym polega praca społeczna w owej organizacji. Pan Artur pojawił tam się znikąd. Nikt go wcześniej nie znał,nie słyszał o nim. Zapisująć sie jako czlonek PTTK nie chodził na spotkania aż do wyborów. (Może to jego zagrywka, by narobić potem szumu- pokazać jaki to z niego społecznik, by dostac posadę radnego?!! Pewnie tak!!!) I nie mowcie,ze PTTK blokuje mlodych!! MAmy dużo młodych czonków, aktywnie bioracych udział. Panu Arturowi nikt nie blokował szans. Od razu wspiął sie na szczyt. Wszyscy myśleli - młody z ambicjami, odpowiednim kierunkiem - taki nam się przyda. Młoda świeża krew. Taka nam potrzebna.!! Jednak dopiero po efektach jego działan okazało się, ze to był błąd. Jest zbyt młody i nie doświadczony,zeby działać w jakiejkolwiek organizacji. Trzeba najpierw skończyć studia a nie chwalić się jaki z
Pana Prawnik,soro i tak nie ma Pan ukończonych nawet studiów licencjackich.
Pan Artur sporo namieszał.
Pan Artur sporo namieszał. Takie sprawy powinny być załatwiana na własnym podwórku!!! To są sprawy PTTK i Zarządu a nie całego miasta. Po co rozgłaszać :huczne odejśćie" pana pseudo wiceprezesa?! Chyba tylk o to chodzi!! Pokazać ,ze potrafi odejść hucznie. Skoro chciał Pan dobrze dla PTTK - to dlaczego teraz!! publicznie!! pan oczernia tą Organizację!!Chciał Pan działać sam, nie licząć się zw zdaniem innych. I to,ze ci inni nie zgodzili sie z Pana zdaniem jest juz powodem do rezygnacji i takiego Hucznego odejśćia?!! Wstyd!!! ZarząD to jedność!!!!!!!!!!!!1 A nie sam Pan Artur Kwapiński. Wstyd. To tylko swiadczy o Panu, Pana kulturze i niedojrzałości emocjonalnej!!!!!!!! Wstydzę sie za Pana!! A PTTK jakoś sobie bez Pana poradzi. A do pozostałych! Nie oceniajcie PTTK krytycznie, tylo dlatego,ze osobiście przyjaźnicie się z Panem Arturem. Nie jesteście w Organizacji i nie wiecie na czym polega tu praca. Więć nie wypowiadajcie sie, jesli nie wiecie nic na ten temat. A Pan Artur niech lepiej się zajmie swoją firmą i " piętnastoletnim stażem pracy" hahahaha Chyba zaczynał w wieku 10 lat!!:D. Ekonomista! GRatuluję.
Najwięcej do powiedzenia mają
Najwięcej do powiedzenia mają Ci, co gówno wiedza i nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem pod swoimi komentarzami. Stanowisko Dyrektora wolne no śmiało idźcie i Wy sprzątać Muzeum za darmo. Jest plan wystarczy go realizować. ZG i UM Puławy uznali go za realny do wykonania, więc śmiało.... Czego nikt nie mówi o tym, że więcej niż połowa Członków Zarządu niezgodnie z prawem zajmuje swoje funkcje, dzięki czemu biura prywatne zarabiają a PTTK nie??? Kwapiński ma firmę, za to trzech z pięcioro członków Zarządu zarabia nielegalnie pieniądze u konkurencji PTTK.
Oj Ludek Ludek
Jakie nielegalne... Jakbyś wiedział o czym piszesz, to byś nie pisał. Wiele osób da się rozpoznać, więc po co się mają podpisywać? Aty co, jesteś w PTTK? Od kiedy?
Podstawa Prawna...
Zgodnie z przepisem art. 50 ust. 3 statutu PTTK, nie można łączyć funkcji we władzach oddziału z działalnością gospodarczą mającą znamiona kolizji interesów z działalnością gospodarczą PTTK. Świadczenie usług na rzecz podmiotu konkurencyjnego wobec PTTK jest naruszeniem statutu. A w związku z tym Kodeks Pracy Rozdział IIa również mówi o Zakazie konkurencji ;)
Podstawa Prawna...
