drukuj

Powiatowy Urząd Pracy w Puławach: Bezrobotni stoją w wielkich kolejkach

Kolejka w Powiatowym Urzędzie Pracy w Puławach

Co najmniej kilka godzin musi odczekać osoba bezrobotna żeby się zarejestrować w Powiatowym Urzędzie Pracy w Puławach. – U nas i tak jest lepiej niż w innych miastach – twierdzi Krzysztof Gumieniak, dyrektor PUP w Puławach.

Pierwsi bezrobotni ustawiają się w kolejce jeszcze przed otwarciem urzędu. W czwartek przed południem w ogonku biegnącym po schodach i korytarzu urzędu czekało kilkadziesiąt osób. – Jestem od 8.15, a teraz jest 11. Pewnie poczekam jeszcze z godzinę – powiedziała nam jedna z oczekujących do rejestracji.

 

 

Jedni zabijają nudę czytaniem gazet, inni posilają się w oczekiwaniu na swoją kolej. Jeszcze inni widząc kolejkę od razu rezygnują z czekania i łudzą się, że jak przyjdą następnym razem to będzie luźniej. – Byłam już wczoraj, ale na pewno bym się nie dostała, dlatego dzisiaj znowu przyjechałam. Urzędników w ogóle nie obchodzi, że ludzie tu stoją w takich kolejkach. Dla nich ważne, że oni mają dobrą pracę – zżyma się jedna z kobiet.

 

– Jak jest duża kolejka, to kierownik proponuje zapisanie oczekujących na późniejszy dzień. Jeżeli ktoś się nie zgadza, to niestety musi czekać – tłumaczy Krzysztof Gumieniak, dyrektor PUP w Puławach.

 

Jak tłumaczy Gumieniak, na początku stycznia zawsze są kolejki. – A teraz jest ich jeszcze więcej, bo wzrosła kwota zasiłku dla bezrobotnych, która w pierwszych trzech miesiącach wynosi 717 złotych. Z tego powodu zapewne część osób czekała do stycznia, żeby załapać się na wyższy zasiłek – dodaje.

Zdjęcia

  • Kolejka w Powiatowym Urzędzie Pracy w Puławach

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-01-18 10:46

Niemała w tym zasługa pracodawców...

Pan redaktor nie dodał, że kiedy do rejestracji bezrobotnych jest pięćdziesięcioosobowa kolejka zakręcająca do pośrednictwa pracy i spowrotem to w pośrednictwie siedzą sobie "urzędaski" i pykają w komputer opowiadając dowcipy. A kolejki są regularnie co miesiąc. Dlaczego? Zwykle umowy o pracę wygasają z końcem miesiąca... Druga Irlandia - nie ma co!!! Dziękujemy ci Słońce Peru!

majka
majka wt., 2010-01-19 09:24

Dwie strony medalu...

Ludzie narzekają, że nie ma pracy a od czegoś trzeba zacząć. Ile osób odmawia podjęcia pracy za najniższą pensję 1.317,- zł brutto (na początek) bo woli siedzieć w domu, mieć ubezpieczenie i brać 717,- zł?

wedrowycz
wedrowycz śr., 2010-01-20 12:45

717 zł dostają tylko przez 3

@majka:

717 zł dostają tylko przez 3 miesiące i to ci, którzy pracowali więcej jak 5 lat. W Puławach 1317 brutto to nie jest mało tylko powiedziałbym - to przeciętne wynagrodzenie jakie można dostać za uczciwą pracę...

5h9
5h9 wt., 2010-01-19 11:59

mnie dziwią kolejki, na tyle

mnie dziwią kolejki, na tyle co ja się tam ostałem, to widziałem tylko stażystów biegających po pup'ie :) nie mówię że wszyscy nie pracowali, bo przy okienku przyjmował miły Pan i Pani. Ale nie o to mi chodzi, dziwi mnie sytuacja gdy bezrobotny przychodzi do urzędu w sprawie ogłoszenia, a oni nie chcą podać nawet adresu pracodawcy który wywiesił ogłoszenie zamknięte w urzędzie. Tu coś mi nie pasi..

Yattering
Yattering wt., 2010-01-19 12:40

porażka

Powiem szczerze ze zastanawia mnie bycie urzędu pracy. Napisałem z małej litery gdyż że jest to kkolejna zbyteczna instytucja obok NFZ. Nie znam osoby, która by znalazła w miarę dobrą pracę własnie przez tą instytucję (zaznaczam w miarę). No tak można by powiedzieć, że są jeszcze zasiłki ale tą kwestię można rozwiązać inaczej a nie powoływać kolejny urząd