drukuj

Powódź w Puławach: Ulica 6 Sierpnia znowu zalana (zdjęcia)

Mieszkańcy Puław z niepokojem obserwują skutki wylania Wisły

Nie wszyscy mieszkańcy zalanych terenów uporali się z wielką wodą, kiedy w sobotę nad ranem pękł naprawiany wał w Zastowie Polanowskim. Woda ponownie zalała gminę Wilków. W Parchatce – by ratować miasto – strażacy ułożyli poprzeczny wał między Puławami a Parchatką.

Dwa tygodnie temu w naszym regionie z powodu powodzi na Wiśle ucierpiało ponad 1,9 tys. gospodarstw, głównie w gminie Wilków. Niektórzy mieszkańcy nie wrócili do swoich domów, a ci którzy już rozpoczęli sprzątanie rozkładają bezradnie ręce.

– Znajomi mieli przyjechać, by nam pomóc przy sprzątaniu, ale w sobotę musieliśmy wszystko odwołać, bo woda znowu się pojawiła. Nie wiem, co teraz będzie – mówi mieszkanka gm. Wilków.

W piątek wójt Wilkowa ogłosił ewakuację 19 miejscowości. W niedzielę taką samą decyzję podjął prezydent Puław Janusz Grobel. Zarządził ewakuację ludzi mieszkających na terenach zagrożonych powodzią.

Wszędzie non stop pracują strażacy. Problem w tym, że wały nasiąknięte są wodą jeszcze sprzed dwóch tygodni. Teren wokół nich w niektórych miejscach przypomina bagno.

Gdyby wał w Parchatce puścił, to woda zalałaby nie tylko Parchatkę, ale również częśćPuław, a przede wszystkim osiedle domków jednorodzinnych Włostowice.

– Odkilku dni strażacy rozkładają folię na wale. Zabezpieczamy to umocnienie na tyle, na ile jest to tylko możliwe – mówi Krzysztof Morawski,rzecznik prasowy straży pożarnej w Puławach.

Dzisiaj o godz. 7 rano woda zalała już część bulwaru wiślanego przy ul. Wiślanej w Puławach. Woda wciąż się podnosi. 22 maja w Puławach Wisła osiągnęła poziom 722 cm, dzisiaj o godz. 14 było już więcej bo aż 739 cm. Mieszkańcy ul. 6 Sierpnia nie zamierzają jednak opuszczać swoich domów.

– Będę pilnował domu. Dwa tygodnie temu zostałem, to i teraz zostanę. Inni gorzej mają, u nas jeszcze nie jest tak źle. Jestem przygotowany, mam worki z piaskiem. Zresztą i tak nie miałbym gdzie pójść. Tu jest mój dom, tu jest moje miejsce – mówi pan Mirosław, który mieszka nieopodal bulwaru wiślanego.

Zdjęcia

  • Mieszkańcy Puław z niepokojem obserwują skutki wylania Wisły
  • Powódź w Puławach: Bulwar nadwiślański
  • Powódź w Puławach: Bulwar nadwiślański
  • Powódź w Puławach: Bulwar nadwiślański
  • Powódź w Puławach: Bulwar nadwiślański

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
audikom
audikom pon., 2010-06-07 19:13

pomoc dla powodzian

ktoś ma transport, ktoś ma lokal inni mają chęć do pracy społecznej, zapał do pomocy i można by z organizować akcjie pomocy powodzianą.
Ja nie pociągne takiej akcji bo nie mam na tyle zdrowia ale chętnie wezme udział i pomogę w miare swoich możliwości. niech młodzi pokażą na co ich stać.

KK
kikamika1990
kikamika1990 pon., 2010-06-07 19:36

Popieram audikom

Ja z chęcią pomogłabym powodzianom. Aby żeby był zapewniony transport i mogę jechać i pomagać.
Mógłby ktoś taką akcje zorganizować

Monika
Monika pon., 2010-06-07 22:25

i ja też...

Zgadzam się z Wami w 100%!!!Ja też nie mam autka,ale mam dwie ręce...

żyj z całych sił
PG3
PG3 pon., 2010-06-07 23:02

Prosze bardzo...

..."2. Nasza Parafia organizuje pomoc osobistą dla powodzian. 19 czerwca (sobota) o godz. 9.oo wyjedzie autokar z ludźmi, którzy pomogą usuwać skutki powodzi w domach ludzi starszych i samotnych. Proboszcz Parafii w Wilkowie wskaże nam takie rodziny. Zabieramy ze sobą narzędzia i środki potrzebne przy sprzątaniu, zabieramy żywność, aby po pracy zjeść posiłek wspólnie z powodzianami, którym będziemy pomagać. Taka ludzka twarz z naszej strony jest bardzo potrzebna osobom poszkodowanym. Osoby chętne do wzięcia udziału w tej akcji prosimy o zapisy w kancelarii."
http://pulawy-swrodziny.kuria.lublin.pl/?pokaztekst=ogloszenia

audikom
audikom pon., 2010-06-07 23:58

skromnie

ale jakiś odzew jest
kto chce pomoc swoją pracą fizyczną może tymczasem z kontaktować się z parafią.
Ja myślałem: ktoś lub jego znajomi dysponują dużym i mniejszym transportem
inni organizują poważną zbiorke wszystkiego co komu przyjdzie do głowy że może być potrzebne , zbieramy i wieziemy. Inne pomysły ,incjatywy itp. mile widziane.
Szef z duuużymi kokones i podobnie jego pomocnicy do tego ogromnego wysiłku społecznego potrzebni od zaraz.
Kiedyś bym był to ja lecz niestety pikawa nie pozwala.

KK
Daniel Krawczyk
Daniel Krawczyk wt., 2010-06-08 01:25

...

Zerwany wał w Janowcu. Właśnie trwa ewakuacja. Informacja pochodzi z TVN24.

Nałęczowianin
Nałęczowianin wt., 2010-06-08 10:16

Nie istnieje żadna "Lubelszczyzna"!

Ustawowa nazwa to WOJEWÓDZTWO lubelskie, które dzieli się na
powiaty i gminy.
"Lubelszczyzna" to medialny nowotworek językowy i zwykła promocja Lublina
przez dziennikarzy z Lublina.
Pokazywanie, że poza Lublinem nie istnieją żadne konkurencyjne ośrodki
warte odnotowania.
Dla reszty województwa to samobójcza polityka informacyjna.
Ponieważ to daję się przełożyć nie tylko na prestiż, ale na inwestycje
i po prostu kasę której jesteśmy pozbawiani.
Proszę o opamiętanie i postawienie temu złodziejstwu tamy!

wedrowycz
wedrowycz wt., 2010-06-08 10:39

Obawiam się, że nie jest to

@Nałęczowianin:

Obawiam się, że nie jest to prawdą. Nazwa "Lubelsczyzna" funkcjonowała jeszcze wieki przed podziałem Polski na województwa.

Nałęczowianin
Nałęczowianin wt., 2010-06-08 11:26

To może cofniemy się do Piasta Kołodzieja?

@wedrowycz:

Do 1492 roku Lublin należał do wojewodztwa sandomierskiego,
a do 1795 roku do Małopolski.
Więc może Sandomierszczyzna?
Liczy się to co tu i teraz.
A teraz to tylko WOJEWÓDZTWO!
Każda inna nazwa to uzurpacja,
która nam szkodzi!!!
Bo ma nas uczyć
wyuczonej bezradności.

wedrowycz
wedrowycz wt., 2010-06-08 11:50

A Wyżyna Lubelska? Takiej

@Nałęczowianin:

A Wyżyna Lubelska? Takiej nazwy można używać?

Nałęczowianin
Nałęczowianin wt., 2010-06-08 12:55

Jeśli Ci bardzo zależy

@wedrowycz:

Ja wolę używać nazwy Płaskowyż Nałęczowski
na którym leży Nałęczów i Kazimierz.
Bo Puławy to Nizina Mazowiecka.
A serio..
Mieszkam w Nałęczowie, pow. puławski, woj. lubelskie, Polska, Europa.
A nie na jakimś językowym potworku :-(