Zgodnie z przepisem art. 50 ust. 3 statutu PTTK, nie można łączyć funkcji we władzach oddziału z działalnością gospodarczą mającą znamiona kolizji interesów z działalnością gospodarczą PTTK. Świadczenie usług na rzecz podmiotu konkurencyjnego wobec PTTK jest naruszeniem statutu. A w związku z tym Kodeks Pracy Rozdział IIa również mówi o Zakazie konkurencji. Zakaz, o którym mowa w art. 50 ust. 3 statutu PTTK dotyczy wszystkich członków władz oddziału, niezależnie od pełnionej funkcji (tj. prezesa, wiceprezesa, sekretarza, skarbnika i pozostałych członków) :)
A Ty Ludek co???? Jesteś w
A Ty Ludek co???? Jesteś w
PTTK że się tym tak interesujesz!! I we wszystko się mieszasz? Wychodzi na to,ze znasz cała sytuację w PTTK i sprawy Zarządu, które są sprawami Zarządu i PTTK a nie osób postrpnnych i całego miasta!! Albo Artur siejąć propagandę informuję ciebie i wszystkim rozpowiada wszem i wobec o całej sytuacji. Choć sam robił awantury pozostałym członkom PTTK i Zarządu,ze rozmawiają na temat poczynań Zarządu. Co jest oczywiste, bo zebrania dotyczą całego PTTK. A sam wszem i wobec rozpowiada wszystko osobom niezainteresowanym. Mam inną teorię. Pan Artur zakłada fikcyhjn e konta oby moc popierac samego siebie. Bo większość oprócz per Sosika jest mu przeciwna.Tak więć by siebie wybielić sam zakłada konta fikcyjne aby siebie poprzeć. Nikt inny nie mowił o calej sytuacji łaczenia funkcji jak tylko Pan Artur.!! A co to obchodzi innych ludzi?To są sprawy PTTK powtarzam raz jeszcze!!
Prawda
Większość przewodników nigdy nie dostało ani jednej wycieczki z PTTK, więc żeby zarobić na życie oprowadza w biurach prywatnych. Należąc do PTTK co roku płacimy składki, a wycieczek nie dostajemy. To, że Artur K. nie jest przewodnikiem nie może stawiać go w lepszej sytuacji od ludzi czynnie zajmujących się turystyką. I to nie prawda, że on jedyny za darmo pracuje na rzecz naszej organizacji. Większość z nas społecznie bierze udział w akcjach organizowanych przez koło przewodników przy PTTK, na zebraniu których pan Artur K. nie raczył się nigdy zjawić. Więc nie wie i nie przekazywał znajomym informacji o nich. Wielokrotnie przyjmowane były delegacje innych kół działających przy PTTK co wymagało od nas nakładów finansowych ale przede wszystkim poświęcaliśmy swój czas. A tak na koniec przez kilka miesięcy nie przeszkadzało p. Arturowi współpracować z Zarządem, nigdzie nie zgłosił skargi, że ma wątpliwości co do jego legalności. Teraz gdy już wie że są to ludzie, którymi nie jest w stanie manipulować zaczyna sieć ferment.
Plotkarz mały...
To ja widzę, ze Pan K. to taki mały plotkarz. Przecież nie wolno opowiadać kolegom i koleżankom oraz kumplom od kielicha co się dzieje w zarządzie. Chyba istnieje jakas tajemnica... Pan K to w ogóle lubi się nagłaśniać a jego znajomi też mu PR niezły robią widzę....
Ps
Ja rzadko na zebraniach PTTK bywam ale i do mnie doszło, jak to Pan K. Panią Prezes obmawia, pomawia i doły pod nią kopie. Nie wiem czy jej to w oczy powiedział, bo przy ludziach taki dla niej miły zawsze był a za plecami... Fuj...
Nie tędy Panie K droga do Prezesury.....
do Pana Sosika i wypowiedzi z 18 grudnia
Pisze Pan "Doskonale znam sprawę, jako były działacz PTTK i według mnie - jest wiele nieprawidłowości." Ma Pan brak kultury, to,ze jest Pan kolegą Pana Artura nie znaczy,ze musi on donosic Panu o wszystkich swoich poczynaniach. "Doskonale Pan zna sprawę" ponieważ o wszystim Pana informuje. Jest Pan młodą osobą zapewne osiemnastoletnią. Jakoś nie prxypominam sobie aby Pan był działaczem PTTK a tym bardziej członkiem. Nie figuruje Pan na liście członków. Pisze tak Pan, jakby istniał Pan w organizacji dobrych parę lat. Jakoś niew widziałem Pana na ani jednym rajdzie, ani jednej społecznej akcji!! Piszecie,ze członkowie nic nie robią!! Otóż nie. Organizowanie rajdów, to też funkcja społeczna, by umilić młodzieży wolny czas, sprzątanie nagrobków czy innych miejsc pamięci - był tam chociaż raz
Pan Artur? !! Nie!! Pan Artur raz moze posprzątał Muzeum i sie tym obnosi. ALe przecież wszyscy członkowie przez wiele lat społecznie sprzątali budynek z zewnątrz i w środku, O czym Pan Artur nie wiedział gdyż nigdy nie pojawił się jako członek na żadnym z zebrań , na których ustalane były owe sprawy! A młodzież? Tez brała czynny udział. Jeden z naszych członków - nauczyciel - zawsze pomagał nam angażując do sprzątania własnie młodzież ze swojej szkoły. To właśnie członkowie sprzątali zawsze Muzeum. A ,że Pan Artur zabrał klucze, które tak jakby stały się jego własnościa i nie dopuszczał do Muzeum innych osób to juz inna bajka. Klucze powinny być w oddziale albo u Prezesa. A nie wiceprezes chciał zagarnąć wszystko!!! Pan Sosik niech nie ubarwia swojej kariery!!!!!!!!!!!!! Nigdy nie był członkiem PTTK ani tym bardziej jego działaczem. A mowiac ,ze "doskonale zna sprawę" znaczy tylko tyle,ze zna ją tylko od P
ana Artura. I tez nie rozumie na czym polega działalność PTTK. Pan Artur był za krótko członkiem, ponadto nie interesował się sprawami PTTK do czasu wyborów. więc tym bardziej nie powinien wypowiadać się w taki sposób na dany temat
Jesli Pan Artur chciałby
Jesli Pan Artur chciałby dobrze dla PTTK , jak mowił. Nie oczernałby Organizacji publicznie. To,ze pozostali członkowie Zarządu nie zgodzili sie z jego absurdalnymi pomysłami nie znaczy,ze moze zaraz robić wielki szum wokół własnej osoby i oczerniać PTTK. Odejdę, co mi zależy, teraz mogę oczerniać ile się da - nie jestem juz w Zarzadzie.Wstyd Panie Arturze!!! Zachowanie godne dorosłego człowieka a tym bardziej BYŁEGO wiceprezesa PTTK!!!!!!!!!!! Brak kultury osobistej i tyle!!!!!!!! I radzę nie mieszać kolegów od kielicha jak to napisała jedna z osób!! Bo to są sprawy Zarządu a nie osób postronnych!
Wielcy CZŁONKOWIE PTTK !!!
Nie tylko Pan Artur miał klucze, niejednokrotnie podczas sprzątania posesji, wraz z kluczami z biura BORT pojawiła się Pani Prezes Koła Przewodnickiego, co świadczy o tym, że do budynku miał dostęp każdy, kto pobrał sobie klucze z BORTu. Pana Sosika nie znam, więc nie wypowiadam się w jego sprawie. Ale nie można mówić, że tylko Pan Artur miał klucze, bo jeden komplet jest w biurze. KAŻDY MÓWI O ZAŁATWIANIU SPRAW NA WŁASNYM PODWÓRKU, A WSZYSCY WYPOWIADACIE SIĘ NA PUBLICZNEJ STRONIE. Teraz masa obrońców PTTK, a gdzie byli do tej pory, przecież Pan Kwapiński nie działał od dziś tylko od marca...
Kwapiński w żadnym ze swoich
Kwapiński w żadnym ze swoich komentarzy: w internecie czy też telewizji nie obraził żadnego z Członków Zarządu, tym bardziej nikogo nie oczerniał... Wiec to żaden wstyd, oglądałem TV powiedział, co uważał za stosowne, to jego zdanie i opinia. Ktoś mówi, że gadał o Pani Prezes, a co Państwo teraz robią?
O co tak naprawdę chodzi?
Tyle komentarzy, aż zamęt się robi w głowie. A może po prostu jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze?
No tak Kwapiński nie zarabiał
No tak Kwapiński nie zarabiał na PTTK, żal mu było? Nie chciał być przewodnikiem? W tym oddziale całe fundusze pochłaniał to całe biuro przy wejściu do parku. Nie ważne, co z Kwapińskim, ja chę wiedzieć, co z pamiątkami. Co z nimi będzie jak Zarząd ponownie zamknie Muzeum PTTK. Tam wszystko będzie niszczeć, teraz już nikt się tym nie zajmie... Pani Prezes w TV powiedziała, że Zarząd nie ma nowego Dyrektora, a więc nie ma, kto kierować placówką, w której są pamiątki... W najbliższym czasie wyśle pismo z prośbą o zwrot pamiątek po ojcu w stanie, w jakim je tam zaniosłem.
