Promocja oficerska w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie (zdjęcia)
Tegorocznym prymusem ze średnią 4,72 był ppor. pil. Sławomir Bąkała, pilot samolotu odrzutowego. – Wojsko to ciężka praca, nie da się ominąćnauki. Czasem mieliśmy tyle zajęć na uczelni, że pracowaliśmy od 8 do 20 – opowiada Sławomir Bąkała. – Ale jeśli chce się coś osiągnąć, to warto. Moje najbliższe plany to międzynarodowy egzamin z języka angielskiego – ECL i szkolenie w USA na F-16.
W najlepszej trójce znaleźli się również ppor. pil. Robert Jeł, pilot samolotu odrzutowego oraz ppor. pil. Michał Gładosz, pilot samolotu transportowego.
W imieniu prezydenta RP absolwentów promował gen. Mieczysław Cieniuch, szef sztabu generalnego Wojska Polskiego.
W uroczystościach pod pomnikiem „Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej Szkoły Orląt" wzięli m.in. Stanisław Koziej, szef BBN i gen. broni pil. Lech Majewski, dowódca sił powietrznych.































Kontakt:
może niedługo dzięki takim jak Komorro,
będą latać nad Gruzją obok swych nowych sojuszników z Moskwy...
w każdym bądź razie - powodzenia :)
Nie wiem czy o tego samego Komorro nam chodzi
@godziemba:jeśli tak,to tamten lata na drzwiach od stodoły.
;)
@press27:http://rossonero.salon24.pl/225090,el-presidente-komorro-w-akcji
http://www.wprost.pl/ar/197442/Komorra-zbiedniala-o-150-mln-euro/
"godziemba" dlaczego robisz w portki i boisz sie odpowedzieć
kogo nazywasz "Komorro"?
zamiast pyskówek - refleksja nad obecną rolą "popłuczyn stalina"
@Gruby:Wielka Polska musi zacząć się od budowania Wspólnoty, której tak bali się twórcy stanu wojennego, i która groźna jest dla dzisiejszych marionetek gangsterów i zdrajców.
świetnie to ujął Gustaw Herling-Grudziński w epilogu „Dżumy w Neapolu”:
>>Jestem pewien, że skutki dżumy stanu wojennego trwają nadal, a ja dla celów literackich przedłużyłem je w tym opowiadaniu na pokolenia, aż do prawnuków. (...) Bo stan wojenny dla życia społecznego był procesem strasznym i jeszcze długo będziemy się z niego w Polsce otrząsać. Stan wojenny był po prostu ponownym procesem intensywnej sowietyzacji...<<
Stan wojenny wg Herlinga-Grudzińskiego zdołał >>zabić w ocalałych, w ich dzieciach, wnukach i prawnukach smak, wartość i godność życia zrzeszonego<<
Gruby i inni medialni akolici chcą nam zabrać wielkość Polskiej Wspólnoty, nie tylko dlatego, że duma prowadziłaby do odbudowy tożsamości Narodu, tworząc z „masy” świadome jednostki.
chcą, byśmy nadal trwali w poczuciu bezsilności przekonani, że najlepszym rozwiązaniem jest odizolowanie się od brudnej i nikczemnej sfery politycznej, w której chodzi już tylko o pieniądze, wpływy i stanowiska.
chcą, byśmy uwierzyli, że wobec ogromu zła jesteśmy bezradni i skazani na los wzajemnie rywalizujących ze sobą ciułaczy, w których udało się „zabić smak, wartość i godność życia zrzeszonego".
PS.
interpretację szczucia nachalnego interlokutora polecam rozwadze myślących ;)
45 lat temu też tak kleczałem i dostałem szabla po ramieniu ;-)
A teraz pozostałt mi z tamtych czasów wspomnienia i... kordzik :-(((
Nowo promowanym życzę wszelkiej pomyślności i żołnierskiego szczęścia!
A u dziadzia Bieruta na kolanach nie siedziałeś?
@Gruby:Bo np. taki Lityński,czy A. Holland siedzieli...dzisiaj są autorytetami