Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę
– W poniedziałek wieczorem wracałem z zakupów. Nagle zauważyłem jak z ul. Partyzantów skręca w Bema volkswagen golf. Kierowca najechał na wysepkę i to wzbudziło moje podejrzenia. Zadzwoniłem do dyżurnego. Powiedziałem, w którym kierunku jedzie golf i ruszyłem w ślad za nim – opowiada sierżant Emil Sadurski.
Kierowca golfa dojechał na parking przy ul. Leśnej.– Próbował zaparkować, ale jakoś to mu nie wychodziło – relacjonuje Sadurski. – Wtedy podszedłem do jego samochodu i otworzyłem drzwi. Od kierowcy czuć było alkohol. Bełkotał, że jest trzeźwy.
Sadurski wyjął kluczyki ze stacyjki, a kierowcy kazał wyjść z auta. Mężczyzna ledwo trzymał się na nogach. Po chwili przejęli go policjanci z drogówki. 33-letni Tomasz B. z gminy Żyrzyn miał w organizmie 2,9 promila alkoholu. Stracił już prawo jazdy. Grozi mu nawet do dwóch lat więzienia.
– Funkcjonariusz zrobił wszystko, żeby udaremnić dalszą jazdę temu kierowcy. Być może swoim zachowaniem ocalił komuś życie – mówi podkomisarz Dariusz Kruk z puławskiej policji. I apeluje do każdego, kto zauważył podobną sytuację, o natychmiastowy kontakt z policją.
– Wystarczy podać markę samochodu, numery rejestracyjne i to, w jakim kierunku takie auto jedzie. Natychmiast wyślemy patrol. Mieliśmy już kilka takich telefonów i dzięki temu pijani kierowcy zostali zatrzymywani – dodaje Kruk.


























Kontakt:
I nie bał się upublicznienia swojego wizerunku
nie to co te szczawiki z poprzedniego artykułu.Szacunek dla p. Emila
Brawo Emil!
Tak trzymać!