drukuj

Radni wysyłają wójta Markuszowa do Abramowic

Części radnym z Markuszowa puściły nerwy na sesji.

Ostatnia sesja Rady Gminy w Markuszowie znów stała się areną walki między częścią radnych a wójtem. Zamiast merytorycznej dyskusji o sprawach ważnych dla gminy mieszkańcy mogli usłyszeć dialogi jak spod budki z piwem.

 

Sesja absolutoryjna, na której radni wystawiają wójtowi ocenę z wykonania budżetu w większości gmin wywołuje emocje. Ale w Markuszowie te emocje sięgają zenitu. Gorzej, że część radnych ma wyraźne problemy, żeby nad nimi zapanować. Po raz kolejny zafundowali więc mieszkańcom żenujące widowisko.

 

Główne role w tym spektaklu grali przewodniczący rady Leszek Barwiński oraz radna Anna Sokołowska. To oni najczęściej zabierali głos, nawet wtedy, kiedy nie dotyczył on poruszanego problemu. Przez ich odzywki w kierunku wójta sesja przedłużała się niemiłosiernie.

 

Przykład? Przewodniczący zaczął się skarżyć, ze wójt pisze na niego donosy do różnych instytucji, w tym prokuratury i ministerstwa. – A ile pan na mnie piszesz. Mam skserowane – odpowiedział mu Andrzej Rozwałka. – Ty możesz mieć skserowane, co chcesz – wypalił z ripostą Leszek Barwiński, choć wiadomo, że obaj panowie nie są ze sobą na „ty”.

 

Koleżanka przewodniczącego, radna Sokołowska (szefowa Komisji Rewizyjnej), zasugerowała wójtowi, żeby poddał się badaniu psychiatrycznemu.

 

– Ja już raz wnioskowałam o przebadanie wójta przez trzech psychiatrów i chyba będę musiała ponowić ten wniosek – zagrzmiała Anna Sokołowska. – Bo mam wrażenie, że ktoś tu jest niezrównowazony psychicznie – dodała.

 

Wątek psychiatryczny wobec wójta poruszył też Barwiński. – Wie pan gdzie dla pana jest archiwum X? Na ulicy Abramowickiej. Jestem w radzie społecznej tego szpitala i zapewnię panu godziwe warunki pobytu. Z telewizorem i chłodną wodą – powiedział z przekąsem przewodniczący.

 

Mieszkańcy kręcili na to wszystko głową. – Gmina staje się pośmiewiskiem na całe województwo – załamuje ręce jeden z sołtysów obecnych na sesji.

 

Im też się oberwało w trakcie dyskusji o wodzie. – Jak się tak panu podoba wójt, to zdjęcie zrobić i portret. W domu sobie powiesić, klękać się i modlić – wykrzyczał w kierunku sołtysa Barwiński.

 

Marek Wieczerzak

 

 

Zdjęcia

  • Części radnym z Markuszowa puściły nerwy na sesji.
redakcja
Autor:redakcjagg: GG2231337

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać