Praca w Puławach: 7 tysięcy osób na targach w hali MOSiR
Hasło tegorocznej imprezy brzmiało "Mobilni na rynku pracy". Zaprezentowało się na niej 71 podmiotów. Oprócz firm były też stoiska instytucji rynku pracy oraz szkoły z powiatu puławskiego.
– Po tym, co tu się działo widać, że połączenie edukacji z pracą zdaje egzamin – mówi Krzysztof Gumieniak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Puławach. – Duża liczba ofert, bogaty wybór, świetne stoiska pracodawców, ale też i placówek oświatowych. Za rok na pewno powtórzymy targi w takiej samej formie – dodaje.
Ci którzy szukali pracy lub chcieli ją zmienić mogli wybierać spośród 2000 ofert. Przykład? Willa Monika SPA z Nałęczowa szukała menadżera. Zarobki: od 1,8 do 3 tys. zł brutto. Pensje na poziomie 2,5 tys. zł oferowały z kolei puławskie firmy Mezap i Remzap, które szukały na targach kierownika budowy i ślusarza.
Na koniec lutego w puławskim urzędzie pracy zarejestrowanych było 6027 osób. Stopa bezrobocia wyniosła 12,2 proc.
Znaleźliście pracę na targach? Czekamy na komentarze.


























Kontakt:
?
i co znalazł ktoś pracę po targach? albo czy było coś ciekawego? może jakieś ciekawe fanty dawali?
targi EDUKACJI raczej
warto ludzi aktywizować wszelkimi sposobami, ale jak się robi targi Pracy - jak krzyczały ogłoszenia - powinno się jeszcze zorganizować jakąś ciekawą ofertę. niestety polski i puławski rynek pracy nie jest jeszcze rynkiem wolnym i nikt z ciekawymi ofertami pracy na targi nie przychodzi.. rozdysponowuje się je inaczej.. ogólnie rzecz biorąc to mizernie było..
Targi pracy a elastyczny rynek pracy......
Elastyczny rynek pracy, gdzie pracownika zatrudnia się czasowo i zwalnia ad hoc, jest domeną ZACOFANYCH krajów trzeciego świata. Tylko stabilność zatrudnienia daje szansę kariery zawodowej, uzyskania kredytu na mieszkanie, założenia rodziny, wychowania i wykształcenia dzieci. Dlatego blisko milion osób - głównie ludzi wykształconych, inżynierów, informatyków - deklaruje chęć wyjazdu po 1 maja do Niemiec i Austrii, krajów, które dbają o stabilność finansową pracowników i ich rodzin. Dzisiaj 3,5 mln Polaków jest zatrudnionych na umowy czasowe. To największa liczba od 20 lat! Polacy pracują dłużej niż Niemcy czy Japończycy, przeciętnie ok. 2000 godzin rocznie, a przy tym są skandalicznie nisko wynagradzani. Niemiec zarabia trzy-, czterokrotnie więcej od Polaka. W Niemczech odpis podatkowy wynosi 8 tys. euro, a w Polsce ok. 3 tys. złotych. Zasiłek jednorazowy na dziecko wynosi tam 204 euro, a w Polsce w przeliczeniu - 10-15 euro, i to pod warunkiem, że w rodzinie nie zarabia się więcej niż 504 zł na osobę.
..
BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ.!!!