Jestem wieloletnim czlonkiem
Jestem wieloletnim czlonkiem PTTK. Byłam na ostatnim Zjeździe PTTK w marcu 2009 roku. Kiedy to Kol. Artur Kwapinski przedstawiał się (bo dotychczas nikt go nie znał - wcześniej nie brał czynnego udziału w życiu PTTK) uznałam, ze poprę Go w głosowaniu w wyborach do Zarządu , poniweważ " młodych należy właczać do prac społecznych".
Teraz jednak tego bardzo żałuję. Okazało się, że okłamał on Organizację, co do swojego wykształcenia, co do chęci wspólnej pracy społecznej i to , w jaki sposób postanoweił zrezygnować z pełnionej funkcji - to kompromitacja tego mlodego człowieka. Szkodzi tylko wizerunkowi PTTK.
Kolego Arturze - trzeba dorosnąć!!!
!!!!!!!!!!!!!
Ludzie Drodzy czy Wy nie macie do cholery swoich własnych problemów i spraw na głowie czy az tak bardzo Wam sie nudzi ze plotkujecie i oczerniacie Bogu winnego człowieka..? Najlepiej bedzie jak wszyscy popatrzycie na siebie a dopiero potem bedziecie oceniac innych!! Artur zrobił to co uważał za słuszne, to była jego osobista decyzja i nic Wam wszystkim do tego! Co zazdrość Was zrzera...? Ciekawe czy wszyscy bylibyście tacy madrzy jakbyście byli na tym samym miejscu co on..hmm.? Najlepiej jest pisac i oceniac a samemu nic nie robic!! Tyle...
Uderz w stół....
Osobistych decyzji się nie odtrąbia na całe miasto... Inni robią i nie krzyczą o tym dookoła. Stąd to Ewelinko taki oddźwięk.
To jeszcze ja coś napiszę dla
To jeszcze ja coś napiszę dla zakończenia tego tematu ludzie skąd w was tyle jadu przed świętami używacie nazwiska Kwapiński nie ujawniając swoich szkoda. Jestem jego siostrą i pamiętam kiedy dołączał do PTTK pełny zapału do pracy i z pełną pomysłów głową, i pamiętam też że mówiłam wtedy że wiele nie zdziała w krótkim czasie i jeśli znajdą się ludzie małożyczliwi. Przeczytałam te wasze komentarze wszystkie i od razu powiem że nie będę obierać stanowiska co do odejścia czy dobrze zrobił czy nie i czy powinno mieć to taki rozgłos. Co do niektórych komentarzy osób wypowiadających się szkoda że poruszacie tu kwestie prywatne a chodzi tu o nie ukończenie przez niego jeszcze studiów... szkoda że osoba poruszająca ten temat nie pomyślała jaki mógł być tego powód. Przykro mi, że ktoś to tak na świat wyciągnął.
A co do samego muzeum to mam kilka pytań do tak długo będących członkami PTTK
1. Dlaczego muzeum w ogóle zostało zamknięte dla turystów bo to było bardzo dawno a nigdy tego się nie dowiedziałam???
2. Dlaczego do tej pory nie uregulowaliście statusu prawnego budynku i czy w ogóle to zrobicie czy może zamierzacie oddać eksponaty innym muzeom a samo muzeum zostanie opuszczone ???
3. Ponieważ wnioskuję że Pan (Pani) konieczko2 jest członkiem PTTK i napisał(a) że przez wiele lat sprzątali społecznie przed budynkiem czemu idąc na spacer za płotem widać było przerośniętą trawę i inne roślinki wyrastające ponad normę które tam nie powinny być???
4. Czemu do tej pory nie podjęto działań związanych z odpryskującą od kilku dobrych lat farbą czy nie mieliście do tej pory środków pieniężnych na ten cel???
I tak na zakończenie dziękuję ludziom z PTTK zajmujących się odnawianiem znaków na szlakach bo dzięki ich pracy mogę spokojnie spacerować po szlakach pod Puławami. Są super oznakowane :)
Życzę wszystkim zdrowych spokojnych i rodzinnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!
Do aneczkaMyślę, że atmosferę
Do aneczka
Myślę'że atmosferę przedświąteczną pdgrzał sam Pan Artur hucznie obwieszczając swoją rezygnację w puławskiej telewizji i w internecie zamiast zrobić to na forum organizacji. Umieszczajac jakąkolwiek informację w internecie można spodziewać się odzewu na forum bo takie jest właśnie prawo internetu. Obecność komentarzy nieprzychylnych jest ryzykiem wpisanym w takie postępowanie.
Nikt nie porusza kwestii prywatnych pisząc o nieukończeniu studiów przez Pana Artura. Członków Organizacjii zbulwersował fakt, że Pan Artur na marcowym zjeżdzie podał iż ma ukończone studia licencjackie a w rzeczywistości tak nie jest.
Muzeum nie zostało zamknięte dla turystów, grupy, które chciały je zwiedzać uzgadniały termin w BORT. Osobiście zadzwoniłam do BORT-u i otrzymałam informację, ze w tej kwestii nic się nie zmieniło. Po Muzeum oprowadzają społecznie przewodnicy, którzy są członkami zarządu. Uzyskane pieniadze przeznaczone są na ogrzewanie Muzeum.
Co do sytuacji prawnej, Panu Arturowi też nie udało się uregulować tej kwestii ponieważ to nie do końca zależy od Organizacji.
Sprawy remontu budynku zależą, niestety, od uregulowania sytuacji prawnej.
Eksponaty są udostęniane, zabezpieczone, Muzeum jest ogrzewane, nikt nie zamierza ich oddawać.
Za szczerość pluje się w twarz
Wszedłem , przeczytałem i oczom nie wierzę w to co tu zobaczyłem. Wszystkie te negatywne opinie na temat Pana Kwapińskiego i jego działalności w Oddziale Puławskim PTTK co gorsza pisane przez członków i to z wieloletnim stażem tejże organizacji są bezpodstawne i jakby z innej planety. O czym wy mówicie jakim lansie ,jakiejś prywacie i braku zaangażowania w społeczną działalność uprawianym przez pana K. myślałem że gorzej już być nie może lecz wśród co niektórych członków OP PTTK fałsz , niezgoda i szczucie jeden na drugiego to ich domena. Za szczerość pluje się drugiemu w twarz za chęć zmian( niejednokrotnie radykalnych ) ,których potrzebuje Oddział Puławski . Pan Artur K. stanął po stronie zmian ich wprowadzenia w życie i za to teraz płaci . Niestety prawda jest taka ,że aby działać na dzisiejszym rynku trzeba się do niego dopasować w każdym aspekcie lecz widocznie komuś zależy aby wszystko w tutejszym oddziale było po staremu i do tego dąży, po co zmiany( strasznie nie wygodne i nie pożądane ) lecz to jest bieg wsteczny ku oby nie upadkowi oddziału PTTK w Puławach.
PEŁNA TREŚĆ WYPOWIEDZENIA
Z dniem 17 grudnia 2009r. rezygnuję z funkcji v-ce Prezesa Zarządu Oddziału Puławskiego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (dalej: PTTK) i z pozostałych funkcji nadanych mi, jako Członkowi Zarządu.
Uzasadnienie: Dla realizacji zadań wynikających ze statutu i innych przepisów prawa koniecznym jest współdziałanie Członków Zarządu, administracji i pozostałych Członków. Co więcej warunkiem tego współdziałania jest także wzajemny szacunek i zaufanie, niezbędne do pełnienia funkcji Członka Zarzadu. Myślę, iż moja chęć doprowadzenia do porządku prawnego i formalnego nieładu, jaki panuje w Puławskim Oddziale PTTK i Muzeum Regionalnym nie spodobała się niektórym Członkom Zarządu, oraz innym członkom PTTK. Szereg reform mających na celu zmniejszenie kosztów w końcowym efekcie spotkała się z negatywną opinia Zarządu. Nie można pracować w bałaganie, jaki panuje w Oddziale.
Chciałbym również zauważyć, że wszystkie funkcje, jakie pełniłem były funkcjami społecznymi i nie pobierałem żadnego wynagrodzenia z tytułu ich pełnienia.
W takiej sytuacji dalsze pełnienie funkcji v-ce Prezesa jest niemożliwe. Rezygnacja z funkcji
i decyzja opuszczenia Zarządu nie należy do łatwych, biorąc pod uwagę moje zaangażowanie, czas
i nakłady finansowe, jakie poniosłem, aby należycie wykonywać swoje obowiązki i godnie reprezentować zarówno Oddział Puławski, jak i całe PTTK.