drukuj

Praca w Puławach: Kilkanaście miejsc w Zakładach Azotowych

Najwięcej, aż 140 osób zamierza do końca roku zatrudnić Lubelski Węgiel "Bogdanka"

Największe firmy w regionie szykują przyjęcia pracowników. Dziennik Wschodni sprawdził gdzie jest praca. Także w Zakładach Azotowych Puławy.

Praca w Puławach - więcej artykułów

Ambitne plany w zakresie zatrudniania mają Zakłady Azotowe "Puławy". Spółka ma w tej chwili 3256 pracowników. I szykuje przyjęcia.

– W najbliższym czasie będziemy chcieli zatrudnić ok. 10 osób na stanowiska produkcyjne, np. maszynistów – wylicza Grzegorz Kulik z ZA "Puławy". – Będziemy również szukać 3 osób z wyższym wykształceniem chemicznym o specjalności inżynieria chemiczna lub technologia chemiczna.

Spółka jeszcze w tym miesiącu chce pozyskać 20 stażystów, głównie na stanowiska produkcyjne. – Zawrzemy też umowę z Zespołem Szkół Technicznych w Puławach i zobowiążemy się do zatrudniania rocznie minimum 10 absolwentów – dodaje Kulik.

Praca w największych firmach w woj. lubelskim - czytaj więcej na stronie Dziennika Wschodniego

Zdjęcia

  • Najwięcej, aż 140 osób zamierza do końca roku zatrudnić Lubelski Węgiel "Bogdanka"

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
kusol
kusol czw., 2011-04-14 13:29

plecy

"W najbliższym czasie będziemy chcieli zatrudnić ok. 10 osób" z bardzo szerokimi plecami :D,
a propos kawał z porodówki:
Lekarz do czekającego przyszłego taty wychodzi ze smutną miną i oznajmia że dziecko się urodziło bez głowy, na co tata z niepokojem w glosie pyta się:
Czy dziecko ma plecy?
Doktor: Tak ma, ale nie ma głowy.
Tato odetchnąwszy mówi ze spokojem:
A to jak ma plecy to napewno sobie poradzi w życiu :)

kusol
Yattering
Yattering czw., 2011-04-14 14:02

q

Tą nowinę to już słyszę od 2-3 miesięcy. W gazetach, na targach pracy, internecie i nawet w TV, a może i nawet w radiu.
Staże, stanowiska pracy na Azotach, a każdy kto próbował się dostać wie jak jest.
Ciekawe gdzie jeszcze ogłoszą ze są stanowiska. Może na słupach?

Właściwie to smutny w/w kawał oddaje rzeczywistość.

ariel
ariel pt., 2011-04-15 07:50

I nawet do szkoły nie musi...

takie dziecko chodzić ;) Wystarczy że zapisze się do jakiejś młodzieżówki partyjnej i mając takie plecy da sobie radę i stołeczki i stanowiska i kaskę trzepać będzie. :) Bo w partiach politycznych głową nie pracują, tylko właśnie plecami... :) Dowcip świetny - daję 100/100.

Władza z narodem, naród z torbami!!! Lenin wiecznie żywy...
Frantic
Frantic pt., 2011-04-15 09:35

Tu z Arielem

@ariel:

zgadzam się w 100%

Yattering
Yattering pt., 2011-04-15 09:54

pchają się, pchają. Nie

@ariel:

pchają się, pchają.
Nie odpuszczą żadnej okazji aby pokazać się w obliczu swoich ulubieńców z partii:)
Aż dziw bierze ze później reprezentują nasze społeczeństwo.
żenada

MamaMi
MamaMi pt., 2011-04-15 23:28

"Będziemy szukać"...:-),

niezły tylko troszkę spóźniony dowcip prima-aprilisowy.

Konkursy gdzie będą pewnie mogli startować ludzie z "zewnątrz" - parodia. Szkoda, że szanowny zarząd d... ludziom zawraca, bo traci się czas (urlop) na badania psychologiczne, śmieszne rozmowy kwalifikacyjne, które w niewielkim stopniu wiążą się z proponowanym stanowiskiem, a pracę dostaje ktoś kto miał ją dostać - połowa sukcesu jeśli coś umie, ale...z tym chyba bywa różnie ;-).
Czasem wydaje się, że nawet członkowie komisji konkursowej mają niewielki (może nawet żaden) wpływ na wyniki.

Cóż takie prawa rynku - dopóki nie będzie pełnej komercjalizacji z pewnością nie najważniejszą częścią ciała będzie głowa w tym kombinacie :-) . Grunt to mocne plecy i twarda dolna ich część...

~mamaMi