Pomogli mi ludzie dobrej woli
– Nie mogłam doprosić się jej utwardzenia. Kiedy straciłam nadzieję, pomogła mi redakcja Teraz Puławy i ludzie dobrej woli – cieszy się pani Janina.
Do gospodarstwa pani Janiny najkrótszą drogą można dostać się wędrując ścieżką turystyczną biegnącą obok ruin zamku w Bochotnicy. W okresie zimowym do jej pokonania potrzeba nie tylko butów do wspinaczki, ale przede wszystkim zdrowia. O przeprowadzeniu tamtędy inwalidzkiego wózka, z dorosłym człowiekiem, nie ma absolutnie mowy.
Dlatego kobieta starała się w gminie o utwardzenie polnej drogi od strony Gór. Mimo, że problem dotyczył kilku gospodarstw utwardzenie drogi nie mogło doczekać się realizacji. – Urzędnicy znali moją sprawę, ale pomoc nie chcieli, albo zwyczajnie to bagatelizowali. Miałam wrażenie, że uciekają na mój widok – przypomina Janina Wyzińska.
Sprawą pani Janiny zainteresowaliśmy radnych z Bochotnicy. W sprawę kobiety i jej niepełnosprawnej córki zaangażował się radny Piotr Guz. W efekcie jego starań droga została utwardzona. – Udało mi się załatwić kilka wywrotek asfaltowego destruktu pozostałego z remontów dróg powiatowych. Nie udałoby się, gdyby nie otwartość szefa Przedsiębiorstwa Robót Drogowych S.A w Puławach. Prezes Marek Góralski podszedł do naszej sprawy z wielkim zrozumieniem. Od razu zdecydował się pomóc. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni – mówi Piotr Guz.
Z pomocą przyszli również bochotniccy strażacy i mieszkańcy, którzy pomogli zniwelować fatalną drogę. Dziś jest ona w pełni przejezdna. – Chciała wszystkim bardzo serdecznie podziękować. Teraz mogę spokojnie pojechać z córka na rehabilitację. I nie jesteśmy odcięci od świata. Wszystko to, dzięki ludziom dobrej woli – cieszy się pani Janina.


























Kontakt: