Radość w Nałęczowie. Piłkarze Cisów awansowali do czwartej ligi
Od pierwszych minut czuliśmy ogromną presję, z którą ciężko było sobie poradzić – tłumaczy Andrzej Depta, trener gospodarzy. W 23 min wynik spotkania otworzył Arkadiusz Perduta, który strzałem z rzutu karnego pokonał Roberta Paducha.
– Sędzia z pewnością nie widział tej sytuacji – powiedział Wiesław Tokarski, prezes Wisły. – Jeżeli ktoś kopie zawodnika z piłką od tyłu po piszczelach, to chyba normalnym zachowaniem jest odgwizdanie faulu – stwierdził Depta. Po tej sytuacji za zbyt głośne komentowanie decyzji arbitra na trybuny został odesłany Marcin Wróbel, trener gości.
W drugiej połowie swój koncert rozpoczął Marcin Polak, który w pojedynkę rozstrzygnął losy spotkania. Napastnik Cisów trzykrotnie znalazł sposób na słabo dysponowanego Paducha i zapewnił zespołowi z Nałęczowa awans.
Po końcowym gwizdku na murawie doszło do dużego zamieszania. – Zażądaliśmy sprawdzenia przez arbitra głównego kart chipowych i dowodów tożsamości piłkarzy Cisów – tłumaczy Tokarski.
Co było potem? – Sędzia je skontrolował, ale nie sprawdził dowodów. Goście nalegali, aby zobaczyć dowody moich podopiecznych, więc pokazaliśmy im również te dokumenty – wyjaśnia opiekun Cisów.
Goście dopowiadają. – Później zostaliśmy otoczeni przez miejscowych kibiców, którzy zaczęli nas obrażać – kontynuuje prezes Wisły.
A gospodarze ripostują. – Chyba byliśmy na dwóch innych meczach. Nic takiego nie miało miejsca. Swoim zachowaniem działacze z Annopola pokazali, że zasługują na... A klasę – skomentował całe zajście Depta.
Cisy Nałęczów – Wisła Annopol 4:2 (1:0)
Bramki: Perduta (23 z karnego), Polak (50, 55, 84) – Trębacz (69), Proc (85).
Cisy: Gołębiowski – Lenartowicz, Żmuda, Perduta, Paluch, Żak, Malesa (83 Kamiński), Polak, Adamczyk (52 Tupaj), Gieroba (58 Skulimowski), Dudek (77 Zgierski).
Wisła: Paduch – Bałoń (63 Tomczyk), K. Węska, Dzierżak, Proc, Gogół, Januszek, Rybak, Wójcicki, Pawłowski (54 Trębacz), M. Stępień.
Żółte kartki: Lenartowicz, Skulimowski (C) – M. Stępień, Tomczyk (W). Sędziował: Jacek Walczyński (Lublin). Widzów: 200.



























Kontakt: