Proszę pana, jak to jest w policji?
Miały okazję dowiedzieć się, czym zajmuje się policjant, jakich narzędzi używa do pracy, jak wygląda prawdziwy pistolet, kajdanki i kamizelka kuloodporna. Na pytania odpowiadali: sierżant Leon (policyjna maskotka) oraz młodszy aspirant Marcin Koper.
Dziewczynki słuchały z ogromnym zainteresowaniem tego, o czym opowiadali policjanci, chłopcy natomiast zaskakiwali swoją wiedzą i bystrością. Doskonale rozpoznawali rodzaj prezentowanej broni.
– Ja mam taką grę, tam walczy przestępca z policjantem. Ja jestem w tej grze policjantem i znam kilka sztuczek – mówił Kacper.
Dzieci odwiedziły również „niebieski pokój”, dowiedziały się, że w tym pokoju w obecności psychologa może zostać przesłuchane dziecko, które zostało skrzywdzone. Popatrzyły również przez lustro weneckie, przez które pokrzywdzona osoba rozpoznaje bandytę lub innego groźnego przestępcę.
Na koniec zajrzały do aresztu śledczego. – O, tu jest najgorzej, tylko łóżko i nic więcej. Lepiej tu nie wchodzić – komentowały dzieci.
Największą frajdę miały, kiedy policjanci pokazali im policyjnego psa o imieniu Rocky. Oraz kiedy aspirant Marcin Koper, otworzył drzwi policyjnego radiowozu włączył sygnał dźwiękowy i pozwolił usiąść za kierownicą „kijanki”.


























Kontakt:
panie policjancie , panie policjancie
panie policjancie , panie policjancie to pańska pałka woła Jasio biegnąc za mundurowym - oj dziecko to nie moja ja swoją zgubiłem